[Limited/Draft] Pumped Selesnya

Dopiero co rozpoczęły się porządne drafty RTR na MTGO, czyli 8-4, z rozkładem nagród promującym zwycięzcę. Pierwszy taki draft i od razu zrobiłem finał – widać, że pisanie analiz i tyranie małych draftów prereleasowych dało radę.

Zaczynamy od klasyka gatunku – GW Selesnya, wspieranego przez jednego z moich ulubionych uncommonowych napastników – Fencing Ace, który cudownie działa z masą zielono-białych, tanich dopakowań.

 

Z tym double strike’owym rycerzykiem jest piękna sprawa, bo może ładnie rosnąć i nie jest jakoś wysoko draftowany. GW ma w ogóle świetny arsenał tanich sztuczek, kiedy ja sobie rzucam Giant Growtha za G, albo Swift Justice za W, to mój przeciwnik kisi Assassin’s Strike’a za szóstkę.

Dobra, jedziemy z draftem, tu macie go zwizualizowanego na Raredrafcie, a pod opisem, w spoilerze, jest forma obrazkowa.

Pack 1

p1p1 – zacząłem od średniej paczki, w sumie nie wiem co powinienem wziąć. Rare za 0,05 tixa, goblin wbijający w trudnego Izzeta, ściana otwierająca GB/GX dinozaury lub UG wall deck, a może niezbyt wyważony latacz? Keyrune jest tu dość bezpieczny, zawsze można dorzucić do Golgari i miec splash W lub do Azoriusa i mieć splash G.

(wziąłem Selesnya Keyrune)

p1p2 – tu wybór ciut lepszy, ale od razu złapałem urok. Pasuje do Keyrune’a i jest bardzo soczystą kartą. Wciąż mogę go dorzucić jako wyżej wymienioną opcję splashową. Poza tym chyba mały zielony insekt i czarny latacz są warci uwagi, ale ci goście potrafią wrócić, a na pewno nie są lepsi od charma. Vassal Soulem lekko gardzę, bo o niebo lepszy jest od niego Gryf 2/3 czy nawet Tower Drake.

(wziąłem Selesnya Charm)

p1p3 – tutaj jakoś nie miałem pomysłu, ten nieblokowalny detainer jest syty, latacza też lubię, bo bardzo mi się sprawdzał w Azoriusach. Mogłem brać jeszcze Apparition, ale w końcu jakąś pokrętna logiką wybrałem ptaka. Bardzo możliwe, że to błąd. Na szczęście niewielki.

(wziąłem Isperia’s Skywatch)

p1p4 – do wyboru ptasznik, ptaszki z populacją, Gatekeeper Vinei reszta poza kolorami. Ptaszki na instancie bardzo mi się sprawdzały, są fajną sztuczką na blok i na atak, więc bez problemu podjąłem decyzję.

(wziąłem Eyes in the Skies)

p1p5 – tu możecie się zdziwić, ale kocham tę sztuczkę. Bardzo tania, bardzo mordercza. Mythicowy Wurm obstawiłem na jakieś 2 tixy max, więc nie był konkurencją, Sundering Growth zazwyczaj wraca i w draftach nie jest już taki dobry jak w siledach, może spokojnie zasilać sideboard. Druid’s Deliverance jest jednym z tych populate’ów, które nie wprowadzają tokena, więc jest wiele razy słabszy od takich Eyes in the Skies. Na początku drafta nie wiem jeszcze, ile token-makerów zgarnę, nie wiem czy zielony utrzyma się jako mainowy kolor, wolę takie karty zostawiać na 9-14 pick albo w ogóle sobie je odpuszczać. Krokodyl 3/2 tak jak i słoń 3/2 to waniliowe ludki, których zdolności się praktycznie nie używa, oni też są spoko jak wracają, ale nie ma parcia, aby je zbierać wysoko.

(wziąłem Swift Justice)

p1p6 – bardzo prosty wybór, aggro detainer jak najbardziej mi pasuje. Ściana to drugi pick z tej paczki. Poza nimi nie widziałem innych kart do decku.

(wziąłem Azorius Arrester)

p1p7 – tu znowu prosty pick, Launch Party jest fajnym removalem niezależnie od decku. Może dobić wroga, jest twardym removalem i zdejmuje praktycznie każdego stwora w formacie, ratuje od Stab Wound i pochodnych aresztów. Może się skończyć, że zagram jednak Golgari ze splashem, może będę miał Selesnya z dodatkiem 1-3 czarnych kart – w tym formacie jest łatwo o takie dodatki. Złapanie po drodze jednego Gate’a i dołożenie Keyrune’a czy basica ze splashowego koloru załatwia sprawę, a nie burzy przy tym many.

(wziąłem Launch Party)

p1p8 – wybór pomiędzy szkieletem, removalem na lataczy i Gate’m. Powoli traciłem wiarę w Golgari, musiałbym od tego momentu brać bardzo dużo kart z niego, po przepuszczeniu jeszcze tego Launch Party mogłem wpuścić sąsiada w czarny albo jego splash. Także na tym etapie widziałem już tylko opcję Selesnya czysta albo Selesnya ze splashem – jeśli mam dokładać czarny, to na pewno nie będzie wśród nich szkieleta, jak mam dokładać niebieski, to brama może mi się bardzo przydać. Mam już latacza, który na splash z jakąś jedną czy dwiema innymi niebieskimi kartami się nadaje. Removal na lataczy może jeszcze dojść, po drodze jest łatwo o kolejne Oczy w Niebie czy 2/4 Indrika z Reachem. Padło na bramę Azoriusa, która daje możliwość przechwycenia w kolejnych paczkach jakiejś niebieskiej erki. To był wybór pomiędzy kartą, która może zasili sideboard, a kartą, która może zasili main deck – wybór jest prosty.

(wziąłem Azorius Guildgate)

p1p9 – nie liczyłem, że jeszcze coś przechwycę do decku, a tu taki prezent. Poza nim do wzięcia erka i mały latacz; wytłumaczyłem już czemu ich nie biorę pod uwagę – erka za tania, latacz musiałby iść do mainowego koloru, a jakiś mega mocny nie jest.

(wziąłem Savage Surge)

p1p10 – zawsze jakaś dodatkowa opcja jakbym złapał w dalszej części drafta sporo token-makerów. Do wzięcia jest jeszcze Dark Revenant, ale nie kusił mnie za bardzo. Co ciekawe – te małe czarne karty były dość mocno puszczane.

(wziąłem Rootborn Defenses)

p1p13 – jeszcze na sam koniec prezencik, zresztą mówiłem, że wróci ;p

(wziąłem Sundering Growth)

 

Pack 2

p2p1 – no erek to ja za dobrych nie otwierałem. Za to życiodajny centaur bardzo ładnie mi pasował do zestawu. Poza nim jest jeszcze bardzo, bardzo mocny w tym formacie Sunspire Gryffin. Liczę, że taki się jeszcze trafi, one czasem wracają. Może mi tu podpowiecie – bralibyście pod uwagę Decoya? Ja nim za mało grałem i nie mam jeszcze doświadczenia, wydaje mi się bardzo dobry do takiego decku, jaki mi się klarował.

(wziąłem Centaur Healer)

p2p2 – zaczynam budować mocna Selesnya aggro, ten bond bardzo dużo robi, prosi się też o Fencing Ace’a, razem potrafią zrobić szybka masakrę. Tu mogłem jeszcze wziąć Stab Wound na splash, ale wolę budować spójny, dwukolorowy deck.

(wziąłem Common Bond)

p2p3 – Selesnya prosi się o token-makerów, Seller of Songbirds ładnie się sprawdza tak w aggro, jak i w obronie oraz produkcji tokenów. Poza tym w paczce jest kombujący się z nim Chorus of Might – ta karta nie jest silna, ale w decku opartym na masie małych ludzików czyni wielkie spustoszenie. Liczę, że wróci. Fajny jest jeszcze Longlegs, ale ten także przychodzi na późnych pickach i niestety jest w zakresie tych kosztów, których wolę nie mieć w decku (tak, wiem – wziąłem 6 manowego ptaka nad 4 manowym nieblokowalnym ludzikiem – to był błąd).

(wziąłem Seller of Songbirds)

p2p4 – mam sporo sztuczek, rosną więc w cenie tani naporowcy. Tu jest jeszcze Korozda Monitor, ale jakoś bardzo mi nie siada, zawsze taki drogi i rozczulający, kiedy na stół wpadają inne ciała 3/3 ale za dwa albo trzy mana. Ten jest chyba ciut za drogi, a jego Scavenge’a nigdy nie użyłem. (wziąłem Brushstrider)

p2p5 – prosty wybór dla Selesnya. Może koszt nie jest mały, ale jedna taka karta nie zawadzi. Na pewno lepszy od wyżej wymienionego Monitora albo Longlegsa.

(wziąłem Coursers’ Accord)

p2p5-8 – kolejne trzy picki to zapełnianie taniego mana curve’a oczywistymi kartami.

(wziąłem Security Blockade, Giant Growth, drugi Common Bond)

p2p9 – sowa nie jest chyba aż tak słaba, aby dolecieć do 9 picka. Dla mnie to miły znak i dobre wsparcie taniego aggro.

(wziąłem Judge’s Familiar)

 

Pack 3

p3p1 – tu wreszcie jakaś erka do decku. Co prawda wolałbym jakiegoś Trostaniego, ale nie ma co narzekać, trzeba zbierać jeszcze kilka tokenów, a na pewno przydałby się kolejny sprzedawca śpiewających ptaków – bo oni ładnie współdziałają ze sobą. W trzeciej Wayfaring Temple, w czwartej sprzedawca z szansą na kopię ptaszka. Nawet jak przeciwnik chce blokować Świątynię, to jest już ona co najmniej 3/3, w porywach do 5/5 Smile

(wziąłem Wayfaring Temple)

p3p2 – tu nie mogło być lepszego picka dla mnie. Ace świetnie działa z całą bandą dopakowań, jakie do tej pory zebrałem. To jeden z moich pierwszych hitów, jakich będę w najbliższych draftach nadużywać.

(wziąłem Fencing Ace)

p3p3 – ludek przydatny jako tanie paliwo do Wayfaring Temple’a, no i oczywiście jest token-makerem. Deck ma już ładny mana curve i trzyma się kupy. Dalej spodziewałem się już tylko kosmetycznych dodatków…

(wziąłem Centaur’s Herald)

… a tu nagle boom – p3p4 – kolejny As! Cudownie wpasuje się do koncepcji decku. Żałuję tutaj tylko puszczonego Gryfa.

(wziąłem Fencing Ace)

p3p5 – tu długo zastanawiałem się między drugim Keyrunem (tych nigdy dość) a Growing Ranks, który jest mega mocny. Tylko, że jest za 4 mana i musi mieć co kopiować. Nie miałem żadnego Call of the Conclave, do kopiowania z tanich opcji są tylko ptaszki i jakiś rycerzyk z vigilancem. To ciut za mało, wolałem przyśpieszającego stwora odpornego na sorcery. To też daje mi opcję ucięcia many w decku.

(wziąłem Selesnya Keyrune)

p3p7 – dopiero tutaj przeleciała ciekawa karta – Dramatic Rescue jest moim zdaniem niesamowicie mocne w tych draftach, ja je biorę do Azoriusa albo nawet jako splash dość wysoko. Możliwe, że przy podzie był tylko jeden Azorius-drafter, dziwię się, że puścili tę kartę. Jakbym miał jakiegoś Vine’a szukającego Gate’a, to bym dosplashował Rescue, ale bez łatwej many wolałem nie psuć sobie decku. Mam taką zasadę, że splashując jedną kartę dorzucam zazwyczaj tylko dwa źródła many do niej i jeszcze najlepiej, jak nie są to basic landy, tylko jakieś duale czy Keyruny. Tu musiałbym dać Bramę Azoriusa i wyspę – ta opcja niestety odpada w aggro decku. Ważne jest też aby takich tanich tricków nie zagrywali przeciwko moim dopakom – tracę w ten sposób kartę dopakowującą, atakera ze stołu, tempo i jeszcze przeciwnik dostaje 2 życia – zbyt bolesne.

(wziąłem Dramatic Rescue)

p3p8 – no proszę, nie za wielu drafterów białego mam przy podzie. Z przyjemnością go przygarnąłem, nakarmiłem i dałem pracę.

(wziąłem Seller of Songbirds)

 

Dalej już dość proste wybory.

Spoiler
Pack 1 pick 1:

  My Pick:

  Pack 1 pick 2:

  My Pick:

  Pack 1 pick 3:

  My Pick:

  Pack 1 pick 4:

  My Pick:

  Pack 1 pick 5:

  My Pick:

  Pack 1 pick 6:

  My Pick:

  Pack 1 pick 7:

  My Pick:

  Pack 1 pick 8:

  My Pick:

  Pack 1 pick 9:

  My Pick:

  Pack 1 pick 10:

  My Pick:

  Pack 1 pick 11:

  My Pick:

  Pack 1 pick 12:

  My Pick:

  Pack 1 pick 13:

  My Pick:

  Pack 1 pick 14:

  My Pick:

  Pack 1 pick 15:

  My Pick:

  Pack 2 pick 1:

  My Pick:

  Pack 2 pick 2:

  My Pick:

  Pack 2 pick 3:

  My Pick:

  Pack 2 pick 4:

  My Pick:

  Pack 2 pick 5:

  My Pick:

  Pack 2 pick 6:

  My Pick:

  Pack 2 pick 7:

  My Pick:

  Pack 2 pick 8:

  My Pick:

  Pack 2 pick 9:

  My Pick:

  Pack 2 pick 10:

  My Pick:

  Pack 2 pick 11:

  My Pick:

  Pack 2 pick 12:

  My Pick:

  Pack 2 pick 13:

  My Pick:

  Pack 2 pick 14:

  My Pick:

  Pack 2 pick 15:

  My Pick:

  Pack 3 pick 1:

  My Pick:

  Pack 3 pick 2:

  My Pick:

  Pack 3 pick 3:

  My Pick:

  Pack 3 pick 4:

  My Pick:

  Pack 3 pick 5:

  My Pick:

  Pack 3 pick 6:

  My Pick:

  Pack 3 pick 7:

  My Pick:

  Pack 3 pick 8:

  My Pick:

  Pack 3 pick 9:

  My Pick:

  Pack 3 pick 10:

  My Pick:

  Pack 3 pick 11:

  My Pick:

  Pack 3 pick 12:

  My Pick:

  Pack 3 pick 13:

  My Pick:

  Pack 3 pick 14:

  My Pick:

  Pack 3 pick 15:

  My Pick:

Do wizualizacji drafta wykorzystałem draft converter.

Powstał mi taki Selesnya deck:

pokaż / ukryj

Pumped Selesnya

kliknij, aby powiększyć

Grało się przesympatycznie. Oczywiście nie mogłem się powstrzymać od oberowego układu many 16/41. Ucinałem koszta, aby mieć głównie dropy za 2-3 mana, do tego z dwoma Keyrunami uznałem, że to styknie. Dochodziło ładnie, acz dwa razy zaryzykowałem z jednym landem na pierwszej ręce wierząc, że MTGO jest zepsute pod tym względem i nie zawiodłem się – w obu przypadkach z topa 2 landy – obv! Zresztą prawdopodobieństwo dobrania co najmniej dwóch landów na pierwszą rękę to 85%, dobranie na drugą turę to już 90% – dla mnie ryzyko warte podjęcia w takim decku (żeby nie było – to nie moje szacunki, tylko statsy z mtgo).

Poza tym wszystko kręciło się szybko i sprawnie. Raz tylko grę mi urwał Golgari Drake, który dożył do 6 many i mythicowego vampira, ale więcej szans mu nie dałem.

Czuję, że niebawem pojawi się kolejny, bo bardzo podoba mi się ten format. Nie tylko jest bardzo fajnie zaprojektowany do draftowania, ale ma też w miarę drogie erki, czyste EV+

Pozdrawiam!

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze