[Limited] Prereleasowy sealed Łysego i opis turniejów releasowych

W ostatnim swoim tekście Ober stwierdził, że „jara się nowymi dodatkami jak dziecko”. Patrząc na to, ile osób gra w niezbyt opłacalnych Pre na MODO, można dojść do wniosku, że nie jest on w tym swoim entuzjazmie osamotniony. Jednak zapęd czytelników do gry nowymi karcioszkami mógł zostać troszkę ostudzony wydźwiękiem rozwinięcia wspomnianego artykułu, jak i późniejszego artykułu Tarata: że 30 tixów wydane na prerelease’owego Sealeda to 30 tixów stracone. Żeby więc rozwiać to zniechęcające do gry wrażenie, chciałem podzielić się z wami zestawem, który pozwolił te 30 tixów odzyskać.

 

Jak moi poprzednicy nie będę wam psuł zabawy i najpierw podam zestaw, a dopiero potem napiszę, co z tego wyrzeźbiłem. Acz w tym wypadku chyba nie będzie zbyt wiele kombinowania – przynajmniej jeden kolor, w którym pojawiło się aż 5 erek (z czego 4 grywalne!), był dość oczywistym wyborem.

 

White:

1 Archangel's Light
1 Bar the Door
1 Chapel Geist
1 Faith's Shield
1 Gather the Townsfolk
1 Hollowhenge Spirit
1 Midnight Guard
1 Ray of Revelation
1 Sanctuary Cat
1 Gavony Ironwright
1 Skillful Lunge
2 Smite the Monstrous
1 Spectral Rider
2 Thraben Sentry
1 Unruly Mob
1 Voiceless Spirit

 

Blue:

2 Armored Skaab
1 Artful Dodge
1 Bone to Ash
1 Claustrophobia
2 Frightful Delusion
1 Mystic Retrieval
2 Nephalia Seakite
1 Runic Repetition
1 Screeching Skaab
1 Spectral Flight
1 Stitcher's Apprentice

 

Black:

1 Deadly Allure
1 Death's Caress
1 Falkenrath Torturer
1 Ghoulraiser
1 Gravepurge
1 Screeching Bat
1 Sightless Ghoul
2 Skeletal Grimace
1 Tribute to Hunger
1 Typhoid Rats
1 Unburial Rites
1 Vengeful Vampire
1 Victim of Night

 

Red:

1 Ashmouth Hound
1 Blood Feud
2 Curse of the Nightly Hunt
1 Falkenrath Marauders
1 Fires of Undeath
1 Fling
1 Forge Devil
2 Harvest Pyre
1 Markov Blademaster
1 Mondronen Shaman
1 Moonveil Dragon
1 Past in Flames
1 Rakish Heir
1 Russet Wolves
1 Scorch the Fields
1 Torch Fiend

 

Green:

1 Crushing Vines
1 Dawntreader Elk
1 Favor of the Woods
1 Festerhide Boar
1 Full Moon's Rise
1 Hamlet Captain
1 Hollowhenge Beast
1 Kessig Recluse
1 Lambholt Elder
2 Mulch
1 Naturalize
1 Orchard Spirit
1 Somberwald Dryad
1 Tracker's Instinct

 

Multi:

1 Immerwolf

 

Colorless:

1 Blazing Torch
1 Creepy Doll
1 Chalice of Life
1 Cobbled Wings

 

Spoiler

Jak już wspomniałem wcześniej – wybór pierwszego koloru nie należał do ciężkich. 4 naprawdę dobre erki dodatkowo były w nim uzupełnione removalem, więc czerwony nie pozostawiał wątpliwości. Jako że brakowało mięsa armatniego, sprawdziłem, gdzie będzie najwięcej przydatnych kart z nóżkami: niebieski odpadł jako pierwszy, jako że jego (i tak nieliczne) stworki byłyby dobre w talii defensywnej (2x Skaab, 2x Seakite), zaś czerwone erki i tanie palenia sugerowały raczej nastawienie talii na częste przekręcanie kartoników o 90 stopni. Przez chwilę rozważałem czarny – mając Flamesy i tak chciałem wsadzić przynajmniej jednego swampa do talii, więc można było temat rozwinąć. Jednak kolor nie za wiele prezentował – trochę removalu (Victim, Tribute, Death’s Caress), mało ludków, ale też bardzo kuszące przy czerwonych grubasach Unburial Rites. Długo zastanawiałem się nad zielonym – była babcia i Immerwolf, był pajączek i dzik z morbidem, ale poza łosiem i ew. nie mającym z prawie niczym synergii kapitanem nie było zbytnio opcji na pierwsze tury. Dlatego więc ostatecznie zdecydowałem się na pozornie agresywniejszy biały i oto co mi wyszło:

cmc=1: Forge Devil, Blazing Torch

cmc=2: Ashmouth Hound, Unruly Mob, Gather the Townsfolk, Harvest Pyre, Fling

cmc=3: Markov Blademaster, Rakish Heir, Chapel Geist, Voiceless Spirit, Midnight Guard, Fires of Undeath

cmc=4: Mondronen Shaman, Russet Wolves, Hollowhenge Spirit, 2 Thraben Sentry, Smite the Monstrous

cmc=5: Falkenrath Marauders, Unburial Rites

cmc=6: Moonveil Dragon, Blood Feud

+9 Mountain, 6 Plains, 2 Swamp

 

15 stworów + Gather the Townsfolk, 6 sztuk removalu, Ritesy i 17 landów. Szybko doszedłem do tego, że wykazałem się zbytnią ‚chciwością’ w jak największym wykorzystaniu swych erek – stąd w decku znalazły się Ritesy i drugi Swamp. Jednak siódmy Plains był dobrą rzeczą, więc w każdej grze side’owanie zaczynałem od opcji -1 Swamp, -1 Rites, +1 Plains, +1 Faith’s Shield – tarcza robiła z grubsza to samo, tzn. sprawiała, że moje bomby nie bały się removalu, a miała przy okazji jeszcze jakieś zastosowania w early game. Tak więc wsadzenie drogiego sorcery, które samo z siebie nic nie robiło, zdecydowanie było błędem. Poza tym zgrzytem deck działał bardzo dobrze, mimo dość drogich kosztów (6 czwórek) dawało się tworzyć tempo, co turę dorzucając kolejne zagrożenia. Bałem się, że Harvest Pyre może być często trudne do zagrania, stąd tylko jedno z dwóch dostępnych w zestawie – podobnie ze Smite the Monstrous, którego nie jestem jakimś wielkim fanem, gdyż nierzadko siedzi martwe na ręce. Fling natomiast okazał się bardzo dobrą zabawką w połączeniu z Mobem oraz 2 Thraben Sentry.

Pierwszy mecz grałem z 3-kolorowym aggro – zaczęło się jak bardzo podobny do mojego boros, ale w 5 turze znienacka wyskoczyła wyspa, a wraz z nią Geist of Sant Traft. Drogi mythic nie pomógł jednak przeciwnikowi, który był troszku w tyle ze stworami i życiem i już turę później musiał go wrzucać pod nogi Blademastera. Druga gra poszła szybko, 2-0.

Teraz będzie ciekawostka, jako że w drugim meczu mój opponent wykazał się niezwykłą pomysłowością rodem z Pro Toura. Po pierwszej grze, którą wygrał UW z mnóstwem lataczy, drugą grę rozpoczął z 50 kartami w decku. Domyślacie się o co chodzi? Lost in the Woods.dec miał być odpowiedzią na moje stworki, ale przeciwnik mimo agresywnego mulowania w poszukiwaniu zielonego enchantmentu nie zagrał mi go w swej piątek turze, a szóstej już na szczęście nie dożył. Na trzecią grę dorzuciłem Foresta i Naturalize oraz Ray of Revelation, ale przeciwnik albo przewidział, że mogę mieć odpowiedzi, albo zniechęcił się niską skutecznością swej strategii, i powrócił do decku pierwotnego. Tym razem jednak to ja byłem szybszy, 2-1 w grach i 2-0 w meczach.

W pierwszej grze trzeciej rundy mocno się męczyłem z UGr deckiem na grubaskach – kilka wilkołaków (Villagers of Estwald, Babcia, oraz dosplashowany Mondronen Shaman), Headless Skaab, Murder of Crows. W pewnym momencie patową sytuację rozwiązał opp, dogrywając nie wiadomo po co Ambush Viper, która pozwoliła mi dobrze wykorzystać kiszony w ręku Blood Feud (wcześniej miał w stole same stwory z powerem mniejszym od pleców). W drugiej grze po prostu poszło na tyle szybko, że opp nie zdążył się zastawić wilkołakami.

Jako że była już pierwsza w nocy czy coś koło tego, nieszczególnie chciało mi się grać 4 rundę. Zaproponowałem split, opp się zgodził, więc 7 paczek i 3 qp wylądowały w mym wirtualnym albumie. Co ciekawe – w żadnej grze nie dobrałem smoka, za to Shamana miałem w prawie każdej. Oczywiście jestem ciekaw wszelkich uwag i propozycji na inny build, tak więc zachęcam do śmiałego komentowania.


Dzięki temu, że w czasie Pre boty skupują paczki po nie najgorszych cenach, ostatecznie nie musiałem dopłacać do tej zabawy mimo tego, że otwarte karty nie prezentowały jakiejś niezwykłej wartości (za erki dostałem niecałe 5 tixów). Wydaje mi się, że w finale również miałbym szanse na zwycięstwo – o ile bym tylko nie zasnął na klawiaturze – więc była by szansa wyjść tych 10 tixów na plus. Nie jest to nic wielkiego, ale moim zdaniem zabawa nowymi kartami i doznanie tej świeżości nowego formatu już same w sobie mają jakąś wartość. Dlatego mimo wysokiego ryzyka takiej inwestycji uważam, że pre – choć jedno dla danego dodatku – warto sobie zagrać. O wiele bardziej opłaca się natomiast rozegrać turnieje realeasowe, które dla DKA na MTGO ruszają już w najbliższą środę. Korzystając z okazji, pozwolę sobie pokrótce opisać poszczególne turnieje, jakie nas czekają, żebyście nie musieli szukać:

  1. Standardowe drafty w normalnej cenie (14 tixów lub 2tixy i własne paczki). Do wyboru mamy INN-INN-DKA 8-4, 4-3-2-2 i Swiss (z nagrodami w paczkach zarówno Innistrad jak i Dark Ascension), a także 3x DKA 4-3-2-2 (tutaj nagrodami są tylko paczki nowego dodatku). Turnieje odbywać się będe w Release Queues Room.
  2. Swiss Sealed na 16 osób – najlepszy przykład na przewagę Releasów nad Pre pod względem stosunku nagrody/koszt. Wpisowe w postaci 24 tixów, 4 rundy gry i na koniec do wygrania 13 paczek DKA za wynik 4-0, 8 paczek za 3-1 oraz 3 boosterki za 2-2. Turieje te również znajdziecie w Release Queues Room.
  3. Premier Draft – 64 graczy + top8. Koszt: 20 tixów lub 8 tixów i własne paczki. Struktura turnieju to Single Elimination, zwycięzca każdego poda przechodzi do finałowego drafta gdzie również mamy single elimination. Do wygrania: 24 boosterki dla pierwszego miejsca, 18 dla drugiego, po 12 dla miejsc 3-4, 9 dla miejsc 6-8, po 4 dla miejsc 9-16 i po 3 boosterki dla miejsc 17-32. Ten turniej odbędzie się w Scheduled Events Room.
  4. Na podobnej zasadzie będą się odbywać duże Sealedy – za cenę 30 tixów (lub 6 tixów i własnych boosterków) od 65 do 256 śmiałków będzie walczyć w swissie, a top8 rozegra drafta. Nagrody to 45 paczek dla zwycięzcy, 33 dla drugiego miejsca, po 21 dla miejsc 3-4, po 12 dla reszty topa, po 9 dla miejsc 9-16 i po 3 boosterki dla osób z miejsc 17-32. Te turnieje również znajdziecie w Scheduled Events Room.
  5. Ostatnim turniejem powiązanym z wyjściem nowego dodatku będą mistrzostwa Dark Ascension Release, które odbędą się w sobotę 10 marca o godzinie 19:00 naszego czasu (10:00 PST). To wydarzenie będzie zarezerwowane tylko dla graczy, którzy dostaną się do top8 w którymś z turniejów z punktów 3 i 4 (czyli premier draft i premier sealed) i będzie to sealed z draftem w top8. Tutaj nagrody są już naprawdę syte, bo za pierwsze miejsce można zgarnąć 4 kompletne foil sety Dark Ascension. Drugie miejsce musi się zadowolić 1 kompletem foil i 1 zwykłym, zaś dla miejsc 3-4 zostaje po jednym komplecie foil. Miejsca 5-8 dostaną po zwykłym secie, zaś dla dalszych pozycji przewidziane są boosterki: po 12 dla miejsc 9-16, po 9 dla pozycji 17-32 oraz po 3 dla osób na miejscach 33-64 (+ foliowana promówka Mondronen Shaman dla top64). To wydarzenie również odbędzie się w Scheduled Events Room.

Więcej informacji znajdziecie na stornie wizardów, a konkretnie tutaj: http://www.wizards.com/Magic/Magazine/Article.aspx?x=mtg/daily/other/01312012c

Pozdrawiam serdecznie,

Łysy.


Andrzej Łysek – gracz z Krakowa, pojawiający się na turniejach od wyjścia Shadowmoora (choć mający pierwszy kontakt z Magiciem w okolicach bloku Onslaught). Stara się regularnie podróżować na większe turnieje, acz jak dotąd bez większych sukcesów – pochwalić się może jedynie 21 miejscem na GP w Madrycie, przegrywając w ostatniej rundzie grę o top8. Na MtgNews kryjący się pod nickiem Swierknieta_jodla, na MODO występujący jako Endrju, a i tak wśród znajomych znany jako Łysy. Gra wszystko co jest aktualnie grane, acz zdecydowanie największą frajdę daje mu legacy.

Poza Magiciem zajmuje się muzyką na kilka różnych sposobów i z nią chce związać swą przyszłość. W temacie gier wszelakich ugrzązł na dobre, od 2,5 roku pracując w sklepie z grami planszowymi i karcianymi.

 

 

 

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze