Relacja z 64 na Magic Online

Wczoraj świetnie się bawiłem w trakcie 64-osobowego release drafta, rozgrywanego na MTGO.

Co prawda nie udało się wygrać całości, ale zaliczyłem całkiem solidny występ i złożyłem dwa dosyć ciekawe decki. Poniżej zamieszczam filmowo-tekstową relację z tego wiekopomnego wydarzenia : )

  

Dla niezorientowanych w realiach MTGO pragnę wyjaśnić, iż 64-osobowe drafty to nic innego, jak eventy składające się ośmiu  draft podów, których zwycięzcy rozgrywają następnie draft finałowy (w końcu jedyną rzeczą lepszą od jednego drafta są dwa drafty). Wpisowe, oscylujące w granicach 20 tixów pozwala zwycięzcy takiego turnieju odejść z 24 boosterami najnowszego dodatku (i oczywiście rozegrać darmowego drafta w finale). Drugie miejsce to 18 paczek, 3-4 to 12 paczek, a lokaty 5-8 zgarniają ich 9. Polecam wszystkim sympatykom limited taką formę zapoznawania się z formatem, bo te eventy prezentują sporo wyższy poziom niż standardowe 8-4ki i jak widzicie mają naprawdę przyjemny prize pool.


 

DRAFT NR 1 na Magic Online

(kliknij TUTAJ, aby prześledzić proces draftowania)

1 Clifftop Retreat
1 Isolated Chapel
8 Mountain
7 Swamp
2 Dead Weight
1 Heckling Fiends
1 Reckless Waif
1 Nightbird's Clutches
2 Erdwal Ripper
1 Nearheath Stalker
1 Markov Patrician
1 Falkenrath Noble
1 Blazing Torch
1 Stromkirk Captain
1 Wrack with Madness
1 Pitchburn Devils
1 Unburial Rites
1 Tragic Slip
1 Morkrut Banshee
1 Galvanic Juggernaut
1 Undying Evil
1 Tribute to Hunger
2 Bloodcrazed Neonate
1 Rakish Heir

 

Sideboard:

1 Corpse Lunge (w trzeciej grze trzeciej rundy wskoczyło za Unburial Rites, bo uznałem że nie jestem w stanie wygrać długiej gry)
1 Night Revelers(jeżeli oponent grał na humanach lub dużej liczbie małych stworków to wskakiwał za 4/1 Undying)
1 Russet Wolves (wymieniał się z Heckling Fiendsami, kiedy potrzebowałem więcej powera, a mniej kombinatoryki)
1 Cobbled Wings (wkładane na decki, gdzie drugoturowy Neonate mógł być zbyt łatwo blokowany i  na lataki, ale nigdy tego nie dobrałem)

 

1 RUNDA vs Fcomier (UB)

1gra (draw): Bloodcrazed Neonate, Nightbird’s Clutches, Undying Evil, Dead Weight, 2 Mountain, Swamp
Start z Bloodcrazed Neonate’a w 2giej i kolejny Neonate + Dead Weight w blockera w trzeciej ustawiły nad oponentem bardzo szybki zegar. Następnie pozbyłem się Juggernauta (Galvanic Juggernaut przyp red.) dzięki Wrack With Madness, a z pomocą sprzęgła mogłem ominąć Moon Herona, a następnie Tower Geist[CARD]a i [CARD]Deranged Asistanta. Kiedy wydawało się, że cudownymi zrządzeniami losu oponent może ustabilizować sytuację i zostać na jednym życia dobrałem Stormkirk Captain’a (pozostały przy życiu Neonate awansował do 7/6 First Strike). Po kapitanie dograłem Pitchburn Devilsy i było gg.

2gra (draw): Tragic Slip, Reckless Waif, [/CARD]Stormkirk Captain[/CARD], Heckling Fiends, Erdwal Ripper, Swamp, Mountain.
Po zobaczeniu mojego startu Waif > Neonate opponent napisał tylko GG i poddał grę. Zapewne nie dobrał trzeciego źródła many na czas.

2 RUNDA vs RaimundK (UB)

1 gra (draw): Reckless Waif, Erdwal Ripper, Wrack with Madness, Tragic Slip, Pitchburn Devils, Swamp, Mountain.
Opponent utknął na długi okres gry na 3 swampach, ale nie byłem w stanie tego wykorzystać, gdyż zastawił się dwójką Black Catów. Dogrywając kolejne kolejne zagrożenia wreszcie zrzuciłem się z ręki na tyle, aby móc użyć moich removali tracąc jedynie jedną kartę. Wjazd za 10, a po nim lapa za 12 zakończyły zabawę.

2 gra (draw): Falkenrath Noble, Galvanic Juggernaut, Dead Weight, Russet Wolves, Morkrut Banshee, 2 Swamp.
Długo myślałem nad keepem, ostatecznie decydując się na zaryzykowanie z tą ręką. Natychmiastowy Mountain z góry stanowił dobry omen, ale oponent zagrał Ludevic’s Test Subject, którego przytomnie nie pozwolił mi upolować za pomocą banshee. Moim jedynym outem stało się Wrack With Madness, ale dobrałem dwa blanki i gigantyczna jaszczurka zjadła mnie w dwóch swingach.

3 gra (play): Bloodcrazed Neonate, Erdwal Ripper, Markov Patrician, 3 Mountain, Swamp
Na atakującego w 3 turze Rippera i Neonate’a przeciwnik odpowiedział kotem, który wymienił się z droższym wampirem i pozbawił mnie czwartego źródła many z ręki. Dograne przez niego w następnej turze stwory (Disciple of Griselbrand i Diregraf Ghoul) pozwoliły mi na kolejny skuteczny atak (oponent na 15, Neonate rośnie do 4/3 i dogrywam patrycjysza). W następnej przeciwnik postraszył mnie bombą w postaci Havengul Runebindera, ale dobrany turę wcześniej Blazing Torch pozwolił mi na wymuszenie u przeciwnika chumpbloku dziadkiem (Ghoul nie blokować wampira z nałożoną pochodnią), a następnie przeekwipowanie na Patrycję i ubicie problematycznego wskrzeszacza. Opponent dograł kolejnego kociaka, zaś ja w swojej 6tej turze dokupiłem 4ty land, co pozwoliło dołożyć na stół Juggernauta. Opponent wpuścił patrycjusza i zablokował Neonate’a Ghoulem i kotem, discardując mi Pitchburn Devilsy (zostałem z 1 kartą, którą był Reckless Waif). Jedyne na co mógł się zdobyć opponent w kolejnej kolejce to niezbyt zachwycający Sightless Ghoul. Sytuację Raimunda pogorszył jeszcze fakt, iż dobrałem z czuba Rakish Heira, co pozwoliło nie tylko sprowadzić go do 4 życia, ale dołożyć 2 kolejne zagrożenia do stołu. W następnej oponent zgodnie z przewidywaniami poddał.

3 RUNDA vs BondGamer (WG Humans)

1 gra (play): Bloodcrazed Neonate, Unburial Rites, Galvanic Juggernaut, 2 Swamp, 2 Mountain
Rywal zmuliganował do 5tki, ja zaś dobrałem z górki Rakish Heira i Undying Evil. Po zobaczeniu jak Heir działa z Neonatem przeciwnik poddał.

2 gra (draw): Bloodcrazed Neonate, Undying Evil, Clifftop Retreat, 2 Mountain, 2 Swamp
Oponent miał idealny start: Doomed Traveler > Gather the Townsfolk > Avacyn’s Collar, który bardzo szybko zmusił mnie do ratowania Neonate’a za pomocą z Undying Evila. Mój draw  długo nie przyniósł niczego konkretnego (landy plus nic nie znaczący patrycjusz), a kiedy już dokupilem Juggernauta kierowca WG potraktował go z Burden of Giult. Po paru turach przyjmowania ukłuć od  duszków 1/1 byłem trupem.
 
3 gra (play, mull do 6): Erdwal Ripper, Pitchburn Devils, Galvanic Juggernaut, 2 Mountian, Swamp
Na deck oponenta nie była to wymarzona ręka, ale nie było wielkich szans na dostanie lepszej 5iątki, więc zatrzymałem. Oponent rozpoczął od Cloistered Youtha, a ja po dobraniu clutches i sideboardowego Corpse Lunge’a jedyne co mogłem zrobić to dograć rippera i zostawić go w bazie. Przeciwnik zamienił 1/1 dziewczynkę w 3/3 miss Niemiec i dograł Gather the Twonsfolk, wzbogacając swój board presence o dwa tokeny. W kolejnej ja bez ataku, ale dzieki dobranej manie zagrywam Juggernauta. Opponent Heavy Mattock i pass, ja dobieram Tragic Slipa, atakuję Jugernautem (opp na 13) i również pasuję. Rywal jest cały czas bez zielonej many, dogrywa Avacynian Priesta i próbuje dołożyć Mattoc na jednego z human tokenów, co spotyka się z Tragic Slipem z mojej strony. Odtapowany w ten sposób Juggernaut sprowadza przeciwnika do 7, a dzięki dobraniu Mountaina mogę wreszcie dograć diabły. Tym razem Mattock ląduje na tokenie bez przeszkód i dołącza do niego Avacyn’s Collar, jednakże oponent narazie nie może go zaequipować, gdyż musi mieć manę na tappera. Dobieram 6tą mane, i kiedy przeciwnik tapuje mi diabełka decyduję się na samobójczy atak Ripperem. Podgryzany przez Unholy Fienda rywal jest na 6 life, dlatego po bardzo długim zastanowieniu blokuje Rippera 3/3 Horrorem, słusznie uznając, iż jeżeli mam Brimstone Volleya to i tak jest martwy. Dzieki temu blokowi mogę ubić problematycznego tappera za pomocą Corpse Lunge’a. Chociaż wrogi Fiend Hunter zjada moje diabły na obiad, to podwójne Nightbird’s Clutches pozwalają mi wbić Juggernautem brakujące 5 punktów damage i awansować do finalowego drafta. Mvp meczu – wrogi Cloistered Youth, który po transformie zjadł oponentowi 1/3 życia.


 

DRAFT NR 2 na Magic Online

(kliknij TUTAJ, aby prześledzić proces draftowania)

9 Island
8 Plains
1 Bonds of Faith
1 Think Twice
2 Gather the Townsfolk
1 Bone to Ash
1 Feeling of Dread
1 Silver-Inlaid Dagger
2 Battleground Geist
1 Nephalia Seakite
1 Elgaud Inquisitor
1 Claustrophobia
1 Divination
1 Niblis of the Mist
1 Delver of Secrets
1 Abbey Griffin
1 Stitcher's Apprentice
2 Sensory Deprivation
1 Village Bell-Ringer
1 Fiend Hunter
1 Geistcatcher's Rig
2 Stormbound Geist

 

Sideboard:

1 Ghost Quarter
2 Sharpened Pitchfork (wskoczył przeciwko RB, zastępując bezużyteczną w tym matchupie kontrę)
1 Heavy Mattock

 

Po zabraniu w 1 picku 2 paczki Bloodline Keepera bardzo chciałem zrobić przejście na UB, ale dobra biel lała się takim strumieniem, że nie było sensu pchać się na siłę w czarny. Z tego względu Keeper niestety musiał się znaleźć poza deckiem.

 RUNDA 4 vs Basedrum (RB Aggro)

Gra 1 (play): Abbey Griffin, Delver of Secrets, Battleground Geist, 3 Island, Plains
Chociaż zdawałem sobie sprawę, że szanse na flipnięcie się Delvera w moim decku nie są zbyt wielkie, to kepnąłem tą rekę bez większego zastanowienia. Niestety z górki pokazały się 2 kolejne landy, co pozwoliło odflipować się dogranemu przez oponenta w 2 turze Village Ironsmithowi. W 4tej turze dobrałem Stormbound Geista, który natychmiast dołączył do Devlera na stole. Basedrum dołożył 3 zródło many dopiero w 4 turze, co pozwoliło mu  wrzucić Markov Patriciana, a po nim Diregraf Captaina. Nie dawałem sobie zbyt wielkich szans na ściganie się z 4/2 lifelinkerem, ale waleczność której nauczył mnie Franciszek Smuda nie pozwalała tanio przedać skóry. Kluczową dla tego wyścigu okazała sie tura nr 6. Delver wreszcie zdoał się odflipować ukazując Gather the Twonsfolk. Dzięki temu mogłem naprzeć za 9 z powietrza (Stormbound Geist, Battleground Geist i Delver), dograć 3 blokerów (2 tokeny i Abbey Griffin) i zamienić zamienić Ironfanga z powrotem w pazia 1/1. Pod koniec tej całej operacji stan żyć wynosił 10-7 na korzyść oponenta, ale moja powietrzna flotylla biłą już łacznie za 11. Podleczony do 14 life przeciwnik dogrywa Pyrefeart Wolfa, ja atakuję z powietrza zostawiając w bloku jedynie gryfa (vigilance) i human tokena (moje drawy po twonsfolku to niestety 2 landy, więc nie mogę niczego dograć). Musze wrzucić oba te stworki pod koła patrycjusza, aby przetrwać na 1 życiu do następnej kolejki i wygrać powietrzem. Dowolne pozbycie się blokera lub stwór z haste wygrywają przeciwnikowi grę. Niestety kierowca RB ma Nightbird’s Clutchesy i przechodzimy do kolejnej gry.

Gra 2 (play): Claustrophobia, Abbey Griffin, Strombound Geist, 3 Island, Plains
Rywal zaczyna z Highborn Ghoula i Vampire Interlopera z towarzyszącym mu Reckless Waifem w kolejnej (tak, pretty sick). Dogrywam 2/2 spirita z undying i gryfa (moje drawy to kolejno Plains, Niblis of the Mist i Silver-Inlaid Dagger). Do wrażych zastępów dołącza Stormkirk Captain, ja zaś odpowiadam dobranym z górki Elgaud Inquisitorem. Opp sprowadza mnie do 14 Ghulem i dobiera 3 karty dzieki Harrowing Journey. Tymczasem ja dokupuje Feeling of Dread w 6tej turze, co pozwala mi zatapować obu blokerów, zaekwipować sztylet na inkwizytora i zaatakować cała ekipą za 9 (przeciwnik na 6, ja lifelinkuje się do bezpiecznego 19). Sightless Ghoul po drugiej stronie stołu nie wróży nic dobego dla przeciwnika, ale ten wykorzystuje go do odpalenia flinga w mojego inkwizytora, kiedy staram się zakonczyć sprawę sflaszbackowanym Feeling of Dread. Zagranie to odwleka jedynie wyrok do kolejnej tury, gdzie Clasutrophobia i tapujący niblis zapewniają mi zwycięstwo.

Gra 3 (draw): Sensory Derivation, Fiend Hunter, Nephalia Seakite, Feeling of Dread, 2 Island, Plains
Keepuję licząc na szybkie dobranie plainsa. Deprawuję zmysły Stormkirk Noble’a, po czym zagrywam dobranego właśnie Stitcher’s Apprentice’a. Przeciwnik nie decyduje się na posłanie w bój Ashmouth Hounda i jedynie dogrywa Pyreheart Wolfa. Przyjmuję za 3 i po oddaniu tury przez oponenta (bez zagrania) z końcem wskakuje Seakite. Teraz następuje duża tura z mojej strony. Atak Seakitem popiera Fiend Hunter w wilczka, a następnie poświęcenie Huntera z Apprentice’a gdy jego huntera jest jeszcze na stosie. W ten sposób uzyskuję pewność, że niewygodny zwierzak na zawsze pozostanie w sferze niebytu. Przeciwnik próbuje znaleź jakieś rozwiazania dobierając 3 karty i tracąc 3 life z Harrowing Journey. Następnie trejdujemy homunculus tokena z Ashmouth Houndem i dogrywam Battleground Geista z 3 kartami na ręku: Feeling of Dread, Abbey Griffin i Gather the Townsfolk. Przeciwnik zagrywa Skirsdag Cultista, ja dobieram Bonds of Faith, biję go za 5tkę z powietrza i dogrywam gryfa, który w kolejnej turze żegna się z życiem dzieki combu Cultist-Sightless Ghoul. Takie zagrania nie są już w stanie uratować oponenta, gdyż ja dokładam tokeny z Gather the Townsfolk i sprowadzam go do 3 life, z backupem w postaci Feeling of Dread na ręce. Po dobraniu nic nie zmieniającej karty przeciwnik klika concede.

RUNDA 5 vs poetrymaster (WGu)

Gra 1 (draw): Silver-Inlaid Dagger, Delver of Secrets, Bonds of Faith, 3 Island, Plains
Mistrz poezji zaczyna z plainsa, a ja dobieram Bone to Ash i wstawiam Delvera, po drugiej stronie stołu pojawia się Loyal Cathar. Delver odsłania landa, dlatego po krótkeij deliberacji decyduję się na załozenie nań bondsów i wjazd za 3. Opp forest > Villagers of Estwald, ja odslaniam Fiend Huntera, któego natychmiast zagrywam pozbywając się wieśniaków i wbijam za 3. U przeciwnika Hamlet Captain plus Scorned Villager, u mnie draw Sensory Deprivation, island i zczajenie się za kontrą, która dopada Ambush Vipera i dobiera mi szóstą manę. Oboje zaczynamy floodzić, ale w końcu Delver odsłania Think Twice i z pomocą sztyletu kończy grę dwoma atakami za 8.

Gra 2 (draw, mull do 5): Feeling of Drad, Niblis of the Mist, 2 palins, Island
Gra bez historii, jedyne co dobrałem poza landami to Silver-Inlaid Dagger. Liczyłem, że przeciwnik nie ma opopwiedzi na mojego latacza i zdołam się pare razy wbić za 4kę, ale po ujrzeniu Geistcatcher’s Riga natychmiast poddałem. Oponent pokazał mi w tej grze jeszcze niebieski splash (Mindshrieker) i Darkthicket Wolfa.

Gra 3 (play): Geistcatcher’s Rig, Think Twice, 3 Plains, 2 Island
Ręka na granicy zatrzymywalności, ale po ostatnim mullu do 5 uznałem, że nie ma co kombinować i trzeba ją zostawić. Najprawdopodobniej bez względu na wszystko powinieniem tą rękę wymienić, chociaż przy moich drawach w tej grze, składających się w 80% z landów nie miałoby to większego znaczenia. Przeciwnik jako pierwszy zaznaczył swoja obecność na stole Wolfbitten Captivem. Ja dobrałem bondsy i  wyspę z TTwice. Moje następna tury to niestety dobranie 2 kolejnych basiców, a po nich jeszcze jednego w promocji. Chcąc nieo zwolnić clock oponenta zagrałem Bondsy w jego Ambush Vipera, wymieniłem się świeżo dobranym gryfem z Dawntreader Elkiem. W turze nr 6 po dobraniu Sensory Deprivation zagrałem Riga, ale oponent nie próżnował powiekszając swoje zastępy o Loyal Cathara i Kessig Cagebreakersów. Sprowadzony do dwóch żyć i stojąc naprzeciwko trzem stworom z singlowym 4/5 musialem dobrać jakiegoś typa. Dokupiłem idealnie, bo owym typem okazał się Elguad Inquisitor. Wydawało się, że w połaczeniu z Sensory Deprivaion zdołam się obronić w kolejnej turze, ale oponent dobrał z góry landa potrzebnego mu do zagrania Sudden Dissaperance’a i w ten sposób moja przygoda w tym evencie dobiegła końca przedwcześnie. W finale poetrymaster pokonał wypchane bombami WG Aggro, prowadzone przez Doubleminta. Ja musiałem zadowolić się 12 paczkami, ale na pocieszenie i w ramach uzupełnienia nagrałem Wam finałowe gry z tego eventu, które można odpalić poniżej (niestety upload na YT znacznie pogorszył jakoś nagrania za co z góry przepraszam).

 

Gra nr 1 – Magic Online Draft

 

Gra nr 2 – Magic Online Draft

 

Gra nr 3 – Magic Online Draft

 

Na koniec kilka uwag ogólnych:

Diregraf Captain to brakujące ogniwo w dobrym BR Aggro, gdzie zazwyczaj jest masa wampirów

– obecne RG to dzięki DKA już nie ta sama ślamazara, wypchana dropami za 3 mana, ale szybka i sprawna maszyna zagłady

– zgodnie z moimi przewidywaniami UW i WG zyskało na sile, zaś WB jest nadal rzadką kombinacją kolorów; nawet gracze otwierający Lingering Souls stronią od WB i wolą raczej składać UWb/WGb/WRb

– UB z jednej strony zyskało wiele dobrych kart (czarny removal), ale z drugiej strony znacznemu polepszeniu uległy również,  jak wspomniałem RG i BR, dlatego nadal nie jestem zbyt wielkim fanem strategi kontrolnych opartych na czarnym kolorze

– 64 osobowe drafty na Magic Online rządzą!

 

Pozdrawiam,

Sołtys

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze