Zrozumieć sędziego – deck check

Witam w kolejnym artykule z serii “zrozumieć sędziego”, w których staram się opisać turnieje z perspektywy sędziego, jednocześnie tłumacząc, dlaczego zachowujemy się tak, a nie inaczej. Tym razem przybliżę nieco ideę deck checków.

Zabierając się za deck check zdarzyło mi się nieraz obserwować różne reakcje graczy – najczęściej jest  to “No nie… naprawdę? Dałbyś sobie spokój…” albo “Znowu ja? No weź, co ja ci zrobiłem?”, ale zdarzają się też “Aaaale zaraz, to moje, zostaw!” W tym artykule chciałbym wam wyjaśnić, o co w tym wszystkim chodzi i wytłumaczyć, że nie taki deck check straszny, jak go malują.

“Deck check? A co to takiego?”

analiza, deck checkDeck check to sprawdzenie twojego decku i sideboardu w celu weryfikacji, że są zgodne z decklistą. W swoim decku nie możesz posiadać kart spoza decklisty, a podczas pierwszej gry każdej rundy nie możesz też używać kart z sideboardu. Pamiętaj, że wszystkie karty trzymane w pudełku z deckiem są traktowane, jakby były sideboardem (za wyjątkiem karty promocyjnej rozdawanej w trakcie tego turnieju oraz kart dwustronnych reprezentujących to, co reprezentuje w decku odpowiednia checklista, którą grasz w decku). Dlatego też pamiętaj, żeby karty zakupione pomiędzy rundami turnieju chować do klasera, a nie do pudełka. Oczywiście tokenów to nie dotyczy.

Żeby sprawdzić poprawność decku i sideboardu, sędziowie muszą także sprawdzić twoją decklistę. Przypomnę, że twój deck do Constructed (Standard, Modern, Legacy) musi mieć przynajmniej 60 kart i maksymalnie 15 kart w sideboardzie. Ograniczenia te obowiązują przez wszystkie gry każdej rundy, ale nie jesteś zobowiązany do utrzymywania początkowej liczby kart w decku (po pierwszej grze danej rundy możesz np. dodać do decku 5 kart z side i grać 65-kartowym main deckiem). W Constructed nie możesz mieć też więcej niż 4 kopie tej samej karty w decku za wyjątkiem basic landów (oraz paru odstępstw od reguł jak np. Relentless Rat i kart, które są restricted w danym formacie). W Limited (Draft, Sealed) ograniczenia są bardziej łagodne – przynajmniej 40 kart w decku, a sideboardem są wszystkie pozostałe karty, które otworzyłeś w swoim zestawie i dowolna liczba basic landów. Można też grać ponad czterema kopiami jednej karty.

Wszystkie spisane przez ciebie karty muszą być legalne w danym formacie. Decyduje o tym nazwa karty, dlatego możesz mieć Basic Landy z Alphy. Nazwy kart muszą być pełne, choć dopuszcza się skracanie nazw legend do ich imienia, pod warunkiem, że w formacie jest dokładnie jedna karta reprezentująca tę postać (jeżeli w standardzie są dwie Nissy, na twojej deckliście powinna pojawić się pełna nazwa karty, którą grasz, w przeciwnym razie wystarczy samo imię).

Uczulam też, że decklista powinna być pisana wyraźnie (tu chcę podziękować każdemu, kto drukuje swoje decklisty – ludzie, jesteście super!), najlepiej na kartce A4 (i żeby żaden nie wpadł na spisywanie decku na samoprzylepnej karteczce do notatek). Oczywiście każda decklista musi być podpisana waszym imieniem, nazwiskiem i nr DCI (ten ostatni jest ważny zwłaszcza na dużych turniejach). Powstrzymajcie się też przed wulgarnymi nazwami decków, prześmiewczymi wierszykami pod adresem cudzych klubów piłkarskich, a także przed rysuneczkami rodem z gimbazy (serio, nikogo to nie śmieszy). Jeżeli w swoim decku posiadasz karty, które zostały artystycznie upiększone, tzw. alteracje, upewnij się u sędziego, że możesz nimi grać. Na każdym turnieju musisz uzyskać zgodę HJ – nawet, jeżeli na innym turnieju ktoś ci kiedyś pozwolił nimi grać. Podobnie ma się sprawa z miscutami/misprintami lub kartami uszkodzonymi, czy to fabrycznie, czy w inny sposób – każda z nich wymaga aprobaty HJ.

“Ale dlaczego spotkało to właśnie mnie???”

Wbrew powszechnie panującej opinii, sędziowie nie robią ci deckchecków dlatego, że się na ciebie uwzięli, albo cię nie lubią. Powodem nie jest też to, że grasz szybkim deckiem, który rundy kończy w ciągu 15 min, a więc nie zaboli nikogo jeżeli nadmiar czasu poświęcimy na gruntowny deck check. Problemem nie jest też to, że głośno rozmawiasz, albo masz czerwoną bluzę i łatwo wyróżniasz się z tłumu. O nie, problem jest o wiele poważniejszy.

Bogowie Generatorów Losowych są ci nieprzychylni. Sędzia nacisnął przycisk “Losowy gracz” i Bogowie wskazali ciebie. Z Bogami nie ma żartów, czymś musiałeś ich rozgniewać. Przed następnym turniejem nie zapomnij o pokornej modlitwie, aby ich przebłagać. Zawsze istnieje też 50% szansy, że tak naprawdę to twojego przeciwnika dosięgnął Ich Boski Gniew, a ty dostałeś rykoszetem…

Oczywiście, jeżeli sędzia uzna, że twoja decklista wygląda podejrzanie  i chciałby ją zweryfikować, może pominąć komunikację z Bogami i samodzielnie podjąć decyzję o deck checku. Mam tu na myśli sytuacje rzucające się w oczy od razu, jak 2 Lightning Bolty w Burnie albo komplet Empty the Warrens w Stormie. Nie muszę chyba dodawać, że te sytuacje zdarzają się rzadko, prawda? Czasami pojawia się też podejrzany 61-kartowy main lub 14-kartowy sideboard, przykuwający uwagę. Może się też zdarzyć, że na większym turnieju sędziowie będą chcieli sprawdzić wszystkie decki Top 8, jeszcze zanim będzie wiadomo, kto się zakwalifikował – wówczas gracze z lepszym wynikiem mają większą szansę na deck check.

To, co chcę przekazać, to że takie rzeczy po prostu się zdarzają. Na każdym turnieju rangi competitive/professional musimy sprawdzić przynajmniej 10% decków i jest to stały element imprez Magicowych. Tym razem padło na ciebie, ale to jeszcze nie powód, żeby panikować albo obrażać się na sędziego (…ale modlitwa do Bogów nie zaszkodzi).

“Ale ja nie chcę!”

Tak, rozumiem. Pamiętaj, że nie jesteś sam – my też nie jesteśmy jakoś szczególnie szczęśliwi z tego powodu. Zwykle są ciekawsze rzeczy niż liczenie kart w decku, ale jak już wspomniałem – jesteśmy zobowiązani do sprawdzenia przynajmniej 10% decków na turnieju. Jest wiele powodów, dla których możesz czuć się poszkodowany z powodu deck checka. Sędziowie są tego świadomi, dlatego postarają się zrobić wszystko, by jak najbardziej złagodzić całą sytuację.

Po pierwsze, nie musisz się martwić o to, że nie zdążysz rozegrać całej rundy. Owszem, deck check trwa ładne kilka minut, ale ten czas zostanie wam doliczony. Koniec końców wasza runda będzie trwała tyle samo co u wszystkich innych graczy.

Po drugie, wielu graczy martwi ułożenie kart w decku i potrzeba ponownego tasowania całej talii. Tak, to się zdarza, ale w każdym takim wypadku dostaniecie dodatkowy czas potrzebny na tasowanie. Jednak jeżeli to możliwe, sędziowie postarają się tak sprawdzić twój deck, żeby nie zmieniać kolejności kart. Wówczas po całym deck checku karty są uznawane za potasowane i nie musisz tego robić ponownie – sędzia z pewnością ci o tym powie. W takim przypadku nie dostaniecie dodatkowego czasu na tasowanie, bo i po co?

Jeżeli deck check ma miejsce przed drugą lub trzecią grą możesz też się obawiać, że wszystkie wymiany kart z tymi w sideboardzie zostaną cofnięte do stanu początkowego. Nic z tych rzeczy. Doskonale wiemy, jak ważne są karty z sideboardu przełożone po pierwszej grze do main decku. Dlatego też nie będziemy nic zmieniać, a wszystkie karty pozostaną tam, gdzie zdecydowałeś się je mieć.

Na turniejach Eternal jest też standardem proszenie sędziów o zrobienie deck checka w pobliżu miejsca, gdzie siedzą obaj gracze. Oczywiście nie aż tak blisko, ażeby można było widzieć zawartość decku/sideboardu przeciwnika, ale wystarczająco blisko, żebyś mógł mieć swoje karty cały czas w zasięgu wzroku – nie musisz się więc dodatkowo stresować.

No i jest też zawsze ta ostatnia, największa obawa – że sędzia wykryje jakieś nieprawidłowości w twoim decku. Tu niestety nie możemy nic zrobić – właśnie po to robiony jest deck check, żeby takie przypadki były znalezione. Nikogo nie cieszy taka możliwość, ale postaraj się spojrzeć na nią z innej strony – jeżeli w decku twojego przeciwnika coś jest nie tak, to chyba wolałbyś, żebyśmy to wykryli, prawda?

“Jakie nieprawidłowości możecie znaleźć?”

W trakcie sprawdzania decku sędziowie mogą wykryć jedno z poniższych wykroczeń. Od razu podam, jakie dalsze nieprzyjemności mogą cię spotkać w każdym z wypadków, choć pisząc ten artykuł mam nadzieję, że będziesz jednak pamiętać, żeby zwracać uwagę na te szczegóły i swoim deckiem nie będziesz zmuszał sędziego do przynoszenia ci złych nowin:

Marked Cards (Warning/Game Loss) – jeżeli twoje koszulki można odróżnić od siebie z jakiegokolwiek powodu, mamy do czynienia ze znaczonymi kartami. Dostaniesz za to warninga (to jeszcze nie koniec świata) i będziesz musiał wymienić koszulki na czyste, niepogięte i nierozróżnialne. Tyczy się to też koszulek odwróconych o 180 stopni, dlatego pamiętaj o tym, kiedy dodajesz do decku karty z sideboardu. Jeżeli sędzia uzna, że odróżnienie znaczonych koszulek mogłoby ci w jakikolwiek sposób pomóc w grze, karą jest Game Loss – przegrywasz tę grę i jeśli w tym momencie przeciwnik nie ma dwóch wygranych małych gier na koncie, to rozgrywacie kolejną grę.

Deck Problem (Warning/Game Loss) – problem z deckiem jest wówczas, gdy stan twojego decku nie zgadza się z tym, co masz spisane na deckliście. Jeżeli wykrył to sędzia, to karą jest Game Loss. Dlaczego więc wspomniałem o warningu? Jeżeli sam zauważysz problem ze swoim deckiem i zgłosisz to sędziemu, kara będzie łagodniejsza. Dlatego też nie chowajcie przypadkiem dociągniętych Pacifismów przeciwnika z poprzedniej gry, które przypadkiem się wtasowały – zawołajcie sędziego zanim sędzia zawoła was! Podobna sytuacja dotyczy twoich kart z sideboardu z poprzedniej rundy.

Decklist Problem (Game Loss) – jeżeli twój deck został niepoprawnie spisany, mamy do czynienia z problemem z decklistą. Mowa tu o wszystkich sytuacjach, gdy deck i sideboard nie spełniają ograniczeń minimum 60 kart main + maksimum 15 w side, spisałeś karty nielegalne w formacie lub masz więcej niż 4 kopie tej samej karty. Karą za to jest zawsze Game Loss, dlatego spisuj swój deck bez pośpiechu i na trzeźwo, najlepiej dodatkowo sprawdzając całość jeszcze raz na sam koniec.

Unsporting Conduct (Warning/Match Loss) – zebraliśmy się na turnieju Magica, żeby grać w kartoniki ze smokami i wróżkami, a nie po to, żeby się wzajemnie obrażać. Kultura zachowania obowiązuje każdego i nie próbujcie łamać systemu, rzucając mięsem na swoich decklistach.

Cheating (Disqualification) – jeżeli sędzia uzna, że wykryta sytuacja została przez ciebie umyślnie stworzona w celu odniesienia jakiejkolwiek korzyści wylatujesz z turnieju. Nieważne, czy przyszedłeś na turniej z sześcioma kopiami karty z różnymi obrazkami z nadzieją, że nikt tego nie zauważy, czy grałeś podróbkami kart, czy specjalnie nie wołałeś sędziego po dobraniu sideboardowej karty w pierwszej grze, bo bałeś się warninga. Zero litości! Nie rób tak (tym bardziej, że wiąże się to z toną papierkowej roboty dla Bogu ducha winnego sędziego). Więcej informacji pod linkiem: http://www.mtgnews.pl/artykuly/44-jak-nie-dostac-dq

“I to już wszystko?”

Tak, to już wszystko. Przed następnym turniejem pamiętaj, żeby dzień wcześniej wydrukować decklistę i złożyć ofiary Bogom Liczb Losowych. A jeżeli i to nie pomoże i zostaniesz wylosowany do deck checka – nie miej nam tego za złe. Nie zapomnij też o wyciąganiu z decku kart sideboardowych przed pierwszą grą, żeby nie dostać Game Lossa z głupiego powodu. A w razie jakichkolwiek wątpliwości – wołaj sędziego! Pamiętaj, że jesteśmy od tego, żeby wam pomagać, a nie utrudniać życie.

I na koniec, szybkie podsumowanie wszystko w jednym miejscu, gdybyś chciał skopiować najważniejsze rzeczy z tego artykułu dla swojego kolegi:

  • Constructed: deck min. 60 kart, sideboard max. 15, max. 4 kopie tej samej karty.
  • Limited: deck min. 40 kart; do sideboardu (którym są wszystkie pozostałe wydraftowane/otworzone karty) możesz dodać basici spoza puli.
  • W pierwszej grze każdej rundy nie możesz mieć w decku kart z sideboardu.
  • Wszystkie koszulki muszą być jednakowe, skierowane w tę samą stronę.
  • W pudełku może być tylko: deck, sideboard, tokeny, promka z tego turnieju, karty dwustronne używane w decku.
  • Gdy już przytrafi się wam deck check, dostaniecie dodatkowy czas.

 


O autorze: Paweł Gołota – sędzia DCI, level 2 od 2015 roku.

W magica gra z przerwami od Mirrodinu i pierwszych modernowych ramek. Sędziuje w Trójmieście, w przerwach grając Modern lub Limited.

 

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze