MTG in da Stockholm

Witam! Chciałbym zachęcić Was, a zwłaszcza właścicieli sklepów oraz organizatorów turniejów MtG na naszej ojczystej scenie, do przyjrzenia się, jak scena pulsuje w Szwecji. Do Sztokholmu sprowadziłem się pół roku temu i gdy zawitałem do leża smoka, ze zdumieniem obserwowałem, jak to wszystko tutaj działa. Przy okazji zapraszam do małej relacji z ogromnego prereleasa Gatecrash, w jakim miałem tu okazję zagrać.

Opowiem dzić jak się kręci jedną z największych scen magicowych w Europie!

 

źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Sztokholm

źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Sztokholm

Sztokholm ma jedną z najbardziej rozwiniętych scen MtG na naszym kontynencie, a co za tym idzie, wzmianki na temat gry często pojawiają się nawet w mediach. Poza Magiciem w dużej mierze główne skrzypce gra e-sport… jest prawie jak w Korei, a przynajmniej reklamy nowych myszek czy innych peryferiów dla graczy znanych firm można spotkać choćby w metrze. Wyobrażacie sobie reklamę Razera w tramwaju albo billboard nowego Hitmana na stacji Stokłosy (stacja metra w Warszawie)?

Zacznę od mekki graczy, czyli sklepu Dragon’s Lair, w którym co piątek gości około 70 graczy chętnych obracać papierowe prostokąty o 90 stopni w prawo. Oczywiście mowa o samym FNM – sklep oferuje turnieje praktycznie codziennie, tak abyś nie miał życia, będąc magicowym wyjadaczem.

Sklep prosperuje na bardzo mądrych filarach, plan biznesowy ma opracowany tak, aby wszyscy byli zadowoleni:

  • Po pierwsze, prowadzą sprzedaż singli od Force of Will do najnowszych bloków, chętnie karty też skupują po rozsądnych cenach.
  • Po drugie, wpisowe na turnieje opłacamy tokenami (za 1 token musimy zapłacić 25 SEK), 4 tokeny (120 SEK) draft, 1 token turniej constructed, oczywiście eliminując turnieje premium jak GPT, PTQ i tak dalej.
  • Po trzecie, brak boosterów w nagrodach na turniejach cyklicznych, nagrodami są tokeny (dla przykładu podział w drafcie 5-2 + redraft 3-2-1 lub 1-1-1 w zależności od preferencji)
  • I najważniejsze czwarte, każdy właściciel sklepu zna pewnie gracza, który nic nie kupuje, a grać przychodzi… nie oszukujmy się, sklep zakłada się po to, żeby zarabiał, a nie dawał za friko stołek do grania. W sklepie są dwa stoły do grania przy wejściu dla każdego, natomiast jeżeli grasz regularnie, musisz posiadać płatną kartę wstępu do strefy, gdzie umieszczone są stoły do gry. Koszt jej jest nieduży, a ma też swoje zalety, krzesła są fajne, stoły wysokie i jest w miarę wygodnie. Z tego, co zauważyłem, jak ktoś jest poraz pierwszy na przykład na FNM-ie, to opłata nie jest wymagana (Alan był ze mną ostatnio i nikt nic nie rzekł na temat opłaty „na dół”).

Gracze, a zwłaszcza regularsi, szybo zapamiętują nowe twarze – szczerze powiedziawszy bywało tak, że ktoś do mnie mówi po imieniu, a ja go pierwszy raz na oczy widzę (pewnie przez dobrze zorganizowane grupy facebookowe GatewayMagic Monday – Turniej Standard dla początkujących). Nie ukrywam, iż jest to miłe. Na FNM jest około 6-7 podów + turniej T2 + turniej w formacie w którym jest najbliższe GP, PTQ, GPT.

Trochę informacji o kosztach

Ceny w sklepie są wyższe niż w Polsce natomiast nie sprawia to nikomu problemu gdyż draft kosztuje tyle co dwa piwa w pubie – 120 SEK (to jakieś 58.45 PLN. 1000 PLN = 2053 SEK, kurs z dnia 12.02.2013). Boosterów na sztuki raczej się nie kupuje, raczej bierze się po 3 (100 SEK) lub display box (995 SEK). Ceny za single możecie sobie sprawdzić tutaj.

Co prawda gdyby porównać zarobki, to wychodzi bardzo korzystnie dla Szwedów. Średnia pensja kasjera w osiedlowym sklepie to około 6800 SEK netto (3300zł) nie mówiąc już o inżynierach, specjalistach, fachowców budowlanych itd., których pensja zaczyna się od 20000 SEK netto, a przy dobrych wiatrach osiąga pułapy 40-50000 SEK. Jeśli chodzi o koszty życia to jest troszkę mniej kolorowo; po pierwsze znalezienie mieszkania jest nie lada wyczynem, a firmy które mogą Ci pomóc w znalezieniu słono sobie liczą (20 000 SEK) za swoją pomoc. Cena żywności jest o tyle wyższe co karty, więc można sobie to łatwo policzyć. Mi brakuje tylko wody Saguaro z Lidla, ale lokalna kranówka tak samo smakuje, dla ludzi nie uprzedzonych do kranówek problem znika Smile

Jako dopełnienie wątku kosztowego dodam, że wynajęcie pokoju w spokojnej okolicy to koszt około 4000-5000 SEK a apartamenty zaczynają się od 13000 SEK i mogą dochodzić do 25000 SEK (już naprawde fajne).

Jeśli zainteresowałem Was krajem, to oczywiście polecam więcej tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Szwecja


Stockholm prerelease

Dzielna ekipa sędziowska

Dzielna ekipa sędziowska (kliknij, aby powiększyć)

Pewnego (nie tak bardzo odległego) pięknego dnia, którego data widnieje na promkach otrzymanych przez wielu z nas, na turniej Prerelease Gatecrash zjawiło się 317 graczy, by rywalizować w murach szkoły angielskojęzycznej (głównie w stołówce i na auli) o bogatą pulę boosterów i innych nagród rzeczowych sponsorowanych oczywiście przez sklep Dragon’s Lair, który był organizatorem turnieju, oraz firmy partnerskie.

W puli znalazła się tona boosterów, wydawane od 100 miejsca (po jednym) aż do zwycięzcy (48, jeśli mnie pamięć nie myli), Jace vs Chandra Duel Deck Anime, PS3 + Black Ops 2 w edycji kolekcjonerskiej (z quadrocopterem!!!). I naprawdę masa innych fajnych produktów.

W momencie otwarcia drzwi do budynku było może 30 osób… a z racji, że to Szwecja, zimno i wieje, więc bardzo się ucieszyłem, gdyż nie musiałem stać już dłużej. Po wejściu do budynku uformowała się mniejsza kolejka, która sukcesywnie była uzupełniana na tyłach o coraz to nowsze grupki żądnych akcji graczy. Już po rejestracji przy biurku (znajdowało się jakieś sto metrów od samego wejścia w głąb budynku), gdzie odbywał się towarzyszący każdemu turniejowi rytuał, wymieniłem kilka SMSów z kolegą:

– Już się zarejestrowałem, gdzie jesteś?
– Stoję w kolejce.
– Gdzie jesteś? Nie widzę cię.
– Jakieś 20 m przed wejściem do budynku.
– LOL

Wyglądało to mniej więcej tak: tłum, jaki przyszedł 5 minut po mnie, okazał się ogromny, zjawiło się 150% oczekiwanej ilości graczy. Obsługa turnieju starała się, aby wszystko było na czas. Jednak kolejka rejestracyjna rozładowała się w czasie planowanego zaczęcia drugiej rundy. Nic nie poradzisz.

W efekcie rozegranych było 8 rund swissa (mimo planowanych 9) i finał dla top 2. 

Ostatnia prosta (kliknij, aby powiększyć)

Ostatnia prosta (kliknij, aby powiększyć)

Rundy przebiegały zwinnie, paringi były wywieszane w 4 miejscach na korytarzu, gdzie po minucie można było ujrzeć swoje nazwisko i numer stolika. Brakowało mi tylko jakiegoś fajnego adresu www, gdzie można by było sprawdzić sobie numer stolika online.

Mimo miejsca, gdzie event się odbywał, sklepik szkolny przyjmował płatność kartą za wszystko i chwała mu za to, zresztą za rejestrację też można było zapłacić metodą bezgotówkową. Pre (mimo braku Borosa dla mnie) uważam za udane, zwrotne paczki, ilość wygranych jest większa od ilości przegranych i to by było na tyle, gdyż nie uważam, że mój deck był jakąś solidnie dopieszczoną konstrukcją.

Organizator naprawdę się popisał, podołując takiemu wyzwaniu, jakim jest powyższy turniej. Mam nadzieję gościć na kolejnym i również Was zapraszam do odwiedzenia tego pięknego miasta. ;]

 Ciekawym akcentem imprezy było drugie pre rozgrywane już w sklepie organizatora, które wystartowało jakoś po godzinie 23:00, gdzie aby się zjawić, trzeba było mieć ukończone 18 lat (nie napiszę, skąd taki wymóg, ale Mysza by się bardzo ucieszył z takiej formy imprezy).

Pragnę podziękować Björnowi Gustavssonowi i  Eskilowi Myrenbergowi za zgodę na wykorzystanie ich zdjęć w relacji.

Organizatorem imprezy był wcześniej wspomniany sklep Dragon’s Lair w Sztokholmie, największy sklep z grami w stolicy Szwecji. 

Kilka zdjęć z pola bitwy

3pre sztok

 4pre sztok

5pre sztok

 6pre sztok

 7pre sztok

Pozdrawiam,

Alkan from Stockholm

 

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze