[Draft] RU Geistflame

Draft z ukłonem dla Kanału Geistflame, zgarnąłem bowiem aż trzy sztuki ich ulubionej karty. Zresztą sam mam do niej słabość, to jeden z fajniejszych removali w formacie.

Talia nie jest jakaś cudowna, taki zlepek tego co wpadało w ręce, dodałem jednak bardzo wartościowy rozdział w  tekście – jak grać przeciwko millującym nas deckom. Polecam się temu lepiej przyjrzeć.

 

 

Pack 1

P1P1 totalnie nie miałem pojęcia co brać. Zakonserwowana Młodość była tu chyba najlepszą kartą, miałem jednak jakiś plan na wydraftowanie armii wampirów, no i liczyłem, że coś czerwonego jeszcze wróci na 9 picku. P1P5, czyli wczesny pick, a taki totalnie jałowy zestaw. To był chyba znak, że moje kolory są rozkradane po prawej stronie. P1P6 był dziwny, czy ta książka jest aż tak słaba? na P1P9 wróciły wszystkie czerwone karty. Nie były to jakieś mega hity, ale dziwne, że ani jednej nie ruszyli. Kolejne picki przysłużyły się potem w sideboardzie, ale o tym za chwilę.

Pack 2

Fajny początek tego packa, Spirit, 2 Juggernauty i Brimstone. Ciekawe, że jednak nikt tego directa nie ruszył. To może znaczyć, że w pierwszym packu po prostu nie było nic ciekawego z czerwonych, dlatego mało co dochodziło. Podobnie z 4 pickiem, bo Curse jest bardzo grywalną i sympatyczną kartą. Picki 6-9 to kolejne ładne czerwone prezenty, miło że nikt mi się nie wcinał chociaż w jeden kolor.

Pack 3

P3P3 – dziwne O_o on chyba nie powinien tu dojść. Spoko, mogę grać dwoma. Dalej jakoś mi się uzbierało trochę Zombich, mogłem nawet wymieniać niebieski na czarny dla 2 Hungerów i kilku Zombiaków. Ciekawe, że nikt się nimi nie opiekował. No dobra, przesadziłem, że talia była zlepkiem kart, trochę ładnych gadżetów do niej zgarnąłem : )

 

Maindeck

2 Galvanic Juggernaut
2 Bloodcrazed Neonate
1 Ashmouth Hound
1 Armored Skaab
1 Curse of Stalked Prey
2 Brimstone Volley
1 Into the Maw of Hell
1 Night Revelers
1 Grimoire of the Dead
2 Mindshrieker
1 Claustrophobia
1 Village Ironsmith
1 Delver of Secrets
1 Stitcher's Apprentice
1 Crossway Vampire
3 Geistflame
1 Nightbird's Clutches
1 Rakish Heir
10 Mountain
6 Island

Sideboard

1 Make a Wish
1 Memory's Journey
1 Naturalize
1 Night Revelers
1 Burning Vengeance
1 Rolling Temblor
1 Rage Thrower
2 Graveyard Shovel

 

Może Was zastanawiać, czemu pokazuję zielone karty w sideboardzie, mam na to dobrą odpowiedź – wygrały mi cały jeden mecz.

Jak się gra przeciwko millującym deckom

W drugiej rundzie trafiłem na deck, który mnie przewijał, takie coś jak opisywał niedawno Figar. UW z masą removalu, zaporowych ścian, jakichś Krabów, tapujących sztuczek, no i oczywiście niebieskie Curse’y, Dzwonki, Dream Twisty i pochodne. W pierwszej grze zostałem wciągnięty nosem, wypluty uchem – nawet nie pisnąłem. Decki milujące wbrew pozorom nie zostawiają zbyt wiele czasu. Jak wskoczy na stół jeden Curse, to zaczyna się zegar. Dodając do tego draw 1 karty co turę i jakieś efekty przewijające co turę ze strony przeciwnika, zostaje nam jakieś 5-6 tur do wykończenia naszej biblioteki. Jak przeciw czemuś takiemu grać? To proste – grać wszystkim : ) A dokładnie tym, co pasuje nam do talii. Dokładamy karty tak, aby mieć 50+ kartowy deck, kupuje nam to kilka tur wystarczających do wygrania. Ja wsadziłem po sideboardzie: Make a Wish, Memory’s Journey, Naturalize, Night Revelers, Burning Vengeance, Rolling Temblor, Rage Thrower,2 Graveyard Shovel i 5-6 landów. Ważne, aby zacząć z maną na zagrywanie bez problemu czarów, tu nie można sobie pozwolić na wystawienie gości za 2 mana i czekanie na 3-4 land, bo mamy mało czasu i nie możemy się zawieszać. Mulligan zresztą nie jest takim złym ruchem, bo każdy daje nam 1 więcej kartę w bibliotece do przemilowania. 2 Szufelki wsadziłem aby przewijać flashbacki przeciwnikowi, ale miałem zagranie, że wyczyściłem swój grób do dwóch kart, których potrzebowałem i wróciłem je sobie za pomocą Make a Wisha. Wcześniej kupiłem sobie czas niszcząc Naturalizem Curse of the Bloody Tome, potem miałem wybór co sobie wrócić na rękę i wziąłem z powrotem tego Naturalize’a oraz Grimoire of the Dead, to załatwiło sprawę. W trzeciej grze mieliśmy niezły wyścig i uratował mnie na końcu Memory’s Journey dając kluczową, dodatkową turę, a Burning Vengeance bardzo dobrze wykorzystał zapełniający się grób.

To nie jest oczywiście 100% skuteczna metoda, ale zawsze dajemy sobie więcej opcji i czasu. Podczas draftowania warto zainwestować crapowe picki z okolicy 9-14 i zbierać karty do sideboardu. Warto zawsze złapać jakieś Ancient Grudge, Orby z Hexproofem, Czarne Curse’y wywalające grób i tego typu śmieciowe na pierwszy rzut oka kary, ale mogące uratować nas w konkretnym matchupie. Wiele osób ogranicza się do zbudowania decku a potem zamyka na nim, tak jakby nie było żadnych opcji, a po sideboardzie gramy jeszcze co najmniej jedną albo dwie gry i powinniśmy z niego mądrze korzystać. Jeśli zgarniecie ledwo 22-23 karty i nic nie będzie się nadawać do sideboardowania, to oczywiście nie ma co rzeźbić, ale lepiej mądrze planować sobie różne scenariusze podczas draftowania. Pamiętajcie, aby nie ograniczać się tylko do 40 kart.


Draft można obejrzeć na Raredraft.com – dokładnie tutaj. Oczywiście aby oglądać draft wymagane jest zalogowanie przez konto na gmailu.

 

– Ober


Print Friendly, PDF & Email

Komentarze