Tag: blog

Barawl, czyli Baral w Brawlu

Do Brawla podchodziłem entuzjastycznie. Przeszło mi. Choć nie do końca. Swoją przygodę z formatem zacząłem od netdeckowania – z braku czasu na własny brewing – talii na Huatli, Radiant Champion – tej biało-zielonej. Po kilku pierwszych grach byłem zachwycony. Dobieranie całego decku kartami w Standardzie to fantastyczna sprawa. Potem jednak trafiłem na Barala …

Kontynuuj czytanie

Mój prerelease Hour of Devastation w Kielcach

Warto pisać o porażkach. Można przyjrzeć się dokładnie przyczynom niepowodzenia i potem starać się poprawić niedociągnięcia, uniknąć błędów. Porażki są po prostu bardziej pouczające niż wygrane. Pisanie o nich pozwala także jakoś z nimi sobie poradzić, pozbyć się negatywnych emocji, skupić się na pozytywach. Zwycięstwa nigdy nie są trudne. Za to przegrana niemal …

Kontynuuj czytanie

Prerelease Aether Revolt w Kielcach

Nie szło mi ostatnio w Magica. Nie było dobrze ani w Standardzie, ani w limited, ani w pauperze. W tym ostatnio po zbanowaniu Drake’a nie bardzo wiedziałem, czym grać. Mój pet deck, czyli Aury, przestał sobie radzić nawet chwilę przed banem. Jeszcze rzutem na taśmę z pewnymi sukcesami pograłem pre Kaladeshu, ale potem …

Kontynuuj czytanie

Spotkanie z EDH

To nie jest typowy tekst o EDH. Nie znajdziesz tu porad jak zbudować deck. Nie zobaczysz wypimpowanych spisów, ani nie przybliżę ci zasad działania formatu. Chcesz dowiedzieć się więcej o Commanderze jako takim? Poszukaj np. tutaj. Ale jeśli od jakiegoś czasu myślisz o tym, czy zacząć zabawę w EDH, przeczytaj. Może też ci …

Kontynuuj czytanie

Planeswalking across Tajwan, a właściwie – łażenie po Tajpej

Ostatni wpis blogowy popełniłem na początku stycznia. Pisałem wtedy, że czeka mnie kolejny krok milowy jakim była obrona doktoratu. Obroniłem, jestem doktorem. Właśnie zmieniłem pracę. Prawdopodobnie dalej będę się rozwijał w profesji naukowca, co mnie bardzo cieszy. Jeszcze w ramach projektu badawczego na Politechnice miałem niedawno okazję z kolegą z pracy odwiedzić Tajwan. Wyjazd trwał …

Kontynuuj czytanie

2x Cube Draft – kontrolne Holiday UWb i Legacy UB

Jakiś rok temu kupiłem sobie mikrofon specjalnie po to, by móc nagrywać jak gram w Magica. Początkowo miałem skupić się na replayach. Szybko okazało się, że wcale nie tak łatwo coś takiego nagrać. I to tym bardziej, że zaczął mi się w domu remont. Nagle nie miałem ani czasu na eksperymentowanie, ani tym …

Kontynuuj czytanie

Nowy Rok: plany, wróżby i postanowienia

Od dawna nie robiłem żadnego wpisu w formie blogowej, ale powoli rozjaśnia się moja sytuacja zawodowa i zaczynam mieć więcej czasu dla siebie i otaczającego świata. Dodatkową okazją jest Nowy Rok, nad którym warto się chwilę zastanowić no i oczywiście najbardziej pokerowe święto w kraju „Trójka Króli„.

Nie zebrałem się jakoś …

Kontynuuj czytanie

Pierwszy kontakt z Cube Draftami

Kostka to ponoć jeden z najfajniejszych formatów. Pozwala robić niesamowite rzeczy, których w zwykłym drafcie nie uświadczymy. Emrakul w trzeciej i w czwartej wygrana? Czemu nie! A to i tak jedna z mniej wyszukanych rzeczy. Ogromną zaletą jest losowość, której nie ma w żadnym innym formacie, w tym sensie, że deck za każdym …

Kontynuuj czytanie

Wyprawa do Kioto na Team Limited Trios

Z mojego drugiego wypadu do Japonii wróciłem już w grudniu, ale przygnieciony pracą, przygotowaniami na Grand Prix Pragę i wieloma drobnymi zajęciami, jakoś nie miałem kiedy wziąć się za ostatniego bloga z Kraju Kwitnącej Wiśni. A szkoda, bo do opisania miałem prześwietne Grand Prix Kioto w formacie Team Limited Trios. Co ciekawe, udało …

Kontynuuj czytanie

Odwyk vs GP Kioto

Przestawiłem się znowu na japoński tryb pracy, czyli siedzę do wieczora w robocie, a weekendami, poza grą w piłkę i karty, zaczytuję się w artykuły naukowe. Co więcej, to sprawia sporo przyjemności. Nawet jest szansa, że do wyjazdu wyrobimy się ze wszystkimi zaplanowanymi badaniami.

Niestety odbija się to trochę na wolnym …

Kontynuuj czytanie

Magicowe pocztówki z wakacji, część 2

ober i myszka mickey

Studenckie wakacje w sumie też już za nami, wraz z październikiem pojawiło się w Warszawie sporo nowych i zagubionych twarzy. Tylu małych, słodkich studentów biega po mieście, poznaje Warszawę i gubi się w natłoku wrażeń. To chyba dobry moment, abym wysłał zaległe pocztówki z wakacji.

Dziś wspomnę o naukowej wycieczce do Niemiec, zabawie …

Kontynuuj czytanie

Debiut na MTGO

Oj, długo mi zeszło, zanim trafiłem na MTGO. Z różnych powodów wolałem grę na żywo i nie chciałem pakować się w wirtualne kartoniki, ale stało się. Mam konto. Żeby tylko zobrazować moje wahania: przez półtora tygodnia czaiłem się z jego założeniem. Niby już zdecydowałem, ale cały czas wynajdowałem jakieś problemy. A to: „nie …

Kontynuuj czytanie