Kolejny raz nie złamałem formatu w modernie i po bardzo słabym występie w Pradze zarzuciłem dalsze próby. Wrócę do niego przed Rocznym Megatogiem, więc dziś nie o tym. W ramach relaksu podjąłem się złamania na szybko standardu. Po kilku męczących i jałowych grach Maze’s Endem, trafiłem na GR Devotion, który przerobiłem na cudowny, pięknie działający Gru Devotion.
Zapraszam na krótką notkę o decku do standardu.


