Protektory kart – opis dla laików

Wielu graczy, nie tylko nowych, ciągle nie ma pojęcia jakie koszulki kupić, czym różnią się poszczególne marki od siebie, czego można się spodziewać po danej firmie. Chciałbym Wam pokrótce przedstawić moje doświadczenia z różnymi firmami produkującymi protektory.

Na pierwszy ogień idą najpopularniejsze na półkach sklepowych protektory – Ultra Pro.

 

Ultra Pro

 Pierwsze koszulki jakie kupiłem, stare Ultra Pro z nadrukiem

Pierwsze koszulki jakie kupiłem, stare Ultra Pro z nadrukiem

Powyższe koszulki z białym kolorem many były całkiem niezłe jak na Ultra Pro, kupione w okolicach M11/Scars of Mirrodin trzymają się do dziś. Ostało się ich niewiele ponad 60 i wszystkie są postrzępione – bardzo wytrzymałe jak na produkt tej firmy (Big Smile ), są zrobione z innego materiału niż dzisiejsze koszulki (przypominają trochę bardziej papier w dotyku niż to co mamy teraz) jednak rozwarstwiają się jak ich następca.

Protektory z nadrukiem, wersja najświeższa

Protektory z nadrukiem, wersja najświeższa

Zdjęcia moich protektorów:

UP - podgląd 2 UP - podgląd 1

Koszulki w dotyku są nieco delikatniejsze niż Dragon Shieldy. Rozwarstwiają się jeszcze bardziej od poprzednika i w dodatku boki strasznie się rysują. Specjalnie dla was zrobiłem kilka zdjęć, bo to moje najświeższe koszulki. Zagrałem nimi na 2 FNMach + kilka (ok. 8) gier. Już po pierwszym FNMie uszkodzenia były widoczne gołym okiem (zagięte rogi, rozpoczynanie rozwarstwiania się koszulek, „siwiejące” boki). Producent doskonale o tym wie i zaleca kupowanie jego protektorów na protektory. Wtedy rzeczywiście Twoje koszulki nie będą się już psuły – moi koledzy mają takie do protów z Modern Event decka (nie różnią się niczym oprócz efektu foil od koszulek tej serii) i innych z nadrukiem od Ultra Pro.

Ultra Pro Regular

Ultra Pro Regular

W dotyku plastikowo-szmaciane. Protektory które rozwalają się i pękają po kilku grach. Pakowane po 50 sztuk jakby producent chciał wam objaśnić, że to nie są koszulki do constructed. Do limited jako-tako się nadają, jednak jest teraz ich lepsza wersja, która nie rozkłada się aż tak szybko. Czy zapomniałem napisać, że prześwitują? I to bardzo, a zniszczenia/zadrapania na tyłach kart widać gołym okiem.

Ultra Pro Matte

Ultra Pro Matte

Już dużo przyjemniejsze niż poprzednik. Nie ma się wrażenia bycia oszukanym tuż po otwarciu paczki. Szczerze mówiąc, są ok jak na Ultra Pro. Kupiłem sobie kilka paczek i oprócz tego, że prześwitują im tyły i zniszczyło mi się kilka sztuk (grałem nimi limited/cube i wsadzałem doń jakieś bardziej casual decki) są wytrzymałe jak na ultra pro. Jeżeli o budżetowych opcjach możemy mówić jeżeli chodzi o koszulki (bo to tak jakby nazwać decki do Standardu tańszymi od eternali czy moderna) to jest to właśnie opcja budżetowa. Ale uwaga, prześwitują – łatwo zauważyć symbole many (biała bije po oczach z daleka)

Ultra Pro "Rozpacz"

Ultra Pro „Rozpacz”

Zwane w różnych kręgach szmaciakami. Protektory za ok. 3 zł. Chyba nie spodziewałeś się tutaj jakichś rewelacji? Spotkałem się jednak z graniem na nich przez początkujących graczy. Kleją się, są niewymiarowe, nigdy nie zrozumiem idei grania na nich. Służą do transportowania kart czy jako-takiej ochrony w klaserze.

Ultra Pro Pro Fit

Ultra Pro Pro Fit

Gdy zobaczyłem ten oto produkt w sklepie bałem się co może mnie spotkać. O dziwo, pro fity są świetne. Nie widziałem żadnej różnicy pomiędzy nimi a pro fitami od KMC. Idealne żeby trzymać karty w klaserze, dual sleevować (bo do tego były stworzone) czy transportować.

Ogólnie rzecz biorąc – Ultra Pro nie sprzyja graczom EDH. Jeżeli chcesz kupić sobie protektory musisz wziąć dwie paczki jednego rodzaju (nie biorę pod uwagę tych za 3 złote, nie chcesz nimi grać). Wszystkie koszulki oprócz tych z nadrukiem prześwitują, na dłuższą metę nie polecałbym tych koszulek. Jeżeli chcesz pograć limited i żal Ci pieniędzy na kolejną paczkę koszulek lepszej firmy – nie krępuj się ale weź matowe.

 

KMC

KMC, to firma z siedzibą i fabrykami w Japonii. Stosunkowo krótko na rynku w porównaniu do konkurencji. Na forach zdania są podzielone – część ludzi uważa je za najlepsze koszulki na rynku a druga za najgorsze. Pomogę wam poprzez doświadczenia moje jak i moich kolegów i koleżanek w zbudowaniu swojego zdania w tej sprawie.

KMC Super Series

KMC Super Series

Na obrazku piękne, fioletowe koszulki którymi grałem przez bardzo długi czas. Dwie pękły mi po ok. roku, przy czym grałem nimi kilka razy w tygodniu przez ten czas. Pamiętam, że na początku wydawało mi się, że mogą łatwo się zepsuć.

Gdy w miarę je roztasowałem były już świetne. Są gładziutkie i bardzo przyjemne w dotyku (dużo milsze niż Dragon Shieldy i Ultra Pro z nadrukiem) jednak pewnie nie byłoby tego artykułu gdyby nie ich minusy. Oczywiście, są wytrzymałe jednak po kilku tygodniach góry kart stawały się pofałdowane. Karta od Magica jest nieco mniejsza (w wysokości) niż protektory KMC i powierzchnia nad kartą staje się pofalowana. Jest to zjawisko we wszystkich partiach KMC i nie da się na to nic poradzić. Koszulki poza tym praktycznie się nie niszczą. Po długim czasie użytkowania możecie zauważyć zaginanie się powoli rogów ale to tyle. KMC Super Series są pakowane po 80 i 50 sztuk więc gracze EDH, sorry, znowu ktoś o Was zapomniał.

KMC Hyper Mat

KMC Hyper Mat

KMC ogłosiło, że wiele błędów z poprzedniej wersji koszulek zostało poprawionych. Tyły kart już nie są gładkie ( Frown ) tylko chropowate, przez co karty nie sklejają się ze sobą i łatwiej się je tasuje, protektory są w odpowiedniejszych Magicowi rozmiarach, dzięki czemu fałdowanie nie następuje. Gracze EDH wciąż mają pod górkę. Protektory są też zauważalnie dużo twardsze niż Super Series, ale na 3 paczki które mam, protektory z jednej strasznie się rozwalają. Trochę tak jakby w tej jednej protektory były sklejane gorszym klejem albo mniejszą ilością kleju. Zaznajomione sklepy również stwierdzały, że klienci skarżą się na to samo co w moim przypadku. Uważałbym też z zamawianiem tych koszulek przez internet. Zdjęcia producenta są o kilkaset procent jaśniejsze niż w przypadku tych koszulek które otrzymacie. Dobrym porównaniem są niebieskie KMC które na stronie producenta są błękitne a w rzeczywistości granatowe – w piwnicach w których gramy przy gorszym świetle nie odróżnia się ich od czarnych.

KMC Pro Fit

KMC Pro Fit

Idealnie dopasowują się do karty. Nie ma tutaj większej różnicy pomiędzy nimi a Ultra Pro. Pro fity od KMC są kilka złotych droższe. Jeżeli chcesz wspierać japońską fabrykę – możesz kupić.

 

Dragon Shield

Dragon Shieldy w kolorze mięsa, ten kolor nie prześwituje

Dragon Shieldy w kolorze mięsa, ten kolor nie prześwituje

Słynne bardzo hype’owane koszulki. Musisz je kochać albo nienawidzić. Ja byłem w tej drugiej grupie, bo tak. Żeby w końcu napisać ten artykuł i powiedzieć Ci które koszulki są cool a które nie. Strasznie nie podoba mi się jakie są w dotyku. Ot, protektor. Nic więcej. Oczekiwałem czegoś innego od słynnych na cały świat Dragon Shieldach. No cóż, żywotność mają ogromną, nawet ciężko u nich o jakieś poważne zagięcia rogów jeżeli specjalnie im ich nie zginasz.

Akurat ja trafiłem na felerną paczkę DSów – białe nie dość, że mi prześwitywały to jeszcze przyciągały każdy brud jaki tylko był na stole – a jestem graczem myjącym rączki. Na pytanie sprzedawcy dlaczego te białe są takie słabe odpowiedział, że powinienem kupić od niego matę. Wrzuciłem wtedy w Dragon Shieldy Commandera, ale okazało się, że mam tylko 98 protów. Jeżeli już jesteśmy przy Commanderze – Dragon Shieldy ze względu na swoją żywotność i zwiększoną liczbę sztuk są chyba ulubionym wyborem jeżeli chodzi o dobranie protów do EDH. Zwykle dostaje się ponad 100 koszulek, jednak przy większym szczęściu możecie mieć to co ja. Te pakowane po 50 sztuk nie pasują do siebie. Różnią się przycięciem, długością koszulki, nawet lekko odcieniem. Można próbować, jednak robisz to na własną odpowiedzialność. Starsi gracze opowiadają o starych Dragon Shieldach, których nie można było kupić w Polsce. Są niezniszczalne i po kilku latach wyglądają jak Ultra Pro matte po jednym turnieju. Nowe też są niczego sobie, często słyszę coś w stylu „mam te koszulki 4 lata i tylko jedna mi pękła”. Dragon Shieldy są też twardsze od KMC Super Series (które są twardsze od Ultra Pro). Ciężej się przez to je tasuje sposobem riffle shuffle.

Mam nadzieję, że mój krótki artykuł pomógł Ci w wyborze protektorów, opisał ich najważniejsze walory i moje odczucia związane z użytkowaniem ich. Wierzę, że podejmiesz właściwy wybór kiedy następnym razem będziesz kupował coś w sklepie i nie przejedziesz się spotykając się z czymś czego nie udało mi się opisać.

 


Damian FajferDamian Fajfer – Sędzia L1 pochodzący z Grajewa gdzie organizuje turnieje.

Kolekcjoner starych instrumentów klawiszowych i włoskich kart do Magica. Mówi, że jego największe osiągnięcie, to wygrywanie stypendiów, które przeznaczam na karty i zrobienie prawa jazdy.

 

 

 

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze