Nagrody na turniejach M:tG – kwestie prawne i dyskusja

Turnieje! Sól ziemi każdego magicowca. Życie od FNM-a do FNM-a przerywane Preleasami i wszelakiej maści PTQ, GPT itd. Gdańska scena M:tG zaczęła powoli zanikać, a piątkowe turnieje, na których można było zobaczyć ponad 20 graczy, odchodzić w niepamięć. Nie chcąc do tego dopuścić, zabrałem się za organizację turniejów. Co dwa tygodnie można u nas zagrać Legacy, a jak zbierze się ekipa, to i drafcik da się wcisnąć w kalendarz. Jak zapewne każdy z organizatorów – jedni prędzej, drudzy później – zacząłem się zastanawiać nad kwestią opodatkowania nagród. Niby wszyscy się dokładamy do jednej puli, nie zmienia to jednak faktu, że jakiś ruch gotówki nastąpił, a tego fiskus nie przepuści. Ten krótki artykuł jest wynikiem researchu w poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące mnie pytania.

 

Losowanie nagród

Rzucanie k20 w celu rozdania boosterków, kart promocyjnych itp. nie jest czymś nadzwyczajnym. Co tydzień w wielu miastach podczas FNM-ów losowane są piękne promki (szczególnie podoba mi się grudniowy Gitaxian Probe). Okazuje się, że nie jest to obecnie proceder legalny i niezbędne jest tutaj zezwolenie Izby Celnej na przeprowadzenie loterii. By powstał obowiązek uzyskania zezwolenia, wystarczy element losowości – nieważne, że promki są nagrodą pocieszenia lub mają niską wartość materialną. Postępowanie wbrew przepisom ustawy antyhazardowej może wiązać się z dotkliwymi konsekwencjami karnoskarbowymi. W związku z tym, że uzyskanie pozwolenia na przeprowadzenie loterii jest kosztowne, a co za tym idzie całkowicie nieopłacalne, wydaje się, że najlepszym wyjściem jest rezygnacja z takiego sposobu przyznawania nagród.

Przepisy w tym względzie są absurdalne (o czym można przeczytać w artykule zamieszczonym w Gazecie Prawnej), niemniej Minister Finansów zapowiedział, że nie będzie dążyć do ich zmiany.

Więcej na:

[1] http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/669731,celnicy_przygladaja_sie_firmowym_konkursom_i_konferencjom_losowanie_nagrod_uznaja_za_hazard.html

[2] http://www.trudnyklient.pl/2012/01/27/jak-robic-legalne-konkursy-w-internecie-%E2%80%93-poradnik-trudnyklient-pl/

 

Opodatkowanie nagród

Zakładając, że turnieje M:tG mieszczą się w zakresie konkursu z dziedziny kultury lub sportu, jeżeli wartość jednorazowej wygranej nie przekracza 760zł – taka nagroda wolna będzie od podatku dochodowego. 

Nagrody o wartości wyższej niż 760 zł są objęte zryczałtowanym podatkiem dochodowym w wysokości 10%. Obowiązek pobrania podatku spoczywa na organizatorze. Upraszczając – nagroda w wysokości 760 zł jest zwolniona od podatku, nagroda w wysokości 761 zł zobowiązuje do zapłaty 10% podatku – czyli realnie nagrodzony dostaje 76,1 zł mniej (684,9). Będąc organizatorem, warto unikać przyznawania nagród w przedziale 761 – 844 zł, gdyż w takim przypadku nagrodzony zawsze otrzyma mniej niż zwolnione od podatku 760 zł. 

Podstawa prawna: Art 21. i Art. 30 ustawy o PIT, więcej na: 

[3] http://www.taxonline.pl/komentarze/45752

[4] http://www.taxonline.pl/komentarze/46437

[5] http://www.eversheds.pl/articlesFiles/1103_2012-11-27_proseed_konkurs_w_internecie_kstawowska.pdf

 

Komentarz Obera:

Z nagrodami magicowymi nie zawsze jest prosta sprawa. Na niemieckich Grand Prix często nagrody są wydawane w postaci produktów, bo nie można tam w ramach nagrody rozdawać gotówki. To akurat da się jakoś znieść, ale niektórych graczy może zniechęcić do uczestnictwa.

U nas w związku z rozdawaniem nagród dochodziło w Polsce do takich absurdów jak najazd służby celnej na lokalny, wiejski festiwal pierogów, gdzie gospodynie domowe przygotowały loterię fantową:

http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,10627787,Sad__Kara_za_loterie_na_uczcie_pierogow_zbyt_wysoka.html

Problem legalności nagród i turniejów losowych/loterii to niestety największa bolączka polskich pokerzystów. Z powodu wejścia w życie Ustawy Antyhazardowej nagle zniknęły prawie wszystkie turnieje w kasynach i klubach pokerowych. Turnieje międzynarodowe rangi EPT uciekły bezpowrotnie (wraz z nimi pieniądze z podatków i kasa od organizatorów zagranicznych), a polscy gracze zaczęli wyjeżdżać za granicę. Z najciekawszych inicjatyw w tym temacie można podać czeskie i wiedeńskie kasyna, które organizują wyjazdy autokarami z Polski do swoich siedzib, aby gracze nie musieli się o nic martwić, oraz turnieje na promie, które trwają 2-3 dni, a odbywają się poza terytorium kraju. Turniej się kończy, prom wraca do Gdyni.

Magicowi raczej to nie grozi, bo póki co nie jest uznawany za grę hazardową – raczej poker na siłę jest wciskany do tego worka i atak na niego jest efektem chorych stereotypów, wiedzy polskich polityków o pokerze tylko z filmów i ogólnej histerii po aferze hazardowej PO.

Pewne światełko w tunelu i przełom w tej sprawie pojawiły się, odkąd Marcin Wydrowski wygrał PartyPoker World Poker Tour w Pradze, za co zgarnął 420 tysięcy dolarów:

http://www.tvn24.pl/polak-gwiazda-zakazanego-pokera,294230,s.html

http://www.wolnypoker.org/poker-w-mediach/radio-zet-o-wygranej-polaka

http://gwizdek24.se.pl/szukaj/?query=wydrowski

Polskie i zagraniczne media zaczęły bardzo głośno wypowiadać się o naszych pokerzystach płacących podatki za granicą zamiast we własnym kraju. Marcin „Góral” Horecki, który był jednym z najlepszych magicowców w Polsce, a obecnie jest najbardziej rozpoznawalnym i świetnym pokerzystą, wypowiadał się często o sprawach polskiego pokera i naszych paradoksów prawnych. Najnowszy wywiad znajdziecie:

tutaj http://www.sukcesmagazyn.pl/artykul/831124,962183-Zagrywka-warta-miliony.html albo trochę tutaj http://www.wolnypoker.org/poker-w-mediach/marcin-horecki-w-sukcesie%E2%80%9D. A już najwięcej na temat naszego piekiełka możecie znaleźć tu: http://www.wolnypoker.org/aktualnosci.

Niby magicowców nikt nie nachodzi, skarbówka ani celnicy jakoś przymykają na nas oko albo po prostu nie ogarniają takiej niszy, jednak nigdy nie wiadomo, czy komuś nie odbije. Znajdzie się jakiś zawistnik i zakabluje na swój lokalny sklep – będzie afera, sądy i mandaty za losowanie promek z FNM-ów, a przez takie akcje sprzedawcy mogą stracić ochotę do dalszej organizacji turniejów. Dopóki polskie prawo robi tutaj problemy, polecam unikać losowania nagród i zbyt dużych wypłat dla zwycięzców albo rozbijać to na mniejsze pule/raty. Nie chcemy chyba, aby polski Magic zszedł do „podziemia”, tak jak obecnie czynią pokerzyści, grając gdzieś po cichu w klubach, zamkniętych pubach itp.

 

Komentarz Avengera:

Dorzucę coś od siebie jako dość nowy organizator, właściciel sklepu z M:tG i rozliczający się z fiskusem przedsiębiorca będący płatnikiem VAT.

Analizowałem, jak wygląda rozdawanie nagród w różnej formie dla uczestników turniejów w moim sklepie od strony podatku dochodowego, jaki muszę zapłacić. Zacznę od podstawy, czyli „sprzedaży wejściówki”.

Sprzedaż wejściówki na turniej opodatkowana jest na dwa sposoby:
– podatkiem VAT – 23%
– podatkiem dochodowym – stawka zależna od uzyskanego do tej pory w roku dochodu i sposobu opodatkowania, ale do obliczeń przyjmę najmniej drastyczną wersję, czyli opodatkowanie na zasadach ogólnych dla osoby, która nie przekroczyła jeszcze II progu podatkowego, czyli 18%.

Co to oznacza?
Ano oznacza to tyle, że jeśli mamy turniej z wpisowym 100 PLN, to od tej kwoty RP dostaje:
– 23% podatku VAT, co odpowiada kwocie 18,70 PLN
– 18% podatku dochodowego od kwoty netto, czyli 14,63 PLN
Łączna kwota podatku wynosi 33,33 PLN, czyli faktyczna kwota, jaką otrzymał organizator, wynosi 66,67 PLN.

Wyjaśnię teraz różnicę pomiędzy nagrodami w produkcie,a nagrodami w formie gotówkowej

Nagrody w produkcie (kredyt sklepowy, boostery, akcesoria itp.)
Wykupując wstęp na turniej, uczestnik de facto opłaca produkt, na który uczestnicy się wspólnie zrzucają (lub jeśli jest to kredyt sklepowy, to jakąś formę bonów towarowych). Organizator na produkt ma faktury kosztowe, więc wskazane wyżej podatki rozlicza jedynie od faktycznego zarobku na turnieju/produkcie, a nie od całości wpisowego.

Nagrody w gotówce
Pieniądze za udział zostały wpłacone do kasy sklepu i w tym momencie nastąpił obowiązek podatkowy (VAT i dochodowy). Organizator wypłaca je w gotówce, ale nie ma na nie ŻADNYCH dowodów poniesionych kosztów, co oznacza, że całość podatku musi oddać fiskusowi albo zmniejszyć nagrody o te 33,33 %.

Druga sprawa – o czym wiele osób zapomina – zysk organizatora
O ile ktoś organizujący jakiś turniej społecznie robi to za darmo, o tyle organizator instytucjonalny, który z tego żyje, musi mieć z tego zysk. To teraz zastanówmy się nad zarobkiem w przeliczeniu na 1h. Średnia krajowa to około 3000 PLN/miesiąc brutto za 160h pracy, co daje 18,75 PLN/h brutto – nie będę tego przeliczał do wypłaty na rękę, bo organizator też ponosi wszelkie koszty typu ZUS itp. Turnieje cykliczne trwają zazwyczaj 3-4h – daje to nam 65 PLN za 3,5h turniej, bo turnieje często są wieczorami, kiedy to już normalnie sklep byłby zamknięty. Zauważcie, że nie doliczam kosztów wynajmu lokalu itp., które powinny zwiększyć stawkę za roboczogodzinę organizatora, bo jest to dodatkowa kasa, którą co miesiąc trzeba wydać (jeśli ktoś ma własny lokal, to należy pamiętać, że normalnie mógłby go wynająć i należy to uwzględnić tak czy siak).

Powróćmy do organizacji turnieju i nagród w gotówce:
10 osób na turnieju – 100 PLN wpisowego (zazwyczaj na cyklicznych turniejach wpisowe jest rzędu 15-25 PLN, czyli przeliczniki byłyby jeszcze gorsze).
1000 PLN w puli z czego 333,33 idzie na podatki, a 65 PLN idzie dla organizatora – zostaje w przybliżeniu 600 PLN w puli, czyli 60% – organizator zdaniem graczy uprawia tutaj formę lichwiarstwa – 400 PLN za 3,5h – ZŁODZIEJ!!!!! a przynajmniej takie byłoby odczucie większości graczy. Ba, nawet 65 PLN zgarnięte do „kieszeni” byłoby źle postrzegane. W przypadku nagród towarowych organizator zakłada, że „sprzedaż” produktu na turniej w jakiś sposób doprowadzi go do oczekiwanego zysku, a jednocześnie mogąc rozliczyć koszty, może dać znacznie wyższy odsetek procentowy w formie nagród (często nawet 100%).

Kolejna sprawa to nawet gdyby gracze zaakceptowali oddanie 34% na podatki i jakiejś kasy na zysk dla organizatora, nadal pozostaje nie do końca uregulowana kwestia prawna nagród gotówkowych.

Jako ciekawostka – przez kilka pierwszych organizowanych przeze mnie GPT dopuszczałem opcję zwrotu gotówki dla zwycięzcy GPT pod warunkiem wyjazdu na dane GP oraz przedstawienia faktur VAT wystawionych na moją firmę na np. bilet lotniczy, hotel itp. Mógłbym to wtedy rozliczyć jako „koszt” (wygrana w formie częściowego sponsorowania wyjazdu na GP) i gotówki mogłoby być więcej. Niestety, w takiej sytuacji musiałem potrącić trochę z wpisowego na pokrycie kosztów (sędzia + mój zysk – 10% wpisowego). Oczywiście zamiast tego gracze mogli wziąć kredyt sklepowy w tej samej kwocie, co wybierali za KAŻDYM razem. Podejrzewam, że powodem była chęć realizacji nagród „od razu” + prawdopodobnie lenistwo – inaczej trzeba by pamiętać, żeby brać te faktury, przyjść potem do sklepu i się z tego rozliczyć. W związku z tym zrezygnowałem z możliwości wymiany nagród na gotówkę i zwiększyłem procent nagród w formie towaru, skoro i tak nikt z tego nie korzystał.

Napisałem to jako uzupełnienie do artykułu, który zawiera opis nagród jako wygranej i podatków z tym związanych. Tutaj opisane jest to od strony podatków i kosztów związanych ze sprzedażą wejściówek na turniej przy różnych formach nagród.

 


Bartek „tarat” Szwichtenberg od niedawna kryjący się pod nickiem Brockton. W M:tG gra z przerwami od 2002 roku. Obecnie przy współpracy z Gdańskim Klubem Fantastyki (GKF) zajmuje się aktywizacją gdańskiej sceny Legacy. Jako organizator ceni sobie punktualność i „odliczone” wpisowe.

 

 

 

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze