Czy darzycie jakiś deck sentymentem? Ja tak. To Wr Aggro z czasów po wydaniu Therosa. To była moja pierwsza poważna konstrukcja, którą zacząłem grać Standard. Zabrałem ją na pierwsze w życiu PTQ w Olsztynie. Niespodziewanie zająłem dziesiąte miejsce, przegrywając walkę o Top 8 z Maćkiem „Pedrosem” Kawończykiem. Jego top deck w trzeciej grze – Stormbreath Dragon – długo później śnił mi się po nocach ;) Niestety kilka tygodni później minął dobry okres dla White Weenie. Wyszedł Bile Blight i Courser of Kruphix, a po rotacji nadszedł czas Siege Rhino. Tych kart już z nami nie ma. Dlatego warto wrócić do gry białą agresją. Powód jest jeden: to w tej chwili najlepszy napór formatu. Czytaj dalej


