crossorigin="anonymous">

Magic Lore – Życie Barrina

Witajcie w kolejnym artykule z serii Magic Lore. W tym tekście zapoznacie się z życiem największego z magów, którzy stąpali po Planie Dominarii. 

Jego historia jest niezwykle barwna, a zarazem niezwykle też smutna. Był współpracownikiem Urzy oraz najważniejszym nauczycielem w Akademii Tolariańskiej. To on dowodził obroną Dominarii podczas Inwazji Phyrexian – i to on zginął na jednym ze wzgórz wyspy Tolaria, obracając w pył gmach własnej akademii. 

Dlaczego to zrobił? Jak to się stało, że los zabił go nie raz, a dwa razy? Przekonajcie się. Oto biografia Barrina. Opowieść o tragedii.

Pierwsza śmierć

Urodzony jako Barrinalo, Barrin przyszedł na świat w roku 2800 według Rachuby Argiwiańskiej w królestwie Kjeldor, leżącym na kontynencie Terisiare planu Dominarii. Trwała wtedy Epoka Lodowcowa – efekt dawnej Wojny Braci i związanej z nią eksplozji Stylexu. 

Co ważne, po pewnym czasie Barrinalo zdecydował się na skrócenie imienia, usuwając z niego trzy ostatnie litery. Tak oto przybrał imię Barrin, pod którym stał się znany na całym świecie.

Jeszcze w spokojnych czasach, kiedy pracował jako urzędnik, Barrin otrzymał niezwykłą przepowiednię. Głosiła ona, że nie kto inny, ale właśnie on, stanie się najpotężniejszym z magów, jacy stąpali wtedy po krainach Dominarii. Przepowiednia spełniła się, a Barrin z niezbyt ważnego urzędnika faktycznie z czasem zyskał sławę i poważanie jako mag. 

Wtedy to właśnie otrzymał od Urzy niecodzienną propozycję. 

Urza – chyba najsłynniejszy Planeswalker swoich czasów – planował założyć Akademię, szkolącą przyszłe pokolenia magów. Żadna szkoła nie może istnieć bez ciała pedagogicznego, a co za tym idzie – bez odpowiedniego kierownictwa. Dlatego Urza zaproponował Barrinowi posadę dyrektora w tworzonej przez siebie Akademii.

Po co jednak była sama Akademia? Czy rzemieślnik i Wędrowiec, legendarny Urza, zapragnął wreszcie spokoju, po doświadczeniu piekła wojny, straszliwych krain Phyrexii, po uśmierceniu własnego brata? Czy chciał po prostu zatopić się w księgach i manuskryptach, zamknąć w obszernych wnętrzach gabinetów i bibliotek? Czy chciał zniknąć wreszcie ze świecznika, odsunąć od rysujących się na horyzoncie strasznych wydarzeń, przelać swą wiedzę na kolejne pokolenia i umrzeć w spokoju, pośród murów własnej Akademii?

Nie, powód był znacznie bardziej pragmatyczny.

Pod płaszczem uniwersytetu, gdzie aspirujący czarodzieje mogli szlifować i doprowadzać do perfekcji swoje zdolności, kryła się kuźnia bojowych talentów.

Urza szkolił magów, ale też i wojowników – ludzi obdarzonych magicznymi zdolnościami, gotowych odeprzeć najazd Phyrexian – potworów z planu dziewięciu piekieł, którzy perspektywą inwazji rzucali krwawy cień na plan Dominarii.

Barrin przyjął propozycję Urzy. Akademię wzniesiono na jednej z wysp, znanej jako Tolaria. We wnętrzach uniwersytetu swą karierę zaczęli tacy magowie i rzemieślnicy jak Teferi czy Jhoira. 

W murach Akademii narodził się też Karn – srebrny Golem, ożywiony sercem przyjaciółki Urzy – Xantchy. 

Jak do tego doszło? Otóż gdy Urza z Barrinem gotowali wojowników na przyszłą wojnę, postanowili też zapobiec pewnej wojnie… w przeszłości. 

Phyrexia, z Yawgmothem na czele, już raz przypuściła atak na Dominarię. Doprowadziła do wojny domowej, zwanej też Wojną Thran-Phyrexiańską. Właśnie ta wojna stała się przyczynkiem do upadku potęgi Imperium Thran i jego przyszłego rozkładu.

Gdyby zatem, teoretycznie, udało się zmienić bieg historii, gdyby Yawgmoth nie zdołał doprowadzić Imperium Thran do upadku, Phyrexianie zostaliby pokonani jeszcze przed początkiem nadchodzącej wojny.

I w tym momencie na scenę wkracza Karn. To on miał za zadanie dostać się do Imperium Thran z pomocą Maszyny Czasu, a następnie pomóc przełamać manipulacje Yawgmotha.

Plan jednak nie został zrealizowany.

Przeszkodził w tym Kerrick – uśpiony agent, zainstalowany na Tolarii przez Phyrexian. Wykorzystując naiwność Jhoiry i Karna, Kerrick zdołał zaatakować Akademię z pomocą phyrexiańskich Negatorów, zabijając w trakcie ataku wielu ludzi: Teferiego, Jhoirę, a także samego Barrina. Tolariańska Akademia zmieniła się w ruinę.

W ten sposób Barrin zginął po raz pierwszy.

Urza znalazł jednak sposób, żeby spróbować ocalić zabitych. Wysłał Karna w przeszłość, zaledwie kilka dni wstecz, żeby ten powstrzymał Kerricka. 

Plan się powiódł, ale tylko połowicznie. Kerrick nie zdołał zaatakować aAkademii, ale Maszyna Czasu nie była idealna. Podróż Karna na kilka dni wstecz spowodowała jej przeciążenie i eksplozję. Rysa na czasoprzestrzeni, jaką wywołało działenie artefaktu, uśmierciła setki studentów. Przetrwali tylko ci, których zdołał ocalić Urza z pomocą swoich zdolności Wędrowca. 

Ocalił od zagłady 14 nauczycieli i uczniów. Pośród tych, którzy przeżyli, znalazł się i Barrin z Kjeldoru.

Zniszczenie Akademii,  na nieszczęście Barrina, przetrwał także Kerrick.

Kiedy Maszyna Czasu uległa samozniszczeniu, obracając się w proch i pył, wytworzyła wiele bąbli czasowych, zawierających w sobie małe światy, w których czas płynął z różną prędkością. Właśnie w jednym z nich swoją fortecę urządził Kerrick. Przy okazji zmienił swoje imię na “K’rrik”, żeby bardziej przypominało w wymowie język Phyrexian.

Nowa Akademia

Po zniszczeniu Akademii Barrin i Urza nie wracali na wyspę przez kolejne dziesięć lat. Phyrexianie stanowili jednak ciągłe zagrożenie, niemożliwe do zignorowania. Ponadto, w głowie Urzy zaczęły świtać inne pomysły, angażujące już nie tylko paradoksalne podróże w czasie, ale i bardziej finezyjną genetykę. Planowany przez Urzę projekt Więzów Krwi (ang. Bloodlines Project) zakładał już nie tyle szkolenie wojowników, co ich hodowlę. 

Decyzja zapadła, a Akademię odbudowano.

Po pięciu latach od ponownego otwarcia Akademii Urza opuścił granicę wyspy Tolarii i udał się do regionu Yavimaya – górzystego, porośniętego gęstym lasem obszaru na północy kontynentu Terisiare.

Czego tam szukał? Sojuszników, potrzebnych mu w walce z najazdem Phyrexii. 

Kiedy nieobecność Urzy się przedłużała, Phyrexianie (z bąbla czasowego K’rrika)  przeprowadzili atak na Akademię. Świątynia wiedzy Barrina ponownie znalazła się na skraju zagłady.

Tym razem jednak Phyrexian udało się pokonać. 

Urza, wsparty przez Multaniego i Shivańskie wojsko, przybył z odsieczą Akademii, upadającej pod jarzmem K’rrika. Negatorzy Syna Yawgmotha (jak sam siebie określał K’rrik) zostali wycięci w pień. Sam K’rrik też zginął, zabity przez Urzę i Multaniego. 

Była to jednak tylko zapowiedź nadchodzącej Inwazji.

Po tych wydarzeniach, projekt Więzów Krwi ruszył pełną parą. Jakoś w tym właśnie czasie, Barrin spotkał miłość swojego życia. Ukochaną, która została mu niebawem brutalnie odebrana. Rayne i Barrin poznali się nieprzypadkowo. Wszystko było częścią projektu Więzów Krwi, a za połączeniem ich ze sobą stał nie kto inny, jak sam Urza. Ich córka, Hanna, była też ważnym elementem układanki w grze Wędrowca.

Gra była niezwykle skomplikowana i trudna, a porażka oznaczałaby tylko jedno: nieuniknioną śmierć. Śmierć snuła się jednak także za samym Barrinem i tymi, których największy z magów sobie ukochał.

Tragedia miała dopiero się rozpocząć.

Inwazja

Najpierw Barrin utracił żonę.

Gdy Jamuura przeżywała atak ze strony barbarzyńców z Keld, Rayne i Barrin zdecydowali się wspomóc mieszkańców, a także biorącego udział w konflikcie Teferiego. Podczas walk, w ostatnich dniach konfliktu, humanoidalna kreatura zwana Greelem zabiła Rayne. Barrin wpadł w szał, mordując armię Keldów, samego Greela, a na końcu pozbawiając głowy przywódczynię Keld – Latullę.

W tym czasie Barrin zaczął zażywać coraz więcej Spowalniającej Wody. Substancja zapewniała nienaturalnie długi żywot, ale dawki, jakie przyjmował Barrin, miały na celu już nie tyle powstrzymać starzenie, ale wręcz je cofnąć i odmłodzić Barrina. Nadchodziła bowiem pora największej próby, jaka stanęła w życiu przed magiem.

Nadeszła Phyrexiańska Inwazja.

Barrin i Urza starli się z Phyrexianami na kontynencie Aerona, w państwie znanym pod nazwą “Benalia”. Przeciwnika nie udało się jednak zatrzymać, portale phyrexiańskie przesyłały miażdżące siły. Benalia padła, a Urza i Barrin wycofali się, obejmując inne fronty najazdu. Najpierw Barrin przewodził obronie Keld, potem dostał się na drugi front walk – na mroczną wyspę Urborg, źródło czarnej many Dominarii.

Urza jednak upatrywał nadzieję gdzie indziej. Wycofywał się wraz ze swymi siłami do Koilos, dokąd również udać się musiał i Barrin.

Tam dotarły do niego wieści o losie córki.

Urza nie poinformował Barrina, że jego jedyne dziecko zmarło na phyrexiańską zarazę, a ciało Hanny leży w grobie. Nie chciał, żeby rozpacz po stracie córki przesłoniła mu umysł, tak potrzebny podczas prowadzenia działań wojennych na wyspie Urborg.

Tak oto światło zniknęło z życia Barrina.

Koniec

Barrin ekshumował córkę i powrócił na Tolarię z jednym celem – żeby pochować córkę obok ciała jej matki. Los jednak nie chciał dać mu nawet tej, choć jednej, wątpliwej przyjemności. Jak się bowiem okazało, Akademia, jak i wyspa, okrążone były przez nacierających Phyrexian. 

Stojąc na wzniesieniu, Barrin objął więc wzrokiem całą wyspę i rzucił czar, jakiego przysiągł nigdy nie rzucać.

Wypowiedział słowa, uniósł kostur do góry i patrzył. Patrzył na eksplozję jaśniejszą niż blask tysięcy słońc. Eksplozję niszczącą Akademię i całą wyspę Tolarię. Eksplozję, którą sam wywołał, niszcząc ostatnią rzecz, jaka jeszcze pozostała mu na świecie.

Jest to ostatni raz, gdy widzimy Barrina z Kjeldoru żywego. Bohatera, którego żywot nakreślony był wielkim bólem i straszliwym fatum. Wybuch zmiótł Tolarię i rezydujących na niej Phyrexian. Ruiny Akademii spoczęły w głębinach oceanu.

Dziękuję za przeczytanie artykułu. Zapraszam do innych publikacji z serii. Zobaczymy się jeszcze niebawem!

 

Źródła

Pisząc ten tekst posiłkowałem się wpisem z wiki oraz książkami:

  • https://mtg.gamepedia.com
  • “Prophecy”,  Vance Moore, ISBN-13: 978-0786915705
  • “Time Streams”, J. Robert, King ISBN-13: 978-0786913442
  • “Invasion”,  J. Robert King, ISBN-13: 978-0786914388

 

Obecnie w ramach poprzednich etapów projektu ukazały się poniższe prace (aktualizacja z 08.10.2020): 

Artykuły

 

Filmy

 

Zapraszamy także do wspierania naszego projektu poprzez Patronite. Przy tej okazji serdecznie dziękujemy naszym Patronom i Sponsorowi, którzy wspierali lub aktywnie wspierają Projekt Magic Lore Pl!

  • Michał Sumka
  • Paweł Szczęsny
  • Rymika Myślicka
  • Piotr Gliźniewicz
  • Jakub Rojek z Wilda Software
  • Sebastian Pustelnik
  • Patron Anonimowy
  • Patron Anonimowy
  • Sklep StrefaMtg.pl
  • Sklepy Graal.pl

 

Mishra, Magic Lore Pl

art by: Błażej Kurowski, www.instagram.com/Vlepkaaday; kliknij, aby powiększyć


O autorze: 

Michał „Siergiej” Korona – Zaginiony bliźniak najlepszego polskiego gracza Dredge’a. Niestety, brat ukradł mu wszystkie umiejętności gry z puli genetycznej. Miłośnik zielonych tempo decków, a w szczególności Bant Spirits.

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze