Znacznik: netdecking

Netdecking – dobry, zły i brzydki

Przyszło nam żyć w czasach, w których w zasadzie każda informacja jest „o dwa kliknięcia od nas”. Jaka będzie jutro pogoda, kto nie śpi, bo trzyma kredens, jaka dziś jest promocja w markecie. To wszystko stało się już na tyle naturalne, że przeniknęło też do naszego magicowego świata. Teraz mamy od ręki dostęp do decklist z Grand Prix/Pro Tour czy też różnych Rogue Decków. Netdecking to zjawisko powszechne jak poranna kawa czy internet w telefonie.

Jednak niewielu graczy pamięta (lub wie), jak to wyglądało kilka (-naście) lat temu, kiedy Magic jeszcze nie był zadomowiony w internetach, a po decklisty sięgało się np. do InQuesta. Ba, często nawet taka prasa była tylko dla „wybranych”. Decklisty rozchodziły się pocztą pantoflową, a talie powstawały „na schodach przed sklepem”. Czytaj dalej

Psychatog.pl