Tag: Japonia

Wyprawa do Kioto na Team Limited Trios

Z mojego drugiego wypadu do Japonii wróciłem już w grudniu, ale przygnieciony pracą, przygotowaniami na Grand Prix Pragę i wieloma drobnymi zajęciami, jakoś nie miałem kiedy wziąć się za ostatniego bloga z Kraju Kwitnącej Wiśni. A szkoda, bo do opisania miałem prześwietne Grand Prix Kioto w formacie Team Limited Trios. Co ciekawe, udało …

Kontynuuj czytanie

Pick order w BNG i jak widzę nowy dodatek

Jaram się jak ogień olimpijski. No dobra, może trochę przesadzam. W końcu to tylko karty, ale naprawdę podoba mi się najnowszy dodatek. Mam tu na myśli przede wszystkim środowisko Limited i flav Born of the Gods. Standard, modern czy legacy, także EDH – to zupełnie inna bajka. Rzecz jasna, widziałem już opinie sceptyków, …

Kontynuuj czytanie

Odwyk vs GP Kioto

Przestawiłem się znowu na japoński tryb pracy, czyli siedzę do wieczora w robocie, a weekendami, poza grą w piłkę i karty, zaczytuję się w artykuły naukowe. Co więcej, to sprawia sporo przyjemności. Nawet jest szansa, że do wyjazdu wyrobimy się ze wszystkimi zaplanowanymi badaniami.

Niestety odbija się to trochę na wolnym …

Kontynuuj czytanie

Ober returns to Japonica

tokio ober

Ober, Architect of toxicological data, powraca do miasta instytutów Tsukuba, aby dokończyć sprawy ze smokiem NIES-Mizzet. Labirynt, który eksploruje zawiera głównie nanocząstki, fosforany wapnia, pomiary mikroskopowe, lektury z biologii i inżynierii materiałowej oraz badania przeżyciowe komórek. W końcu jakoś musi awansować w swojej Akademii tolarianskiej!

Fajna sprawa, dużo magii, nawet dla …

Kontynuuj czytanie

Part 6 – instrukcja jak używać Japonię

Dziś podsumowanie całego wyjazdu, porady na temat podróży do Kraju Kwitnącej Wiśni, trochę faktów i mitów. Miałem dać info przed GP Yokohama, ale przez masę dziwnych spraw po powrocie nie miałem jak się ogarnąć. Dodatkowo informacje turystyczne mogą się bardzo przydać przed kolejnymi azjatyckimi turniejami, jeśli oczywiście komuś z Was przyjdzie do głowy …

Kontynuuj czytanie

Part 5 – Tokio

Właśnie jesteśmy na etapie szału prereleasów Gatecrasha, lecz dziś chciałem cofnąć się lekko w czasie. Gatecrash mnie trochę zaabsorbował, więc nie miałem kiedy usiąść do bloga i teraz nadrabiam. Jakiś miesiąc temu miałem okazję przejechać się znowu do Tokio, odwiedzić sklep Tomoharu Saito „Hareruya” i zagrać tam Grand Prix Trial Sydney. 

Kontynuuj czytanie

Part 4 – extension: Korea

Pod koniec studiów na chemii miałem opcję darmowego uczenia się języka koreańskiego, taki bonus z Uniwersytetu Warszawskiego. Uczęszczałem na nie z zapałem i chłonąłem wszystko, co się dało. Po trosze wynikało to z podniety, że uczę się czegoś egzotycznego, po trosze uzupełniało moją wiedzę o kulturze wyniesioną z treningów Taekwondo – koreańskiej sztuki …

Kontynuuj czytanie

Part 2 – magical sakura!

Załamany podróżowałem krainą Tsukuby w poszukiwaniu innych Planeswalkerów. Na nic zdały się czary internetowidzenia, telepatie, pondery i te wszystkie sztuczki do podglądania górnych kart z biblioteki – przyszłość była wciąż zamglona. Traciłem nadzieję, że może istnieć jakaś magia tego miejsca, jakieś źródełko kolorowej many. Bliski poddania się chciałem już zawrócić z wytyczonej drogi …

Kontynuuj czytanie

Part 1 – przybycie do Tsukuba

Mana wszelkich kolorów spakowana, księga czarów w plecaku, equipmenty na swoich miejscach. Zarzucam płaszcz planeswalkera i przywołuje w głowie obraz konstruktów międzyplanarnych. Kolorowe płaszczyzny przelatują mi w głowie. Nagle pęknięcie w powietrzu i granatowy wir zaczyna formować się przed oczami. Silny podmuch i ładunki elektryczne zbierające się na koniuszkach palców zwiastują długą podróż.

Kontynuuj czytanie