W jakim stanie format pioneer jest, chyba każdy wie. Absolutnie niewspierany przez Wizardów, z okazyjnymi banami, bez jakichkolwiek większych eventów, w dodatku z niemal zerowym wsparciem lokalnych scen. Czy jednak można pionka nazwać martwym formatem? Cóż, moim zdaniem, póki jest jeszcze gdzie grać, to nie. Katowice, Częstochowa i jeszcze pewnie kilka miast – tam społeczność zebrana wokół pioneera pozwala regularnie, tydzień w tydzień, odpalać 8-14 osobowe turnieje.


