[Limited/Draft] Wr Masssss 3x M13

Och minęły chyba lata od mojego ostatniego drafta. Powodów absencji było kilka, między innymi: nie polubiłem się z AVR, a na M13 nie miałem za dużo czasu. Poza tym w Japonii ciężko mi się łączy z MTGO i miewam okrutne lagi. Zacząłem jednak grać M13 na żywo z tubylcami i to mnie zainspirowało do zagrania 8-4 przez internet.

Owocem tego był bardzo sympatyczny deck, na 3-0.

 

Nie obyło się bez błędów przy drafcie i w samym graniu, ale deck dał radę bardzo dobrze. Poza jedną grą, nie było takich na farcie, na styk. Praktycznie cały czas miałem inicjatywę i odpowiedzi na ręce. W tej jednej grze, w finale – przeciwnik zaczął od mega wysypu z arbora, jakiegoś siłacza za 2 mana i bodajże Rancora. Pamiętam, że późno zacząłem walkę, pobroniłem się, potem wszedł Healer, zblokował jakiegoś pionka i spadłem na 1 życie. Z topa dostałem Captain’s Call i cudownie wyszedłem z głębokich pośladków. Dalej juz mogłem wysypywać rękę.

Paczka 1

1p1p – tu był prosty wybór, erka która daje dużą władzę nad stołem, odcinam czerwony przy okazji, bo poza tym nic nie ma w paczce. Wziąłem sobie podczas tej paczki od razu print screena, aby potem sprawdzić co brali. Taka sztuczka, na którą można sobie pozwolić na MTGO.

1p2p – tu nie wiedziałem co brać, chyba powinienem chwycić Chandra’s Fury, zwłaszcza, że w pierwszej paczce puściłem trochę niebieskiego. Miałem wizję na jakiś fajny latający UR, gdzie ziemię będę zamiatał Magmaquakiem, piękna fantazja. tu jeszcze opcją był Healer of the Pride, Titanic Growth, może Sign in Blood.

1p3p – no i tu dziwny zestaw: mocna Serra, czarny Knight, Arbor Elf. czerwonego mało niebieskiego w ogóle nie ma – pomysł z niebieskim postanowiłem anulować. Magmaquake może równie dobrze zamiatać ziemię pod białymi lataczami, skoro na tym picku idzie biały

1p4p – Czerwony, zielony i czarny sycą, ale trzymam się mojego koloru i biorę dobry removal. Wcześniej nie było czerwonego, tu dochodzi Turn to Slag. To może znaczyć, że go nie wzięli, bo był za pusty i jest szansa, że się w niego nie wbiją. Za to czarny jakiś szedł i pewnie gość po lewej się już w niego wbił.

1p5p – Przyjemny prezent w postaci żołnierzyków. Mogą się przydać do różnych efektów dopakowujących wszystkie stwory, a trochę ich jest w WR. Do tego jakiś Gryf może urośnie, jakiś Healer się trafi.

1p6p – tu chyba powinienem brać pierścień, ale miałem w głowie jeszcze żołnierzyki i szarża do nich bardzo pasowała. Nie mogłem przewidzieć, czy nie skończę z WR token/maluchy aggro.

1p7p – tu prosty wybór, zaskakująco wysoko doszedł ten Priest.

1p9p – tu może lepiej było wziąć Divine Favor – dobrze działa z lataczami i też robi „ścianę” na stole. Lwy brałem z myślą o obronie ziemi, ale nie korzystałem z nich w sumie.

1p11p – i tu chyba spory błąd – powinienem wziąć Erase – długo nad nim myślałem i podczas turnieju kilka razy by mi się przydał. Spotkałem gościa z co najmniej dwoma Pacyfizmami i jeszcze jakieś dopakowania czarne. Ale Brut sprawdził się nie najgorzej aby zrobić czasem małe tempo.

Paczka 2

2p1p – bardzo ładny prezent od MTGO, ta karta czyni cuda, łatwo pod nią ustawić rozgrywkę podkładając defensywę, wrzucając jakiegoś malucha z lataniem aby zainicjował wyścig a potem dać przeciwnikowi podłapać ducha rywalizacji i pozwolić mu wstawić z 2 stwory więcej. Planar czyści idealnie wszelkie powierzchnie, nie zostawia smug na talerzach.

2p2p – do kolekcji aniołów jak znalazł. Trochę kusił Squire, no ale Serra to Serra. Robi po prostu wszystko, za relatywnie mały koszt.

2p3p – tu już miałem pewne WR i nie miałem zamiarów zmieniać kolorów ani nic splashować. Dalej planowałem już tylko forsować barwy narodowe, co wydawało się proste, patrząc na karty jakie mi puszczali. Trochę chciałem rycerza, no ale ziemię miałem czyścić, a Crucible świetnie działa z Planarem i Magmą, w late game dawał mi dobry card advantage.

2p4p – no i tu spory błąd – cokolwiek draftuję, nigdy więcej tego smoczka nie wezmę. Nie mam na niego nigdy many, zawsze lądował w sideboardzie. Tu powinienem wziąć cokolwiek innego, np. Orła albo Mutilate dla ogromnego bogactwa $$$.

2p5p – Sokół wydawał mi się niezłym stworkiem do wytrzymania początku gry, przestania Quake’a i miał szansę robić szybkie aggro, trzeba było tylko do niego nazbierać Aven Squire’ów.

2p6p – to samo defensywne zastosowanie co Falcon – na pierwsze tury robił za ścianę, potem mógł wzmocnić Quake’a.

Dalej już raczej leciały oczywiste picki, żadnych fajerwerków. Drugi Falcon prosił się aż o szybkich rycerzy i żołnierzyków.

Paczka 3

3p1p – prosisz masz – oto Squire. Nie zastanawiałem się nawet nad innymi opcjami. W sumie w turnieju ze dwa razy miałem wybuchowy start z Falcona, Avena i potem Brute’a. Jedną grę wygrałem z takim otwarciem i zakończyłem mając Planar Cleansing i Magmaquake na ręce, których nie musiałem w ogóle używać, acz zawsze fajnie mieć taki plan b.

3p2p – no tutaj nie miałem wyboru, Odric jest zbyt mocarny aby go nie przejąć i do tego uruchamia Falcony będąc rycerzem. Żałowałem Speara, no ale nie można mieć wszystkiego. Odric wygrał mi trzy gry robiąc po prostu atak bez wybierania bloków przeciwnika. Jeden oponent ewidentnie o tym zapomniał.

3p5p – do tego picka było łatwo, tu zrobiłem jakąś głupotę. To znaczy świetnie, że wziąłem smoka, bo jest fajny, ale nie mam pojęcia czemu go nie włożyłem do main decka O_o’. Wszedł za niego mały smok, który ssał pałkę, a ten po sideboardzie sprawdzał się genialnie i dobrze wpasowywał w defensywną opcję decku.

3p7p – wizja aktywowania Sokołów właśnie stała się realna, ten Aven bardzo mi się przydał.

3p8p – tu chwilę myślałem nad Clay’em, ale szybko zmieniłem zdanie. Jednak Verdict jest zbyt dobrym removalem aby go odpuścić.

Nie wiem czemu tyle Show of Valor mi wpadało w ręce, jeden złapałem praktycznie na koniec drafta, a to nie jest zła karta. Mogło świadczyć o niewielu białych drafterach przy podzie.

kliknij, aby powiększyć

pokaż / ukryj

Wr Mass
by Ober

Jak już wspomniałem, smoki powinny się zamienić miejscami, mały, który się pakuje leci do sideboardu i już z niego nie wraca, duży rosnący zostaje na stałe w mainie.

Przebieg drafta można obejrzeć na raredrafcie –> tutaj.

W spoilerze zaś, znajduje się draft obrazkowy:

Spoiler

  Pack 1 pick 1:

  My Pick:

  Pack 1 pick 2:

  My Pick:

  Pack 1 pick 3:

  My Pick:

  Pack 1 pick 4:

  My Pick:

  Pack 1 pick 5:

  My Pick:

  Pack 1 pick 6:

  My Pick:

  Pack 1 pick 7:

  My Pick:

  Pack 1 pick 8:

  My Pick:

  Pack 1 pick 9:

  My Pick:

  Pack 1 pick 10:

  My Pick:

  Pack 1 pick 11:

  My Pick:

  Pack 1 pick 12:

  My Pick:

  Pack 1 pick 13:

  My Pick:

  Pack 1 pick 14:

  My Pick:

  Pack 1 pick 15:

  My Pick:

  Pack 2 pick 1:

  My Pick:

  Pack 2 pick 2:

  My Pick:

  Pack 2 pick 3:

  My Pick:

  Pack 2 pick 4:

  My Pick:

  Pack 2 pick 5:

  My Pick:

  Pack 2 pick 6:

  My Pick:

  Pack 2 pick 7:

  My Pick:

  Pack 2 pick 8:

  My Pick:

  Pack 2 pick 9:

  My Pick:

  Pack 2 pick 10:

  My Pick:

  Pack 2 pick 11:

  My Pick:

  Pack 2 pick 12:

  My Pick:

  Pack 2 pick 13:

  My Pick:

  Pack 2 pick 14:

  My Pick:

  Pack 3 pick 1:

  My Pick:

  Pack 3 pick 2:

  My Pick:

  Pack 3 pick 3:

  My Pick:

  Pack 3 pick 4:

  My Pick:

  Pack 3 pick 5:

  My Pick:

  Pack 3 pick 6:

  My Pick:

  Pack 3 pick 7:

  My Pick:

  Pack 3 pick 8:

  My Pick:

  Pack 3 pick 9:

  My Pick:

  Pack 3 pick 10:

  My Pick:

  Pack 3 pick 11:

  My Pick:

  Pack 3 pick 12:

  My Pick:

  Pack 3 pick 13:

  My Pick:

  Pack 3 pick 14:

  My Pick:

  Pack 3 pick 15:

  My Pick:

Draft zwizualizowany za pomocą draft convertera.


Mam nadzieję, że dalej z kopyta ruszą już drafty 3x RTR, bo bardzo mi się podoba dodatek, chcę go pograć, zebrać karty do constructed i potyrać trochę Japończyków na żywo. Rozpoczęcie prereleasów RTR na MTGO już na dniach, 13 października, więc biorę się do roboty! Mam sporo przemyśleń i rozkmin na temat draftów RTR i postaram się jakoś je przelać na papier.

Pozdrawiam,

– Ober

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze