Wywiady przed WMCQ Warszawa: Kopeć i Urlich

Pierwsze WMCQ zbliża się wielkimi krokami. Jak już zapowiadałem wcześniej, będziemy prowadzić oficjalną relację z tego eventu.

Aby podgrzać trochę atmosferę przed turniejem, będę w najbliższych dniach publikował serię miniankiet/wywiadów, które przeprowadziłem z wybranymi polskimi prosami. Kryterium wyboru była aktywność zawodników w ubiegłym sezonie, dobra rozpoznawalność i sukcesy.

Na pierwszy rzut lecą Kopeć i Ulrich, zwany także Niemcem. Smile Zapraszam do lektury! 

 

Mateusz Kopeć

kopec150 1. Kilka słów o sobie. Jakie miałeś do tej pory osiągnięcia w MTG?

Dużo podróżuje, gram w magica, trwonię kasę Grin

Co do osiągnięć to udało mi sie 2x nie wejść do top8 PT, gdy miałem je praktycznie pewne.

2. Kiedy i jak rozpoczęła się Twoja przygoda z MTG? Czym się zajmujesz poza graniem w karty?

Jakoś w okolicach Legions. Udaję, że studiuję, dużo śpię i nic nie robię.

3. W jakim formacie czujesz się najmocniejszy? Ogarnął Cię szał moderna?

Limited SSS to format, w którym po ograniu przed Worldsami miałem chyba największy edge w historii swojego grania. Myślę, że byłem w tym formacie jednym z najlepszych na świecie. Wybierając wśród aktualnych formatów, raczej nie robi mi wielkiej różnicy.

Moderna sporo pograłem online, bo Eld miał na modo całą Ravnicę + sporo kart z innych ważnych bloków Moderna. Format całkiem OK, ale nie znalazłem decku, który by mi się naprawdę podobał.

4. Czy brakuje Ci limited na WMCQ?

Ogólnie nie jestem wielkim fanem mixed eventów, ale fajnie by było, jakby jeden z tych eventów był w formie kilku draftów.

5. Jak się przygotowujesz do „Mistrzostw”? Masz jakiś team, spędzasz noce na MTGO, a może spontanicznie łapiesz wygrywający decktech i jedziesz bez przygotowania?

To nie żadne mistrzostwa, tylko zwykłe PTQ… W sumie to nawet gorszy turniej od PTQ, bo PT to dużo lepszy turniej niż ten puchar magicowego świata. Pograłem trochę Standardu na modo, pożyczę najlepszy deck i tyle.

6. Co myślisz o obecnym meta w T2, masz jakieś ulubione talie?

Uważam, że trzeba mieć solidny powód, żeby nie grać Delverem. Zdecydowanie najlepszy deck w formacie, dobry na wszystko. Jeśli myślisz, że twój deck ma dobrze z Delverem, to znaczy, że dalej istnieje wersja Delvera, która gwałci twój deck.

7. Czy uważasz, że polskie MTG idzie we właściwym kierunku? Czy nasi zawodnicy maja potencjał i szansę wejścia do światowej elity prosów?

Co to znaczy światowa elita prosów?

To taka banda, która regularnie robi topy : )

Co do kierunku – nie uważam, żeby w ostatnim czasie cokolwiek sie zmieniało na lepsze czy gorsze.

8. Kogo typujesz na zwycięzców WMCQ w tym roku?

Dobrze by było, jakbym wygrał, bo nie musiałbym zabierać w Barcelonie Adasiowi biletu na Worldsy.

9. Jak oceniasz swoje szanse na Top8?

Jak nie wygram tego turnieju, to nie będę z niego zadowolony…

10. Co Ci dało najwięcej sezonowych punktów Planeswalker? Jakiś duży turniej czy grindowałes FNMy?

3xGP…

 

Grzegorz „Urlich” Kowalski

ulrich1501. Kilka słów o sobie. Jakie miałeś do tej pory osiągnięcia w MtG?

Siemanko. Z tej strony Grzesiek ‚Urlich’ Kowalski. Mam 20 lat i mieszkam we Wrocławiu. O życiu prywatnym nie ma co gadać, więc pomińmy ten aspekt. Oprócz grania w magica pasjonuję się wszelkiego rodzaju gamingiem. Kiedyś sporo grywałem w Starcrafta2, od paru dni Shadet uczy mnie LoLa Smile

Co do magikowych osiągnięć to na pewno największym było Top8 GP Lille w tym roku i day2 na Pro Tourze w Nagoyi. Poza tym top32 na GP w Amsterdamie i jakieś 5-6 topów PTQ na krajowej scenie.

2. Kiedy i jak rozpoczęła się Twoja przygoda z MTG? Czym się zajmujesz poza graniem w karty?

W magica zacząłem grać w wieku 15 lat. Gra ‚każualowa’ szybko się skończyła i niemal od razu przeszedłem do bardziej competetive części karcianki i już w wieku 16 lat zaliczyłem swoje pierwsze GP za granicą, robiąc pierwsze w swoim życiu day2. Smile Oprócz grania w karty gram w… karty. Grywam regularnie w pokera, poświęcając temu sporo wolnego czasu. Niestety, żyjemy w Polsce, kraju absurdów, gdzie udało się zdelegalizować pokera, więc gram oczywiście tylko na play money. Wink

3. W jakim formacie czujesz się najmocniejszy? Ogarnął Cię szał moderna?

Szał moderna nie ogarnął mnie kompletnie. Format mi się nie podoba, jest kompletną loterią, gdzie według mnie bardziej niż skill liczy się szczęście w parowaniu. Nie lubię formatów, gdzie jest bardzo dużo matchupów pokroju 80-20. Pewnych meczy po prostu nie da się wygrać już w momencie siadania do stolika i nawet sideboard nie jest w stanie nic zmienić. Format zniechęcił mnie do tego stopnia, że skipnąłem GP Turyn, które było na początku w moich planach na marzec. Granie go ograniczyłem do niezbędnego minimum, czyli PTQ w Łodzi i Szczyrku, i nie zamierzam go więcej ruszać, dopóki nie będzie to konieczne.

Najlepiej czuję się w T2, mam go po prostu mega ogranego i raczej nie jest w stanie mnie nic zaskoczyć. Format jest mocno przewidywalny ze względu na bardzo ograniczoną pulę kart, co zwiększa szanse na przygotowanie się pod meta. Odpowiednio go rozumiejąc, można zyskać sporą przewagę.

4. Czy brakuje Ci limited na WMCQ?

Przede wszystkim brakuje mi MPków. Przywykłem już do tego, że WMCQ to są 3 dodatkowe PTQ i nic więcej, więc nie mam co do nich większych oczekiwań. Po prostu jest to ‚zwykłe PTQ’ i tyle. Byłoby to spoko obok MP, ale zamiast jest beznadziejne. Nie ma już przez to w Polsce eventów w mieszanym formacie, z dużym prestiżem, nie ma dwudniowych eventów. Jakość magica według mnie mocno spadła poprzez ucięcie Nationalsów i liczę, że Wizardzi wystarczająco szybko zrozumieją swój błąd

5. Jak się przygotowujesz do qualifierów? Masz jakiś team, spędzasz noce na MTGO, a może spontanicznie łapiesz wygrywający decktech i jedziesz bez przygotowania?

Do WMCQ nie przygotowuję się jakoś specjalnie. Bazuję na tym, co już wypracowałem. Bardzo dużo czasu poświęciłem na ogrywanie decka i wymyślanie techów przed wyjazdem do Lille. Teraz deck mam już ograny do perfekcji, wiem, że będę nim grał, więc zajmuję się tylko próbą przewidzenia meta i dostosowaniu pod nie spisu, głównie sideboardu, bo main już mam raczej złożony.

6. Co myślisz o obecnym meta w T2, masz jakieś ulubione talie?

Obecne t2 mi się bardzo podoba. Jest sporo talii tier1, czego brakowało w momencie, gdy dominowały Valakuty czy Caw Blade’y. Dalej jednak uważam, że RG rampa jest po prostu najlepszym wyborem i tym deckiem będę grał qualifiery.

7. Czy uważasz, że polskie MTG idzie we właściwym kierunku? Czy nasi zawodnicy maja potencjał i szansę wejścia do światowej elity prosów?

Polskie MTG na pewno idzie w dobrym kierunku. Jest coraz więcej fajnych turniejów, coraz więcej Polaków jeździ na zagraniczne GP i co najważniejsze – robią dobre wyniki. Myślę jednak, że wejście do elity prosów jest bardzo ciężkie z prostego względu. Żeby myśleć o byciu pro, trzeba najpierw zrobić najwyższy pro lvl (45 pkt jak dobrze pamiętam), a jest to w Europie bardzo trudne. Trzeba być genialnym graczem, mieć mega dużo czasu i pieniędzy, żeby jeździć na każde możliwe GP + jeszcze do tego kupę farta, żeby robić regularnie topy. Do tego jeszcze trzeba sycić PTQ i zaliczać dobre występy na PT, a przy 2 PTQ w kraju jest to bardzo ciężkie i znowu trzeba szukać szczęścia za granicą. Niemniej jednak powodzenia dla wszystkich, którzy chcą spróbować. Jak się komuś uda, to będzie spory powód do dumy, a utrzymanie się na tym lvl już będzie dużo prostsze niż wygrindowanie go od 0.

8. Kogo typujesz na zwycięzców WMCQ w tym roku?

Wiadomo, że najchętniej siebie Wink, jednak konkurencja będzie spora, bo zapewne w Wawie, jak i w innych miastach pojawi się cała polska czołówka + masę młodszych stażem graczy żądnych krwi, którzy również będą chcieli udowodnić, że od tej czołówki nie odstają.

9. Jak oceniasz swoje szanse na Top8?

Jestem dobrze przygotowany i wierzę w siebie – co będzie dalej, zobaczymy.

10. Co Ci dało najwięcej sezonowych punktów Planeswalker? Jakis duży turniej czy grindowałes FNMy?

Przede wszystkim GP w Lille (samo GP wystarczyło na podwójną kwalifikację na WMCQ Grin), do tego doszło top8 PTQ w Szczyrku i bardzo dużo zagranych FNMów, co w sumie dało bardzo fajny wynik punktowy na koniec sezonu.

Pozdrawiam,
Urlich.

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze