[Draft] GWB Vault

Ostatnio mam okrutnie mało czasu na granie a jeszcze trudniej mi wygospodarować trochę czasu do pisania – zacząłem trzy duże teksty a nie mam kiedy je dokończyć.

Póki co, na osłodę, wrzucam ten przyjemny (rare)drafcik.

 

 

Pack 1

Zacząłem spokojnie od erki, w sumie to miałem jeszcze zielone i czerwone karty do wyboru, ale to jest gamebreaker i warto dla skarbnicy archanioła forsować WB. P1P2 miałem jakieś zaćmienie umysłu, bo powinienem brać Gathera. Nie pytajcie co się stało, zwłaszcza, że Collar potrafi wracać. P1P4 mogłem brać też czarne stworki, ale to są równorzędne picki. P1P5 – co sądzicie o Apocalypsie? Graliście tym jakoś dużo, macie doświadczenia? Chętnie posłucham o tej karcie, sam nie potrafię znaleźć dla niej miejsca w taliach. P1P6 chyba powinienem brać Graspa, to ładny splash, ale znowu miałem jakąś swoją wizję. P1P10 – tu wziąłem doskonałego gościa do humanów i do Colara, przynajmniej poszedłem w jakąś synergię. P1P12 wrócił GB land – również ucieszę się z jakiejś opinii na jego temat. Ja go lubię i miałem ogromna ochotę grać dwoma landami, na tym etapie tak właśnie planowałem składać deck, a cudacznie wyszło, że już miałem do tego dobre zielone karty. A zupełnie niespodziewanie, w Innistradzie otworzyłem…

Pack 2

… Wujka Avabrucka! No to doskonale majorze, już byłem pewny, że idę w trzy kolory : ) Power level over intellect. Aczkolwiek o wiele bardziej pasowałoby mi tu wziąć Township aby poziom absurdu przekroczył normy o lata świetlne. Wróćmy jednak do rzeczywistości; kolejny pick i znowu prezent. Anioł jako idealne combo do mojego jednego Geista zielonego, tak jakby za łatwo było go zdjąć. P2P4 to kolejne combo z Aniołem, szkoda tylko, że podwójny koszt. Kolejne picki w tej paczce brałem konsekwentnie w kierunku gbw_rare.dec. Zresztą kolejna paczka również przywitała mnie niespodzianką…

Pack 3

… w postaci drugiego Anioła, jak miło! (idę za modą i wstawiam rekordową jak na mnie liczbę trzykropków, będzie tak tajemniczo, szepty niedopowiedziane, emocje ukryte w tym szczególnym znaku… jeeez, co ja pieprze? Koniec dygresji).

Branie tego Anioła jest trochę to wbrew mojej ulubionej strategii zmniejszania kosztów, zwłaszcza, że w kolejnym picku znowu odpuściłem ważną kartę, czyli mana Pilgrima, na rzecz power levelu, czyli Travel Preparations. Pilgrim nie wrócił, dalej pozbierałem fixery i jakies tanie karty. W ostatecznym buildzie nie zmieściłem GB Landa, jakżeby inaczej. Wybrałem konsystencję, chciałem dożyć 5 mana i wygrywać erkami, tak też się działo.

Oto cudak jakiego finalnie otrzymałem:

 

Maindeck

4 Swamp
5 Forest
6 Plains
1 Shimmering Grotto
1 Vault of the Archangel
2 Angel of Flight Alabaster
1 Avacyn's Collar
1 Prey Upon
1 Strangleroot Geist
1 Smite the Monstrous
1 Vampire Interloper
1 Selfless Cathar
1 Traveler's Amulet
1 Falkenrath Torturer
1 Screeching Bat
1 Rebuke
1 Travel Preparations
1 Gather the Townsfolk
1 Morkrut Banshee
1 Disciple of Griselbrand
1 Elgaud Inquisitor
1 Midnight Guard
1 Voiceless Spirit
1 Mayor of Avabruck
1 Loyal Cathar
1 Ambush Viper
1 Young Wolf

 

Sideboard

1 Gravepurge
1 Ranger's Guile
1 Ghostly Possession
1 Executioner's Hood
1 Moonmist
1 Grim Backwoods
1 Curse of Oblivion
1 Corpse Lunge
1 Abbey Griffin
1 Night Terrors
1 Caravan Vigil

 

Draft obrazkowy jest na raredrafcie, link jest tutaj.

Pozdrawiam, – Ober

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze