WMCQ Wrocław 2016 – Feature Matche z Top 8

Drodzy Psychatogowcy, Andrzej „Łysy” Łysek przygotował dla Was szczegółowy opis trzech meczy z Top 8 ostatniego WMCQ w modernie, o którym szerzej rozpisał się już u nas Sodek. Tym razem przyjrzał się i ładnie opisał ćwierćfinał, półfinał oraz sam finał tego qualifiera.

Fanów moderna zapraszamy do lektury. Za to osoby nieznające formatu mogą trochę zrozumieć o co w nim chodzi : )

 

 

Ćwierćfinał (Top 8)

top-8-overall

Gra 1

W jednym z ćwierćfinałów ostatniego w tym sezonie WMCQ naprzeciwko siebie zasiedli: reprezentant Poznania Mateusz Jedliński, zwany Alduinem (pilotujący Wb Eldrazi Taxes) oraz ulubieniec tłumów: pochodzący z Krakowa Jakub Janeczek, zwany jakże przekornie Janeczkiem (kierujący RG Titan-shift Valakut). Ten drugi, dzięki zajęciu wyższego miejsca w części swissa (konkretnie czwartego, przy piątym miejscu Mateusza), mógł wybrać, kto zacznie pojedynek. Niespodzianki nie było i wskazał na siebie, a po dokładnym tasowaniu zachował startową siódemkę. Alduin z kolei po bardzo szybkim zerknięciu w karty roztasował talię ponownie. Szóstka okazała się zadowalająca, jednak karta zobaczona ze Scry nie była tym, czego mu było do szczęścia potrzeba i powędrowała ona na spód biblioteki.

janeczek-1 - top 8Janeczek zaczął wyjątkowo pasywnie jak na ten format, bo od tapniętego Cinder Glade. Tura Mateusza przyniosła pierwszego spella w grze – konkretnie AEther Vial zagraną z many wziętej z Ghost Quarter. W drugiej turze Janeczek dograł odtapowane Stomping Ground [18-20 w życiu] oraz najsłynniejszego węża w magicu, czyli Sakura-Tribe Eldera. Alduin dograł Shambling Vent i drugą Fiolkę, a następnie chciał zakończyć turę – co jednak zostało poprzedzone poświęceniem Sakury i poszukaniem góry. Kolejna tura w wykonaniu Janeczka była bardzo szybka: Windswept Heath, go. Mateusz również nie narzucał wielkiej presji – dograł stapowanego landa (Godless Shrine) i oddał turę. Janeczek postanowił spalić fecza z jej końcem [17-20], ale w odpowiedzi znienacka (a raczej z fiolki) wyskoczył Leonin Arbiter. Nic jednak nie stało na przeszkodzie w dopłaceniu 2 i wyszukany z fecza basic Forest wylądował w stole. Tura 4 znów nie przyniosła wielkich emocji: Wooded Foothills, koniec tury, zaś po drugiej stronie stołu tylko atak Arbitrem [15-20] i brak land dropa – co jednak przy dwóch fiolkach w stole, z odpowiednio trzema i dwoma counterkami, nie było zbytnim problemem dla kierowcy Wb. Z końcem tury Mateusza Janeczek spalił jeszcze fecza [14-20] i (po opłaceniu leoninowych kosztów) wyszukał kolejny las. W swojej turze dograł kolejnego Foresta i chciał ją zakończyć, ale w end stepie z fiolki wskoczył w stół Eldrazi Displacer. W swoim upkeepie Mateusz postanowił nie dokładać counterków na żadną z fiolek, po czym szybko przeszedł do combatu, deklarując atak oboma stworami, co spotkało się z Lightning Boltem w Displacera. Bolt jednak nie dosięgnął celu, gdyż w odpowiedzi z fiolki w stół wskoczył Flickerwisp i wyniósł Eldraziego bezpiecznie na zaplecze. Leonin zrobił swoje w combacie [12-20], z końcem tury wrócił jeszcze Displacer i można było przejść do tury Janeczka. Tam zatrzymaliśmy się już w upkeepie, gdy Mateusz postanowił użyć zdolności Displacera na Flickerwispie, a gdy ten wrócił w pole gry – wyexilować na turę Janeczkowego Stomping Grounda. Na kierowcy Valakuta sztuczka nie zrobiła większego wrażenia – dograł Cinder Glade i zagrał Anger of the Gods (przywitanego jękiem ze strony przeciwnika), a po wyczyszczeniu stołu zagrał jeszcze Search for Tomorrow, wyszukując kolejną górę. Janeczek oddał turę, lecz zaraz po odtapowaniu permanentów przez Alduina gra została wstrzymana – wyexilowany w poprzednim upkeepie Stomping Ground pozostał na exile, choć powinien wrócić z końcem tury. Sytuację udało się szybko skorygować, shockland wrócił do Janeczka, a Mateusz mógł kontynuować swoją turę, która jednak nie przyniosła wielu atrakcji, bo tylko drugą kopię Shambling Vents. Jak się okazuje, było to ostatnie zagranie Alduina w tej grze, gdyż w swojej siódmej turze Janeczek stwierdził, że czas zakończyć ten pojedynek: najpierw zagrał Khalni Heart Expedition, a następnie najbardziej wybuchową z tytułowych kart w jego decku, tj. Scapeshift, na którego Mateusz miał odpowiedź – ale tylko werbalną:

Czy ja coś z tym mogę zrobić? Chyba nie… no, pokaż mi góry!

Przy resolvie zielonego czaru Janeczek poświęcił wszystkie 8 kontrolowanych przez siebie lądów, a następnie wyszukał 2x Valakut, the Molten Pinnacle, 2x Cinder Glade, 1x Stomping Ground i 3x Mountain. Ułożył jeszcze na wszelki wypadek triggery tak, aby najpierw naładować ekspedycję, a dopiero potem strzelać z Valakuta. Mateusz próbował jeszcze w odpowiedzi na triggery Valakutów zniszczyć Ghost Quarterem jedną z gór, ale nie było niespodzianki i Janeczek był w stanie wyszukać z efektu Quartera kolejną górę. Tym samem wszystkie oryginalne 12 triggerów mogło śmiało resolvować (a i doszły jeszcze 2 kolejne z nowej góry). Życie Alduina spadło znacznie poniżej zera i gracze przeszli do side’owania.

Gra 2

alduin-1 - top 8W drugiej grze obaj postanowili zachować swoje pierwsze dobrane ręce. Alduin zaczął ze swampa i fiolki, na co Janeczek odpowiedział GW feczem poświęconym bezzwłocznie po stapowanego Stomping Grounda [19-20]. W drugiej turze w stole pojawił się Fetid Heath, umożliwiający zagranie Tidehollow Scullera. Zombiak odsłonił następujące karty u przeciwnika: Sudden Shock, Primeval Titan, 2x Mountain, Wooded Foothills, Cinder Glade, Stomping Ground. W niebyt wyleciała pierwsza z nich i już przechodziliśmy do tury Janeczka – ten tylko dograł Foothillsy, po czym od razu je spalił [18-20] i po chwili zastanowienia wstawił w stół stapowane Cinder Glade. Trzecia tura przyniosła atak Scullerem [16-20], Plains oraz Eldrazi Displacera. Po drugiej stronie znowu tylko land-go, acz land nie byle jaki, bo sam Valakut – który jednak na tym etapie gry nie był groźny i nic nie zapowiadało, aby się to miało szybko zmienić. W kolejnej turze Alduin dograł Shambling Vents, zaatakował oboma stworami [11-20] i oddał turę. Po drugiej stronie stołu znowu tylko pojawił się land (stapowany Stomping Ground). Z końcem tury Janeczka w stół z fiolki wskoczyła Thalia, Heretic Cathar, co spotkało się z szybkim zagraniem Lightning Bolta w Displacera póki fiolka była stapowana. Tura Mateusza to kolejny atak [6-20] i Thought-Knot Seer, który odsłonił rękę z trzema górami, Cinder Glade oraz Primeval Titanem. Po usunięciu tego ostatniego Janeczek był w bardzo słabej pozycji i dobrany z czuba las absolutnie nie był w stanie tego zmienić, tak więc przechodziliśmy już do gry numer trzy.

Gra 3

Ponownie obaj gracze keepnęli startowe siódemki. Janeczek rozpoczął z Wooded Foothills, Alduin z kolei zagrał Shambling Vents, zaś z końcem jego tury fecz Janeczka sprowadził w stół Cinder Glade [19-20]. Kolejny land drop kierowcy Valakuta to drugi RG fecz, spalony od razu po odtapowane Stomping Ground [16-20], umożliwiające zagranie Explore, po którym w stół trafił jeszcze basic Mountain. Jako że modern to format, w którym „oszukiwanie na manie” ma duże znaczenie, to Mateusz nie pozostał dłużny i też postanowił mieć dostępne 3 mana w swojej drugiej turze – a to za sprawą Eldrazi Temple, dzięki której od razu w stół wskoczył Displacer. Eldrazi nie pożył jednak długo, bo z końcem tury oberwał Lightning Boltem. Janeczek po odtapowaniu się dołożył las i oddał turę, zaś Alduin postanowił oszukiwać na manie jeszcze bardziej – druga kopia Eldrazi Temple umożliwiła zagranie Reality Smashera, który od razu przekręcił się w prawo [11-20]. Janeczek znalazł się w dość ciężkiej pozycji, a gdy w czwartej turze ominął jeszcze land dropa, to wszystko wskazywało na to, że znamy już półfinalistę. W swojej turze Alduin dołożył Ghost Quarter, przed atakiem dograł drugiego w tej grze Eldrazi Displacera i zaatakował Smasherem [6-20]. Ostatnim zagraniem w grze okazał się być Explore Janeczka, który jednak nie przyniósł nic, co pozwoliłoby mu pozbyć się któregoś z Eldrazich i jeszcze trochę przeżyć – po dobraniu karty Krakus wyciągnął dłoń do przeciwnika.

Półfinał

Gra 1

Postanowiłem śledzić zwycięzcę opisanego powyżej meczu i tak oto zasiadłem obok stołu, na którym miał się rozegrać półfinał z udziałem Michała Szczecha z Wrocławia, kierującego Ad Nauseam combo. Tym razem zaczynał Mateusz (jako że Michał wszedł do top 8 z ósmego miejsca), a obaj gracze zachowali startowe siódemki. Z jednej strony dostaliśmy pierwszoturową fiolkę zagraną ze swampa, podczas gdy z drugiej na stół trafił tylko Seachrome Coast. Druga tura przyniosła (oprócz counterka na fiolce) Fetid Heath, a dzięki niemu Tidehollow Scullera, który odsłonił bardzo dobrą rękę: 2x Spoils of the Vault, 2x Seachrome Coast, Darkslick Shores, Simian Spirit Guide oraz Phyrexian Unlife. Poza grę wyleciał biały enchantment i już Michał mógł grać. Dołożył Darkslick Shores oraz świeżo dobranego Pentad Prism (z dwoma counterkami, rzecz jasna). Tura trzecia to Sea Gate Wreckage, zagrany Leonin Arbiter oraz atak Scullerem [20-18]. Michał odtapował swoje landy i dobrał kartę, po czym Mateusz nie pozwolił mu jeszcze przejść do Maina, aktywując fiolkę w draw stepie. W stół wskoczył oczywiście drugi Tidehollow Sculler – nową kartą w ręce kierowcy komba okazał się być Lotus Bloom, zaś poza grę wyleciała jedna z dwóch kopii Spoilsów. Gdy już gra przeskoczyła do kolejnej fazy, na stole wylądowało kolejne Wybrzeże Chromomorza oraz zawieszony w czasie Lotus Bloom z trzema counterkami. Kolejna tura przyniosła dobicie fiolki do kluczowych w tym decku trzech counterków oraz landa w postaci Eldrazi Temple. Po ataku dwoma zombiakami i humanoidalnym lwem (leoninem znaczy) [20-12 w życiach] na polu bitwy pojawił się jeszcze jeden Leonin Arbiter, po czym zaczęła się tura Michała. Ten dołożył stapowanego UW fastlanda, wziął czerwoną manę z Pentad Prisma i… dograł Simian Spirit Guide do potencjalnego bloku. W piątej turze w końcu zmienił się stan życia Alduina – ale tylko za sprawą jego Godless Shrine [18-12]. Małpa nie dostała okazji do zaprezentowania swych walorów bojowych, gdyż przed combatem stała się celem dla Path to Exile. Atak wszystkim [18-4] i oddanie tury – jednak już w upkeepie Alduin postanowił coś jeszcze zdziałać, a konkretnie aktywować Sea Gate Wreckage. Michał był mniej aktywny – oddał turę bez podjęcia żadnej akcji. Tura szósta przyniosła trzeciego Tidehollow Scullera, w odpowiedzi na którego Michał zagrał Angel’s Grace, kupując jeszcze turę życia. Sculler odsłonił widziane wcześniej Spoilsy oraz kolejną ich kopię, więc Alduin nie miał zbyt dużego wyboru. Atak sprowadził Michała na 1 życia (za sprawą zagranego Grace’a) i nastąpiła kluczowa tura, a raczej kluczowy draw. Kart na wierzchu biblioteki Michała nie była jednak czymś, co pozwoliłoby odwrócić losy meczu, więc zaraz po jej dobraniu gracz Ad Nauseum złożył karty i postanowił przejść do drugiej gry.

alduin-2

Gra 2

Tym razem nie obyło się bez mulligana ze strony Michała (Mateusz keepnął siódemkę). Karta zobaczona ze scry pozostała na wierzchu biblioteki. Pierwszym landem w stole okazało się Temple of Enlightenment, którego właściciel z uśmiechem na twarzy odpuścił sobie ponowne oglądanie karty dopiero co widzianej na topie i oddał turę. Z drugiej strony ponownie pojawiła się pierwszoturowa fiolka, tym razem zagrana z Caves of Koilos. Druga tura to Seachrome Coast i Pentad Prism (z dwoma counterkami) z jednej strony, zaś z drugiej… plains i kolejne 2 kopie AEther Vial. W trzeciej turze w stół wskoczyło Seachrome Coast, które natychmiast dało W do zagrania Angel’s Grace. Mateusz odpowiedział… jedynie pytaniem:

– Czy to jest to słynne trzecioturowe kombo?
– Tak jest!
– No dobra, pokaż.

Michał zagrał więc jeszcze (po resolvie Angel’s Grace) Ad Nauseam przy pomocy usuniętego z ręki Simian Spirit Guide’a. To wystarczyło, aby Alduin się złożył. [wyjaśnienie dla osób nie obeznanych z modernem lub po prostu nie kojarzących tego konkretnego komba: zagrawszy Ad Nauseam po Angel’s Grace Michał mógł teraz dobrać całą bibliotekę, gdzie znalazłby Lightning Storm i 3 kolejne kopie Simian Spirit Guide. Exile’ując dobrane małpy, zagrałby Storma i podładował go dobranymi landami, zabijając w ten sposób przeciwnika].

Gra 3

W trakcie tasowania Michał przyznał się, że keepnął rękę z dwoma landami, a na topie zostawił SSG. Szczęśliwie drugą kartą z wierzchu był brakujący do pełni szczęścia land. Tymczasem w trzeciej grze znowu mieliśmy mulligana po stronie komba, lecz tym razem karta odsłonięta ze scry wylądowała na spodzie biblioteki. Mateusz z kolei zachował siódemkę i rozpoczął od tapniętego Godless Shrine. Tura Michała przyniosła Darkslick Shores oraz suspend Lotus Bloom. Alduin w swojej dograł Plains i Thalia, Guardian of Thraben, zaś jego przeciwnik dograł jedynie Darkslick Shores. Trzecia tura to atak [20-18], Caves of Koilos oraz Eldrazi Displacer, podczas gdy po drugiej stronie stołu pojawiła się jedynie trzecia kopia Darkslick Shores. Alduin wiedział, że zbliża się kluczowa tura i trzeba przeszkadzać, ile się da, nim w stół wskoczy Lotus Bloom. Szybko dograł więc Sea Gate Wreckage, zaatakował [20-13] i dograł MVP tego matchupu, czyli Tidehollow Scullera. Zombiak odsłonił 3 kopie Angel’s Grace, Phyrexian Unlife oraz Spoils of the Vault, zaś poza grę wyleciała oczywiście ostatnia z pokazanych kart. W upkeepie Michał zapłacił 1 konieczne (za sprawą Thalii) do zagrania Lotus Blooma z suspendu, w swoim mainie poświęcił artefaktyczny kwiatek dla białej many i dograł Phyrexian Unlife, lecz przy braku kolejnego landa widać było, że jest już w raczej kiepskiej sytuacji. Mateusz dograł tapnięte Godless Shrine, zaatakował wszystkimi trzema stworami [20-6] i dograł Thought-Knot Seera, który obok znanych już wcześniej trzech Angel’s Grace pokazał Ad Nauseam, i rzecz jasna właśnie ta karta odeszła w niebyt. Michał dobrał Spoils of the Vault i od razu je zagrał, nazywając Gemstone Mine, które było dopiero 15-tą kartą [20-(-8) w życiach – gra toczyła się dalej dzięki Phyrexian Unlife]. Dograł znalezionego landa i oddał turę. Mateusz na nic nie czekał tylko przekręcił wszystkie stworki w prawo, na co Michał wyciągnął dłoń i pogratulował przeciwnikowi wygranej.

Finał

Gra 1

Tym samym znaliśmy już pierwszego finalistę i pozostawało tylko czekać na rozstrzygnięcie pojedynku Dawida Krzyształowicza (Grixis Delver) z Radosławem Willanem (UR Storm). Wygrał ten drugi i już po chwili mogliśmy oglądać wielki finał ostatniego w tym sezonie WMCQ.

Zacząć mógł Mateusz, dzięki minimalnemu wyprzedzeniu Radka w standingach po części swiss turnieju. Po mulliganie odłożył jeszcze widzianą ze scry kartę na spód bibliotek, po czym rozpoczął od Caves of Koilos i AEther Vial. Radek zachował startową siódemkę, po czym zaczął od Gitaxian Probe [20-18] odsłaniając Leonin Arbitra, Flickerwispa, Wasteland Stranglera oraz Eldrazi Temple. Następnie dograł wyspę i zagrał Serum Visions, pozostawiając na topie obie karty zobaczone ze scry. Alduin w swojej turze zagrał Temple i Arbitra [19-18 za sprawą wzięcia W z Painlanda], zaś Radek najpierw zagrał kolejne Serum Visions (tym razem obie karty ze scry wylądowały na spodzie), a potem dołożył Shivan Reef. Kolejna tura przyniosła drugą Fiolkę (zagraną z Temple’a) i atak leoninem [19-16]. Z końcem tury Matuesza Radek postsanowił zagrać Thought Scour (celując w siebie) [19-15, U z painlanda], zrzucając do grobu Desperate Ritual oraz Scalding Tarn. W draw stepie kierowcy storma Alduin aktywował fiolkę i wrzucił z niej w stół Tidehollow Scullera, który odsłonił Górę, 2x Pyretic Ritual, 2x Manamorphose, Goblin Electromancer, Gitaxian Probe oraz Grapeshot. Poza grę wyleciał czar ze Stormem, zaś w swoim mainie Radek dograł górę, Goblina, Probe za życie [19-13] (odsłaniając znanych wcześniej Flickerwispa i Stranglera), Manamorphose [19-12 za sprawą many z Reefa], Manamorphose… i nabiwszy storm do 4 oddał turę po dobraniu 3 feczy z manamorphose i probe’a. Znając rękę Alduina można było się teraz spodziewać bardzo bolesnej dla jego przeciwnika tury i tak też się stało: najpierw świeżo dobrany Ghost Quarter rozwalił Shivan Reef (Radek nie miał many by opłacić koszt Arbitra, więc nie mógł poszukać basica), następnie Flickerwisp z fiolki wywalił wyspę poza grę, a zagrany Wasteland Strangler „zjadł” tę wyspę (uniemożliwiając jej powrót z końcem tury) i zabił Electromancera. Atak Arbitrem i Scullerem był już tylko dopełnieniem formalności [19-8]. W swojej turze Radek dobrał tylko kartę i szybko zebrał karty, składając w międzyczasie zawiadomienie na prokuraturę o popełnionym przez przeciwnika gwałcie na jego manabase…

z-top-2, ładne top 8

Gra 2

W drugiej grze obaj gracze keepnęli siódemki i już w pierwszej turze widać było, że ta gra będzie na pewno wyglądać inaczej niż poprzednia, a to za sprawą transformacji, jaką po sidzie przeszedł deck Radka. Otwarcie z wyspy i w stół wskoczył Delver of Secrets – z drugiej strony jedynie tapnięte Shambling Vents. W upkeepie Delver nie pokazał nic ciekawego, więc atakował w swej słabej, naziemnej formie [19-20]. Następnie Radek zagrał Gitaxian Probe za życie [19-18] odsłaniając Engineered Explosives, Leonin Arbitra, nową Thalię (tę z dopiskiem Heretic Cathar), dwóch Tidehollow Scullerów i 2 kopie Caves of Koilos, po czym dograł Shivan Reef i drugiego Delvera. Mateusz w swojej turze dograł painlanda i zagrał Tidehollow Scullera [18-18], odsłaniając Gitaxian Probe, Pyretic Ritual, Thing in the Ice oraz Grapeshota. Podobnie jak w poprzedniej grze poza grę wyleciał Grapeshot. Trzecia tura przyniosła podwójny flip Delverów za sprawą pokazanego na czubie Thought Scoura. Po ataku dwoma muchami [12-18] w stół wskoczyła Rzecz w Lodzie, po czym zagrane zostało Gitaxian Probe za życie [12-16], pokazując, że dobraną przez Alduina w międzyczasie kartą był kolejny Tidehollow Sculler. Radek dograł jeszcze stapowane Steam Ventsy i oddał turę. Po drugiej stronie najpierw w stół wskoczyły kolejne Jaskinie Koilos, następnie nastąpił atak Scullerem, który został zablokowany przez TitI. Po upewnieniu się u sędziego, że po niedawnych zmianach zasad CMC transformowanych permanentów jest równe CMC ich frontu, Mateusz postanowił zagrać Explosives za 1 mana, po czym dograł jeszcze świeżo dobraną starą Thalię (tym razem z dopiskiem Guardian of Thraben) [11-16 po wzięciu białej many z painlanda]. Tura czwarta przyniosła dwumanowego Lightning Bolta w Thalię (pozostawiając już tylko 2 counterki na TitI) i atak muchami [5-16]. Alduin dograł w swojej turze swampa i drugiego Scullera, który pokazał Pyretic Ritual i 2 kopie Thought Scour – jedna z nich wyleciała do krainy wiecznych łowów. Radek dobrał kartę, ucieszył się na jej widok i skomentował, że chyba już wygrał… i w tym momencie zmęczenie i emocje dały o sobie znać. Zagrał Serum Visions, dobrał kartę, zostawił ze scry karty na wierzchu, dograł Flooded Strand i dopiero sięgnął do TitI, żeby zdjąć counterek, co spotkało się z wezwaniem sędziego. Po szybkich wyjaśnieniach counterek pozostał na swoim miejscu, co pokrzyżowało Radkowe plany na szybkie odmrożenie horrora i zabicie przeciwnika. Przeszedł zatem do ataku i przekręcił oba Delvery, co spotkało się oczywiście z wybuchem artefaktu po przeciwnej stronie stołu i zniszczeniem obu lataczy. Tura Mateusza przyniosła Ghost Quarter i niezablokowany atak dwójką zombiaków [5-12], zaś z jej końcem Radek spalił jeszcze fecza [5-11] po wyspę i dograł Thought Scour, tym razem odpowiednio anonsując trigger TitI. Kolejna tura przyniosła kolejną interwencję sędziego – a to dlatego, że po odtapowaniu się, szybkim zagraniu Gitaxian Probe i obróceniu TitI i zwróceniu Scullerów na rękę Mateusza Radek przeszedł natychmiast do ataku i wtem któryś z obserwatorów poprosił o zatrzymanie gry, zauważając pominięcie drawu z Gitaxian Probe. Odkręcenie całej sytuacji zajęło parę chwil, ale udało się wszystko łatwo skorygować i wrócić do stanu sprzed zagrania Probe’a… a następnie oczywiście sekwencja została powtórzona, tak więc koniec końców Awoken Horror 7/8 atakował w bezbronnego przeciwnika… no, nie tak bezbronnego, bo Alduin postanowił jeszcze obudzić Shambling Vents [4-11 po wzięciu many z painlanda] i wrzucić je krakenowi pod macki [6-11]. Widząc wytapowanego przeciwnika Radek postanowił zakończyć sprawę w typowy dla UR Storma sposób: zagrał Pyretic Ritual, następnie Manaporphose, kolejny Pyretic Ritual, a następnie 2 świeżo odzyskane dzięki wróceniu na rękę Scullerów spelle: Thought Scour oraz Grapeshota. Uwzględniając zagranego przed combatem Probe’a, dało to akurat idealny storm count, aby sprowadzić kierowcę Eldrazi Taxes na okrągłe 0 życia.

z-top-2-v2

Gra 3

Trzecia gra nie przyniosła mulliganów, za to pokazała kolejne otwarcie z Fiolki po stronie Mateusza (landem było Caves of Koilos). Kierowca Delvero-storma zaczął od Gitaxian Probe’a [20-18], odsłaniając Eldrazi Temple, Burrenton Forge-Tendera, Flickerwispa, Leonin Arbitra oraz Tidehollow Scullera, po czym dograł Wyspę i Delvera. Druga tura to Eldrazi Temple i Leonin Arbiter [19-20] oraz od razu w mainie Kithkin wrzucony z fiolki. Radek w upkeepie odsłonił Manamorphose, transformując swojego czarodzieja w latającego napieracza 3/2, zagrał Sleight of Hand, dograł Shivan Reef, dograł drugiego Delvera [19-17] i… oddał turę. Kiedy Mateusz odtapował swoje permanenty i dołożył drugi kamyk na fiolkę do zmęczonego całodniowym graniem w dusznej sali Radka dotarło, co się właśnie wydarzyło i o czym zapomniał. Mateusz tymczasem robił swoje – atak arbitrem [19-15] i drugi Leonin w stół [18-15]. W upkeepie Radek obrócił drugiego Delvera (pokazując Lightning Bolta na wierzchu biblioteki), zaś w draw stepie z fiolki w stół wskoczył Tidehollow Sculler. W odpowiedzi na trigger Scullera Boltem oberwał jeden z Arbitrów [18-14 po wzięciu many z painlanda], po czym mogliśmy zobaczyć rękę kierowcy UR: Manamorphose, Desperate Ritual, Scalding Tarn, Thought Scour. W niebyt wyleciała ostatnia z tych kart. Radek dograł Tarna i przeszedł do ataku Delverami [12-14].

winnerTura Mateusza przyniosła z kolei atak wszystkimi trzema stworami [12-9], po czym z fiolki wskoczył Flickerwisp, wyrzucając na exile jednego z Delverów. Czarodziej długo na wygnaniu nie pobył, jako że zaraz potem w stole zjawił się Wasteland Strangler [11-9], który wywalonego Delvera wrzucił do grobu, uniemożliwiając jego powrót z końcem tury, a drugiego (który jeszcze siedział w stole jako Insectile Aberration) przytłoczył ciężarem swego -3/-3. Widząc szybko powiększającą się ekipę stworków po drugiej stronie stołu Radek postanowił spróbować się skręcić w swojej turze. Desperate Ritual [11-8 po wzięciu many z Shivan Reef], następnie Manamorphose, Serum Visions (obie karty ze scry na spód), kolejna Manamorphose, Thought Scour, Wyspa, kolejny Desperate Ritual i Grapeshot. Ze storm countem równym 6 (czyli, wliczając samego Grapeshota, mając 7 dmg do dyspozycji) życie Mateusza było niezagrożone, więc oberwało się jego stworom. Trzy kopie Grapeshota zostały wycelowane w scullera, dwie w Stranglera, a ostatnia kopia oraz oryginalny spell poszły we Flickerwispa. Alduin uratował Stranglera, poświęcając Burrenton Forge-Tendera aby spreventować obrażenie z jednej z kopii Grapeshota. Po oddaniu tury Mateuszowi, ten szybko przeszedł do ataku tym, co mu zostało, tj. Stranglerem i Arbitrem [11-3] i nic więcej nie dograł. Z kolei Radek próbował jeszcze kopać się po odpowiedzi za pomocą Thought Scour – i do czegoś się dokopał, a mianowicie do Thing in the Ice. Kiedy jednak z końcem tury TitI poleciało na wycieczkę za sprawą wrzuconego z fiolki Flickerwispa, to nie pozostało mu nic innego jak wyciągnąć dłoń i pogratulować Matueszowi Jedlińskiemu zostania czwartym członkiem reprezentacji Polski na tegoroczny World Magic Cup.

Gratulacje i powodzenia w Rotterdamie!


andrzej-lysek-redAndrzej „Łysy” Łysek – gracz z Krakowa, pojawiający się na turniejach od wyjścia Shadowmoora. Regularny bywalec wszelakich większych imprez magicowych, jak dotąd bez większych sukcesów na koncie. Na MtgNews kryjący się pod nickiem Swierknieta_jodla, na MODO występujący jako Endrju, a i tak dla wszystkich znany jako Łysy.
 
Poza Magiciem głównym jego konikiem jest rock progresywny i gra na gitarze basowej.
 
Print Friendly, PDF & Email

Komentarze