[Standard] UB Control w T2

Męczyłem UB Controla prawie miesiąc, tunując go na MTGO w 2- i 8-personach. Po serii dziwacznych decków, jakie wcześniej testowałem, ten zaczął wygrywać więcej niż przegrywać. Wysyp Iluzji i Ramp w tamtym okresie  był mi bardzo na rękę. Jak się potem okazało, „matchupy” również pasowały Sławkowi Jabsowi, który moim spisem zrobił Top4 (ze splitem) na Boat Tourze w Łodzi, idąc 3-0 w swissie, biorąc 2 remisy na bezpieczne Top 8 i wygrywając w nim jeszcze jeden mecz. Wszystko z Iluzjami.

 

Matchupy opiszę dokładnie niżej, teraz kilka ogólników o decku. UB to talia, która  nieźle sprawdza się w nieznanym meta, ma sporo odpowiedzi, ładnie buduje sobie przewagę na stole przez spory draw, advantage wynikający z wymian dwa za jeden itp. Ma jednak ciężki early game, a w tym formacie nie radzi sobie z niektórymi artefaktami.

Wizardzi postanowili już dawno dać kontrolom po dupie, wywalając ze Standardu dobre tanie kontry (Daze, Counterspell, Force Spike i pochodne zostały zastąpione przez Mana Leak, Negate, Psychic Barrier), draw opiera się na Think Twice i Forbidden Alchemy (które akurat nie jest złe, ale do Accumulated Knowledge jest mu daleko, zwłaszcza jak ten siedział na Isochron Scepter). Nie ma kart resetujących stół (jak Upheaval) ani tanich finisherów (jak mój ulubiony Psychatog). Mamy za to spory wybór removalu, bardzo uniwersalne Ratchet Bomby i klocki za 6 mana, które jak już wylądują i przetrwają, to robią cuda (tytany, Wurmcoil, Sfinks). Rotacja przycięła zielonym opcje zaskoczenia nas Trapem, a Innistrad z M12 dorzuciły więcej odpowiedzi na stwory z hexproofem. Teraz Trolla można poświęcić Tribute to Hunger albo Lilianą, ja jeszcze często korzystam z nieśmiertelnego blokera, jakim jest Reassembling Skeleton. Dostaliśmy również genialnego Snapcaster Mage’a, blokera, taniego naporowca i solidny card advantage w jednym.

1. Spis decku

Do obecnego formatu wziąłem jakiś losowy spis na 27 landach, z kilkoma krowami i trzema Bloodline Keeperami, ale od razu zacząłem go przerabiać pod siebie. Keepery szybko poleciały ze względu na masę Redów i Vapor Snagów, jakie napotykałem. Następnie doszedłem do wersji, o której wspomniałem w pierwszym blogu (link jest tutaj). Coś mi jednak nie grało i po rozegraniu jeszcze sporej ilości meczy oraz tunowania pod meta otrzymałem o wiele szybszą i stabilniejszą wersję. Rzućmy okiem na spis, który powstał:

Maindeck:

4 Think Twice
3 Forbidden Alchemy
2 Liliana of the Veil
4 Mana Leak
1 Negate
4 Dissipate
1 Surgical Extraction
1 Tribute to Hunger
2 Doom Blade
1 Go for the Throat
1 Black Sun's Zenith
1 Unsummon
2 Ratchet Bomb
1 Wring Flesh
4 Snapcaster Mage
1 Wurmcoil Engine
1 Reassembling Skeleton
1 Ghost Quarter
4 Darkslick Shores
6 Swamp
8 Island
3 Nephalia Drownyard
4 Drowned Catacomb 

 

Sideboard

3 Sorin's Thirst
1 Witchbane Orb
1 Wurmcoil Engine
1 Liliana of the Veil
3 Curse of Death's Hold
1 Negate
1 Ratchet Bomb
1 Black Sun's Zenith
2 Phantasmal Image
1 Steel Sabotage

 

Mana base

Przy 27 landach dostawałem za dużego flooda, nie mogę też sobie pozwolić na zbyt dużą ilość bezkolorowej many, w związku z tym zostałem przy 3 Drownyardach i 1 Ghost Quarter. Można jeszcze wrzucić po jednym do sideboardu, jeśli meta jest bardzo kontrolne (bo jest to zestaw głównie na mirror albo jakieś Flary). Ghost Quarter wbrew pozorom nie jest odpowiedzią na Nexusy i Moorland Haunt, tutaj idealnie sprawdza się Curse of Death’s Hold, który wkładam nawet na Rampy, ale o tym później.

Draw

4 Think Twice, 3 Forbidden Alchemy są niezłym silnikiem do zwiększania naszych zasobów. Jednak nie jest to jedyne źródło dodatkowych kart. Może nie widać tego na pierwszy rzut oka, ale talia ma ogromną bazę kart w… grobie. Kontrole starej daty miały zazwyczaj jakies tutory, dzięki którym mogły korzystać z toolboxa; używaliśmy Cunning Wisha, aby wybierać sobie coś z sideboardu, czasem Burning Wisha czy tutorów bezpośrednio z decku. Tutaj mamy cały toolbox w grobie, trzeba go sobie tylko przygotować. Powstaje naturalnie w trakcie gry jak zapełnia się użytymi/zdiscardowanymi kartami albo przy pomocy self-milowania Drownyardem. Tutorem jest tutaj Snapcaster Mage. Przewijamy się zawsze, jak mamy otwartą manę na końcu tury i nie ma żadnego drawu w grobie (przy małej ilości kart jakieś 15 jest chyba granicą, oczywiście ograniczamy mill). W ten sposób budujemy sobie bazę removalu, drawu i kontr. Przy okazji może wskoczyć jeszcze szkielet.

Creatures

Jak widzicie, stworów nie mam za dużo, raptem sześć, do tego pięciu z nich może wchodzić na instancie. Ten deck nie potrzebuje dużego naporu, jak już ma kontrolę to może spokojnie dojechać jednym magiem albo przewinąć.

  • Reassembling Skeleton najczęściej spada z Alchemii, self-millowania Drownyardem albo z discardu Lilianą i w wolnej chwili wraca na battlefield. Jest to niezły zawodnik na controle, jakieś diabły z hexproofem, Gideona itp. Przydaje się też czasem na aggro, jeśli oczywiście mamy kiedy go wstawić. Jest raczej odpowiedzią w mid/late game, bo wcześniej jedziemy na styk z maną przy kontrowaniu, zabijaniu stworów i dobieraniu kart. Szkielet nie jest konieczny w main decku, ja jednak mam do niego słabość, generuje advantage, daje bardzo dużo czasu jak jesteśmy w defensywie a nawet zdarzało się, że robił fajny napór z magami.
  • Snapcaster Mage – ten gość nie wymaga zbyt rozległego komentarza; jest mega advantagiem, naporowcem, blokerem i swoistym Tutorem o czym przed chwilą wspomniałem. Przydatny na bloki w early game oraz tricki w mid i late game, postać której trudno cokolwiek zarzucić. Pozostaje tylko zastanowić się nad ilością, bo zdarzają się buildy z 3 albo nawet 2 Magami. Przyznam, że miewam pusty grób i Snapcaster czai się dość długo, nie ma za bardzo co wyciągnąć, a nie chcę go zagrywać na pałę tylko pragnę mieć z niego jak największy zysk. Trudno, to jest control, my się nie praktycznie nie śpieszymy tym deckiem, pozostaję przy komplecie i polecam Wam zrobić tak samo. Czasem kombinowałem aby mieć pod niego Visions of Beyond, ale ta karta powinna być w komplecie a nie potrafię znaleźć dla niej miejsca.
  • Wurmcoil Engine – skoro gram controlem to nie chcę się tapować i wielkie krowy od razu wyleciały z pierwszego spisu. Został mi w decku jeden Wurmcoil jako finisher ostatniej szansy albo odpowiedź na mono reda. Te sześciomanowe giganty są naprawdę mocnymi postaciami, jednak format posiada na nie masę odpowiedzi. Głównie bolały mnie losowe Mana Leaki, które odkładały się przeciwnikom w mid/late game i nagle dawałem im opcję wykorzystania ich. Control dobiera trochę kart i powoli się rozwija, ale ziemi mu zazwyczaj pod dostatkiem, w związku z tym Leaki przeciwnika tracą na wartości, dobrze aby tak zostało. Do tego dochodzi Vapor Snag i po nim tylko Grave Titan zostawia jakiś ślad. Dobrą odpowiedzią na nich jest jeszcze Phantasmal Image. Nie tylko się tapnę, to jeszcze opp postawi swojego klona i zostanie mu sporo many, dla mnie to średni deal. Wyszło mi, że jeden Wurmcoil może uratować święta w jakiejś dramatycznej sytuacji, wskoczyć podparty kontrą czy wsparty Lilianą, discardującą odpowiedzi przeciwnika.

Kontry

Większość UB controli, na które natrafiłem, ma ten sam układ kontr: 4 Mana Leaki, 4 Disspiate i 1 Negate w main. Przy dużej ilości drawu i zagrywaniu kontr Snapcasterem jest to naprawdę spora ilość. Mana Leaki nie tylko starczają na early game, ale ładnie się sprawdzają podwojone z Magiem w środku gry, a także odzyskują wigor w late game, gdy Liliana strzeli sobie ultimatum (tak, to się zdarza). Disspiate świetnie działa na wszelkie Chandra’s Phoenixy, karty z Flashbackiem i osłabia grób pod Moorland Haunt czy obcych Snapcaster Mage’ów. No i jest oczywiście twardą kontrą, której musi być komplet w podstawowym buildzie. Jeszcze jest jeden Negate, który zawsze znajdzie jakiś cel i ma lepszy koszt niż Psychic Barrier (a tylko tę kontrę uznaję za dobry zamiennik). Dobry na wszelkie Shriny, Planeswalkerów, Equipmenty i kontry.

Removal

  • Tribute to Hunger – Tu mogłaby być trzecia Liliana, jednak wolę mieć jeden taki removal na instancie. Do tego daje życia, co przydaje się na aggro decki, trochę bonusu można dostać zwłaszcza jak kręci się ze Snapcasterem.
  • Doom Blade i Go for the Throat – Czarnych jakoś nie ma za dużo ostatnio w formacie. Olivię da się skasować jakimś poświęcaczem, zostaje Czarny Tytan, ale tego raczej będzie łatwo skontrować, poza tym dużo ich ostatnio nie ma. Jeden Throat zostaje na takie przypadki, ale powoli skłaniam się do zmiany go na Blade’a. Jest jeszcze w meta Infect, ale spotykam go może raz na dziesięć meczy, a po sideboardzie najczęściej sprawę załatwiają Curse’y i dodatkowa Bomba (na equipy).
  • Black Sun’s Zenith – jeden w mainie i sideboardzie spokojnie starcza, przy bardziej Humanowym meta, jakiś Tokenowych Gawonach itp. warto dorzucić trzeciego do sideboardu. Jest oczywiście cudownym mass removalem, ale ma jeszcze jedną, drobną zaletę – pozwala dokupić nam tury jak przewinęliśmy sobie za dużą część decka. Rzuca się go po prostu co turę z pustą talią. Zdarzyło mi się to ze dwa razy, ale zdarzyło.
  • Ratchet Bomb – doskonała, uniwersalna karta. Załatwia problem z artefaktami, które kosmicznie bolą tę talię (Shriny, Birthing Pod, Miecze), wycina w pień armie tokenów, często zabiera ze sobą więcej niż jeden permanent przeciwnika, czyli ze swoim niskim kosztem jest idealny do kontrola. Jest też odpowiedzią na Oblivion Ringa (który kradnie Lilianę albo Curse’a), Planeswalkerów i diabły pokroju Geist of Saint Traft. Pamiętajcie tylko, flipnięty stwór ma koszt zero, a Grand Abolisher powoduje, że bomby nie podkręcimy z końcem, trzeba ją zasilać w odpowiedzi na jego wejście.
  • Wring Flesh – ten powoli przegrywa z Virulent Woundem, ale są bardzo porównywalne. Talia musi posiadać jakieś tanie removale na early game (vs Stromkirk Noble, Iluzoryczne Miśki, Delver, czy Nexus w mid/late game). Niestety nie jest ich za dużo, bo ciężko znaleźć miejsce w mainie, dlatego przy bardzo agresywnym meta polecam dorzucić jakiegoś jednomanowego removala do sideboardu albo dać go do maina za Surgicala.

Unsummon

Ta karta ma swój własny podrozdział, dlatego że dostałem już kilkanaście pytań, czemu właśnie ona i czemu nie Vapor Snag. Odpowiedź jest dość prosta: bo gramy kontrolem i nie zabijamy za szybko, a czasem jest potrzeba wrócenia własnego Maga albo nawet Wurmcoila (np. w odpowiedzi na Ringa, Fiend Huntera czy Traitorous Blood). Miałem na początku zabawy z deckiem dwa Wring Fleshe i często nie miały zastosowania. Unsummon wydaje się tutaj bardziej uniwersalny; potrafi nas uratować przed Mirran Crusaderem, jakimiś bykami, napompowanym Champion of the Parishem, Wurmcoilem, Stromkirk Noblem itd.

Jeśli uważasz, że Twoje meta będzie totalnie agresywne, same Iluzje i Mono Redy, to włóż za to Wring Flesh albo Virulent Wound.

Surgical Extraction

Trafił do maina, bo często spotykałem controle na swojej drodze, odpowiadałem na Snapcastery, Unburial Ritesy i wywalałem Phoenixy czerwonym. Fajnie też działa ze Snapcasterem – jak wpadnie w dwa rodzaje Tytanów na Rampę, albo wytnie mu Devil’s Play, to jest po grze. Jest jeszcze jeden trywialny powód – aby poznać meta strzelałem screen shoty deckom przeciwników, można z nich korzystać w trakcie sideboardowania, można też budować sobie bazę decków.

Sideboard

Dokładniej opiszę go w trzecim punkcie, gdzie analizuję matchupy i sideboardowanie. Jestem jednak z niego bardzo dumny, bo trochę przeskoczyłem problemy jakie mają goście ze Starcity, na przykład tutaj, gdzie autor odradza grę UB (za przykład bierze spis kolegi ze strony, czyli Pata Coxa), bo uważa, że nie radzi sobie z 1t dropami, cytując: The problem is this deck cannot beat the one-drop decks unless it draws perfectly. I don’t even see how this deck could stand a chance against UW Humans. This format is far too wide and aggressive for this deck to do well in it.” – problem ten załatwiłem Bombami i Curse’ami. Sam Pat Cox pisze tak jakby właśnie brakowało mu Curse’ów w buildzie. Ta karta jest tak genialna, że kusi mnie wrzucenie jej do maina.

2. Analiza decku i porównanie z innymi buildami

Jedną z przyjemniejszych cech tej tali jest bardzo mała ilość kart, które zagrywamy w swojej turze. Z dropów, które rzucam jako sorcery są: 2 Liliany, 2 Bomby, Zenith i Wurmcoil, cała reszta może lecieć z końcem tury. Do tego mam relatywnie niskie casting costy, nie męczę się z drawami zapchanymi 4-6 manowcami. Kolejna przyjemna sprawa w graniu tym buildem, polega na fakcie, że przeciwnik często boi się właśnie dostać takich drogich klopsów, czeka na nich z kontrą, removalem albo Imagiem. Ten blefik powoduje, że przeciwnicy grają bardzo ostrożnie i dają nam kupę czasu na rozwijanie naszej ręki i many na stole, co oczywiście owocuje lepszą kontrolą nad stołem.

Mój obecny spis jest dość podobny do tego. Talia sprawdza się oczywiście niezależnie czy mamy więcej grubasów, czy Lilian, jest to kwestia metagame’u i własnych preferencji. Takeshi Koshimura, który wygrał LCT miał jedną bombę mniej, za to 27 landów, dwa Sfinxy i dwa Tytany. Te są u mnie zastąpione przez Liliany, Szkieleta i Surgical Extraction. Jak już pisałem nie lubię się tapować, a wolę mieć większą kontrolę nad stołem. Początkowo tak samo miałem dwa Wring Flesh, ale wpierw jeden został zastąpiony przez Unsummona a drugi chyba zamienię na Virulent Wounda, ze względu na jego permanentne działanie, negowanie Mutagenic Growtha i lepsze działanie ze Snapcasterem.

Wcześniej w komentarzach była prośba o porównanie mojego builda do listy wspomnianego już…

Pat korzysta z Niebieskiego Zenitha, który przez jakiś czas siedział u mnie w decku, ale średnio się sprawdzał. Nie jest to jednak zła karta na control i wyścig w millowaniu się nawzajem, jeśli Wasze meta jawi się bardziej kontrolnie, to znajdźcie dla niego miejsce (np. za Wringa albo Bombę). Kwestię Sfinksów już poruszałem, według mnie są za bardzo tapujące i wrażliwe na removal czy bounce. W powyższym spisie nie przypadł mi w ogóle mana base – 27 landów to trochę za dużo, do tego układ 3 Quarter i 2 Nephalia pokazuje, że Pat nie radzi sobie za bardzo z Moorland Hauntami i Nexusami, tu właśnie widać moc Curse’ów. Jak Przekleństwo trafia na stół to mamy wygraną z automatu grę z wszelkimi Iluzjami, Humanami i z… Rampą. Wynika to z tego, że jeśli Rampa nie może podkładać Nexusów pod naszego Tribute’a i Lilianę , to Tytany łatwo się zabija i nie są dla nas bólem ich „Comes into Battlefield effecty”. Jest też u niego więcej czarnych Zenithów, które załatwiają sprawę Geistów, Trolli i pochodnych. Ja je załatwiałem Bombami i Phantasmal Image, które mają szersze zastosowanie. Zenithy są za to lepsze na UW Humany, jakieś aggro Pody i przy większym ich natężeniu w meta trzeba się zaopatrzyć w większą ilość czarnego mass removalu. Moja wersja ma też lepsze odpowiedzi na Mono Reda, głównie za sprawą Bomb w mainie, Sorin’s Thirstów (te potrafią kupić naprawdę dużo czasu, nawet z nakręcająca się kapliczką) oraz Witchbane Orba, który jest również ciekawą odpowiedzią na millujące czy discardujące decki. Uważam także, iż Batterskull jest trochę słabszy od Wurmcoila, mimo wszystko Redy wkładają na nas Manic Vandala. Skoro się mocno tapuję, to wolę, żeby coś mi na stole pozostało po jego wejściu.

Wersja Pata jest za to lepsza na talie z dużą ilością potworów, przyznam, że bardzo się pocę w grach z UW Humanami i GW Tokenami. Tutaj masa Zenithów oraz więcej removali za jedną manę poprawia matchupy. Jego mana base jest też trochę lepszy na inne controle, po sideboardzie może mieć 4 Drownyardy, 3 Quartery i dobić nawet do 28-29 landów, a jest to kluczowe w walce na kontry (gorzej jak trafi na mniej kontrolne meta, wtedy traci 2 cenne sloty w sideboardzie). Wywalamy wtedy cały removal, możemy uciąć Sfinksa i jechać strategią counter-draw-mill-go. Despise do mnie nie przemawia. Wiem, że zacnie się sprawdza ze Snapcasterem, ale za często trafiałem nim w pustkę. Może jeszcze dam szansę tej karcie, lecz nie mam pojęcia, za co miałaby wskoczyć. Cox grał nią głównie dlatego, że poza kontrami nie miał odpowiedzi na Planeswalkerów, ja na nich mam Bomby w swoim arsenale. Sideował je także na GW decki, bo trafiają praktycznie wszystko co nam przeszkadza (stwory i Planeswalkery). Jeśli meta będzie usłane takimi deckami to Despise znajdzie sobie miejsce w moim sb.

Jego wersja jawi mi się jako bardzo stabilna, możliwe, że ideałem byłby jakiś złoty środek, build sklecony z mojej i jego wersji. Jeśli macie możliwość to pograjcie oboma spisami i oceńcie, która bardziej pasuje pod Wasze preferencje.

W obecnym T2 trafiłem też na UB z kompletem Szkieletów, Nexusów i sporym zasobem mieczy do nich. To bardzo ciekawy build, ale mocno różni się od mojej wersji i ciężko tu robić jakieś porównanie. to samo tyczy się UB Milla z Jace, Memory Adept.

3. Matchupy i sideboardowanie

Główni przedstawiciele metagame’u (a przynajmniej decki, na które najczęściej natrafiam) to:

UW Illuzje

Jeden z najpopularniejszych decków i prostszych matchupów dla UB. Udowodnił to Sławek Jabs wygrywając z nimi cztery mecze z rzędu, przy dość słabym ogarnięciu jak działa talia. Również nie mam z nimi większego problemu na MTGO. Problem zaczyna się jak przeciwnik od pierwszej tury coś wstawia, flipują mu się Delvery, a my nie mamy za dużo removalu. Znacznie łatwiej jest po sideboardzie, dochodzi sporo removalu i kluczowe Curse’y, które po wejściu na stół kończą partię. Gorzej, jak opp nietypowo gra na Celestial Purge’ach albo ma po sideboardzie Oblivion Ringi. Niezależnie od tego, Curse jak wejdzie nawet na chwilę, to działa jak Wrath of God. Ważne jednak aby utrzymał się na stole, bo wyłącza nieprzyjemne dla nas Moorland Haunty. Przeżycie pierwszych tur jest dla nas kluczowe, potem już łapiemy spory card advantage z drawu i masowego zniszczenia (Zenithami, Bombami, Magami z removalem i blokiem).

Side Out Side In
-1 Forbidden Alchemy +3 Curse of Death’s Hold
-1 Negate +1 Ratchet Bomb
-1 Wurmcoil Engine +1 Sorin’s Thirst
-1 Reassembling Skeleton +1 Black Sun’s Zenith
-1 Surgical Extraction +2 Phantasmal Image
-1 Liliana of the Veil  
-2 Dissipate  

Jak przeciwnik zaczyna to można jeszcze wywalić jeden Dissipate i dać za niego kolejnego Sorin’s Thirst. Ogólnie jak jesteśmy na draw to trudniej nam będzie kontrować i schodzimy do większej defensywy.

 

UW Human – znane także jako „Weenie White z Leakami”

Matchup wydaje się być podobny do Iluzji, jednak jest o wiele trudniejszy głównie ze względu na Doomed Travelerów i Honor of the Pure. Traveler praktycznie wyłącza Lilianę, psuje Tribute’a i zżera removal, a Honor niweluje naszego Curse’a (na szczęście Honor podchodzi pod bomby). Jeszcze jednym kapiszonem jest Grand Abolisher, jest już dla mnie standardem, że przeciwnik jak jest na play, to w pierwszej ma Travelera, w drugiej Abolishera, a potem dwie opcje: jak zagram Bombę, to obv dostaję w jego turze O-Ringa, jak strzelam removal w Abolishera to następnie u niego wskakuje Geist… No, ale bez gorzkich żali, ten matchup jest do wygrania i bardzo pomocne są tu mass removale oczywiście: Zenith i Curse. Tani removal kupuje nam czas

Sideboard praktycznie taki sam jak przeciwko Iluzjom, z tym, że można więcej Dissipate wyrzucać – nie chcemy siedzieć z kontrami na ręce jak opp ma Abolishera. Trochę więcej wart jest Negate, bo kontruje Honora, O-Ringa i jego kontry.

Side Out Side In
-1 Forbidden Alchemy +3 Curse of Death’s Hold
-1 Wurmcoil Engine +1 Sorin’s Thirst
-1 Reassembling Skeleton +1 Black Sun’s Zenith
-1 Surgical Extraction +2 Phantasmal Image
-1 Liliana of the Veil +1 Ratchet Bomb
-3 Dissipate  

 

Wolf Run Rampa

To jeden z prostszych matchupów, bo stosunkowo łatwo zabija się jego zagrożenia, nie robi nam naporu od pierwszych tur i daje spokojnie się rozwinąć z maną i drawem. Nawet jak wpuścimy zielonego Tytana, to nie robi nam to wielkich szkód – Nexusy można na luzie zabić, a po sideboardzie wyłączyć je całkowicie Curse’ami. Problem jest dopiero wtedy, gdy opp ma bardzo dużo kart, które musimy kontrować, czyli Planeswalkerów, Acidic Slime’ów, Devil’s Play (a czasem nawet Birthing Pody, bo i takie rewelacyjne mixy napotykałem) a to jeszcze podpiera Trollami i Solemnami. Możemy mieć problem z wykontrowaniem wszystkiego, jednak z pomocą przychodzi Liliana. Zazwyczaj ma do załatwienia jednego stwora na stole, Solemny i Trolle załatwiamy za pomocą Phantasmal Imageów, możemy też wesprzeć się dodatkowym Wurmem. W tym matchupie nie musimy bać się praktycznie żadnej karty z końcem tury przeciwnika, więc na luzie gramy opcję counter-draw-mill-go. Lepiej nie tracić kontr na manowe karty (Rampanty, Sfery itp.) tylko trzymać je na stwory. Dobrze jest też utrafić przeciwnikowi jakiegoś Tytana czy Devil’s Playa za pomocą Ekstrakcji (pamiętaj aby zrobić to w jego draw phasie, jak dobierze kartę, a nuż ją właśnie ‚stopdeckuje’.

Side Out Side In
-1 Wring Flesh +2 Curse of Death’s Hold
-2 Ratchet Bomb +1 Liliana of the Veil
-1 Black Sun’s Zenith +2 Phantasmal Image

Jeśli opp ma sporo Planeswalkerów to dochodzi kolejny Negate z sideboardu. Po sideboardzie musimy uważać na Autumn’s Veile, tu znowu sprawę załatwia Liliana – dość szybko discarduje je z ręki przeciwnika, który pozostawia sobie tylko kluczowe karty.

 

Tempered Steel

W tym matchupie mamy dwóch głównych wrogów: Shrine of Loyal Legions i Tempered Steel, których nie możemy wpuścić na stół albo szybko musimy je zbombować. Ponadto przy wybuchowym starcie z masa skrzatów może być nam ciężko przetrwać early game. Jak to ogarniemy to nie powinno już być kłopotów w mid/late game. To nie jest super łatwy matchup niestety, na szczęście moda na ten deck chyba już minęła. 

Side Out Side In
-1 Tribute to Hunger +3 Curse of Death’s Hold
-1 Go for the Throat +1 Negate
-1 Surgical Extraction +1 Ratchet Bomb
-3 Dissipate +1 Black Sun’s Zenith
-1 Reassembling Skeleton +1 Steel Sabotage
-1 Forbidden Alchemy +2 Sorin’s Thirst
-1 Wurmcoil Engine  

 

Mono Red

To jest fatalny matchup przed sideboardem, na farcie, z jakimś szybkim Wurmcoilem, do wygrania, ale na to raczej nie liczcie, zwłaszcza jak postawią Wam wczesną Kapliczkę. Po sideboardzie znacznie poprawia nam się gra, kupujemy sporo czasu Sorinami (zwłaszcza jak kręcą się z Magami), Bomb jest więcej, dochodzi kolejny Wurm, można nawet dorzucić jeden Sabotaż i Curse’y jak jesteście hejtersami, ale ten ostatni nie jest jakiś kluczowy. Jesli opp nie ma za wiele Vandali w sb, to Orb i Wurm załatwiają sprawę. Z Lilianami nie przesadzajcie, bo wytapujecie się, a one łatwo spadają + ich moc discardu często wywala przeciwnikom Feniksy, co na niewiele się zdaje.

Side Out Side In
-1 Liliana of the Veil +3 Sorin’s Thirst
-2 Dissipate +1 Witchbane Orb
-2 Forbidden Alchemy +1 Negate
-1 Reassembling Skeleton +1 Ratchet Bomb
-1 Surgical Extraction +1 Wurmcoil Engine
-1 Think Twice +1 Steel Sabotage

 

GW Gavony Aggro

Takie UW humany tylko słabsze, zwłaszcza jak nie mają Abolisherów i Travelerów, nie męczą nas Moorland Hauntem. W sumie dość prosto się z nimi walczy, nie mają kontr, tylko czasem wstawiają Planeswalkerów – nic czego nie możemy wykontrować i pozabijać. Trzeba tylko uważać, żeby po jakimś Zenicie czy innym wytapowaniu nie kupić od przeciwnika Planeswalkera, bo bez bomby albo naporowca może być z nim problem. Wkładamy dodatkowy removal i Negate’a. Sideboard taki sam jak przeciwko U/W Humanom.

Side Out Side In
-1 Forbidden Alchemy +3 Curse of Death’s Hold
-1 Wurmcoil Engine +1 Sorin’s Thirst
-1 Reassembling Skeleton +1 Black Sun’s Zenith
-1 Surgical Extraction +2 Phantasmal Image
-1 Liliana of the Veil +1 Ratchet Bomb
-3 Dissipate  

 

Birthing Pod

To jest kosmicznie ciężki matchup, bo mamy sporo kart do wykontrowania, a jak Pod uderzy w stół, to praktycznie możemy się składać. Potrzebne nam są landy, kontry i removal, a im dłużej trwa gra tym więcej dziwolągów przeciwnik może zagrać. 

Side Out Side In
-1 Reassembling Skeleton +1 Steel Sabotage
-1 Wurmcoil Engine +2 Phantasmal Image
-1 Forbidden Alchemy +1 Black Sun’s Zenith
-1 Wring Flesh +1 Ratchet Bomb
-1 Surgical Extraction +1 Negate
-1 Go for the Throat  

Grixis Control

Właściwie cała gra rozbija się o wykontrowanie mu Grubasów i uważanie na Devil’s Play. Żeby nas nie dopalił directami warto usuwać mu aggro Snapcasterów. Maja trochę mniej kontr niż my, więc jest to dość łatwe. Ciut więcej drawu z ich strony to nie problem, również Olivia, którą dość łatwo możemy usunąć, a nie ma nam za bardzo co kraść. Przewagę w tej grze robią nam landy, którymi zapełniamy sobie grób pod Snpacastera i Flashbacki, a nastepnie przewijamy przeciwnika. Nie siłujemy się z zabijaniem stworami, bo Grixis ma za dużo removalu, lepiej aby mu na ręce czekał. Z wystawianiem Wurmcoila bym uważał, aby nam Olivia go nie skradła, taki scenariusz to niezły dramat, a raz tak genialnie dałem się zrobić.

Side Out Side In
-2 Doom Blade +1 Witchbane Orb
-1 Black Sun’s Zenith +1 Liliana of the Veil
-1 Wring Flesh +1 Negate 
-1 Wurmcoil Engine +2 Phantasmal Image

 

UWB Flara

Podobny matchup jak z Grixisem, nie ma co się siłować z zabijaniem ludzikami, chyba, że Szkielet leci do kości. Znowu mamy przewagę w landach i ogólnym olewaniu removalu przeciwnika. Kontrujemy wszystko co wygląda źle, jest wielkie i potrafi wrócić z grobu. Jeśli opp ma Unburial Rites, to fajnie je Dissipatować albo wysyłać na tamten świat Ekstrakcją. Trzeba być bardzo uważnym na dobieranie kart z końcem tury i milowanie, żeby nie kupić dziesięciu kotów z Białego Zenitha. Mecz powinien być długi i łatwy.

Side Out Side In
-1 Doom Blade +1 Ratchet Bomb
-1 Black Sun’s Zenith +1 Liliana of the Veil
-1 Wring Flesh +1 Negate 
-1 Wurmcoil Engine +2 Phantasmal Image
-1 Unsummon  

W grze z jakimkolwiek U controlem  trzeba jak najwięcej milować przeciwnika. Tu nie kopiemy za bardzo własnego grobu. Jesli się dobrze rozpędzimy, to przeciwnik nie będzie mógł za dużo dobierać kart, a to jedyna wada wczesnego milowania (że dostaje flashbacki do grobu). Dobrze jest nie podkładać Drownyardów pod Qaurtery, ale to oczywiste. Raz na jakiś czas zdarzy się partia kiedy, któryś z graczy zatrzyma się na 2-3 landach, wtedy dochodzi opcja aggro Snapcaster, które rzuca się nawet jeśli nie ma co z nich zagrać.

 

4. Wnioski

UB control radzi sobie całkiem sprawnie i dostał po wejściu Innistradu kilka prezentów, nie musimy się już katować z Hexproofami i gośćmi z protekcją, mamy odpowiedź na Nexusy i małe tokeny. Doszła Liliana, która całkiem zgrabnie potrafi przejąć kontrolę na stole, a nic nas tak nie cieszy, jak kiszenie kontr na ręce i wywalanie kart przeciwnikowi. Przestaje nas blefować, że ma jakieś okrutne gamebreakery trzymanymi na ręce. Jak skierujecie się bardziej w stronę wersji z większą ilością Lilian i Zenithów, to będzie łatwiej przeciskać grubaśne stwory na stół, zwłaszcza jeśli wydiscardujecie wszelkie odpowiedzi przeciwnikowi. Jeżeli zauroczyła Was moja wersja, to polecam z nią trochę poeksperymentować i poczynić takie zmiany, aby bardziej przypasowało do osobistych preferencji. Do puli kart „wymiennych” zaliczam: Surgical Extraction (ale fajnie, żeby jakieś było przynajmniej w sideboardzie), Skeletona, Wurmcoil Engine (jednak za niego powinien wpaść jakiś inny diabeł), Tribute to Hunger, Negate. Można się pobawić układem many, pozamieniać removal (ale polecam nie zmniejszać jego ilości), zrobić bardziej fantazyjny sideboard – opcji jest bardzo dużo.

Nie złożyłem jeszcze idealnego builda, wciąż zmieniam pojedyncze karty, a spis jaki poddałem analizie ma mniej więcej pokazać mój tok rozumowania jak buduję talię, tunuję i testuję. Spisy, jak ten podany przez Coxa, inspirują mnie do kilku drobnych zmian: dołożenia Zenitha albo dwóch, podmianę Surgicala np. z sideboardową, trzecią Lilianą, wymianę Wringa na Wounda i ponowne przyjrzenie się Despise'owi. Meta też lekko mutuje i zastanawiam się czy nie wrócić do Bloodline Keeperów. Potrafili ładnie uspokoić stół i zakończyć grę kilka tur po wejściu. Teraz Redów jakoś mniej napotykam, za to więcej widzę GW Gavony Aggro i UW Humanów. Kusi mnie również przetestowanie Phyrexian Crusaderów w sideboardzie. Jest to ciekawa odpowiedź na Redy i wszelkie Humanowe decki. Może w przypływie fantazji dodam biały kolor; Białe Zenithy, Oblivion Ringi, jakiegoś Planeswalkera, Timely Reinforcements i Purge do sideboardu? No zobaczymy.

Bez zmiany koloru. na bardziej agresywne meta mój build wyglada mniej więcej tak:

Mam nadzieję, że powyższy artykuł przybliżył Wam nieco tę talię w obecnym standardzie, a graczom, którym temat jest bliski, podsunął trochę pomysłów.

 

– Przemek Oberbek

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze