[Draft] RGw Diabeł

W przerwach między meczami w Standardzie i Modernem, które ostatnio eksploatuję do granic, znalazłem chwilę na odświeżający draft. Wrzucam go z krótkim opisem.

A jak się ogarnę to postaram się napisać dłuższy tekst, bo ostatnio Was zaniedbuję ;p

 

 

Zacząłem od wyboru między dwoma Rarami i to bardzo trudnego wyboru: Diabeł, czyli Flayer of the Hatebound czy Wolfbitten Captive. Oba pasują do RG, albo do białego koloru, trochę się eliminują niestety – jeśli wezmę jednego to drugi idzie do gościa po lewej, który może mi potem kraść picki. Drugi problem to puszczanie Wild Hunger w tej paczce oraz Burning Oila, dwóch kolejnych kart do archetypów jakie mogę składać. No cóż, na coś trzeba się zdecydować, a że ostatnio podniecałem się Dredgem w Legacy to wziąłem trochę na siłę Diabła. Nie uważam aby jego power level mocno przewyższał Captive’a, głównie przez ogromny koszt, ale że tego drugiego draftowałem ostatnio bardzo często to postanowiłem zrobić wyjątek.

W mojej pierwszej paczce trochę zaprzeczam swojej ideologii zbierania taniochy i sztuczek, ale od razu zakładam, że będę dalej draftował taniznę.

W drugim picku trochę zbłądziłem, chyba powinienem brać Firesy, bo pasują pod RB Vampiry i miałbym więcej synergii Undyingów z Diabłem. W trzecim picku chciałem tę synergię wykorzystać z Gheistem, ja wiem, trochę to naciągane – znowu straciłem Firesy. Na tym etapie byłem zdecydowane na bezmózgie RG, czyli najprawdopodobniej bez zachowania tribala. W takim momencie trzeba będzie zastosować drugi scenariusz – draftowanie pod flashbacki z dodatkowego koloru. O takim draftowaniu (z uwzględnieniem flashbacków) postaram się napisać niedługo więcej. Niech ten draft będzie do tego wstępem.

Potem mamy trochę standardowych picków, aż do ósmego, gdzie jeszcze dałem sobie opcję białego, ale też celowałem już w trzeci kolor – problem tego drafta był w pierwszych pickach, jak puściłem karty do RG tribala a dalej szedłem w te kolory, wiedziałem, że dalej może być ciężko i skupiałem się na dodatkowej opcji splashowej.

Dalej istotny był dopiero 3 pick w drugiej paczce. Tu mogłem brać wilki, ale zrezygnowałem już dawno z tribala i wiedziałem, że przyda się posiłkowanie trzecim kolorem, najlepiej tu pasował biały. Dalsze picki są tego konsekwencją (Pilgrim, Amulet, Mausoleum Guard), ale o tym będę pisał w kolejnym tekście o limited. Mniej więcej na tym etapie skończyły się wybory, brałem już tylko karty do RG aggro ze splashem białego. Nie dało się urwać żadnego tribala, więc musiałem kombinować.

Oto co otrzymałem:

Diabeł deck:

7 Forest
2 Plains
7 Mountain
1 Nightbird's Clutches
1 Ranger's Guile
1 Dawntreader Elk
1 Festerhide Boar
1 Kruin Outlaw
1 Scorned Villager
1 Rally the Peasants
1 Young Wolf
1 Flayer of the Hatebound
1 Bonds of Faith
1 Traveler's Amulet
1 Mausoleum Guard
2 Villagers of Estwald
1 Spidery Grasp
1 Travel Preparations
1 Faithless Looting
1 Crossway Vampire
1 Afflicted Deserter
1 Avacyn's Pilgrim
1 Strangleroot Geist
1 Hamlet Captain
1 Forge Devil
1 Skirsdag Cultist
1 Lumberknot

 

Sideboard

1 Rakish Heir
1 Executioner's Hood
1 Wooden Stake
1 Paraselene
1 Feral Ridgewolf
1 Gather the Townsfolk
1 Dearly Departed
1 Bloodcrazed Neonate
1 Scorch the Fields

 

Pula kart nie była oszałamiająca, dając trochę mylne sygnały na początku tez zepsułem lekko draftowanie innym graczom zbierającym RG, GW i RW, jednak skończyło się to dla mnie pomyślnie.

Kolejność draftowania można podejrzeć w serwisie  Raredraft.com – dokładnie tutaj. Aby oglądać draft trzeba się zalogować przez konto na gmailu.

– Ober

 

 

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze