Analiza metagame i krótka relacja z WMCQ #2 w modernie

Każdy z nas wie, jak to jest, kiedy czeka się na TEN turniej. Ulubiony format, gra o coś więcej niż kilka boosterów na FNMie, zgromadzenie graczy z całej Polski. Właśnie tym było dla mnie WMCQ w Modernie. To turniej, do którego pochłonięty testingiem, odliczałem dzień za dniem. Gdy w końcu nadszedł dziesiąty lipca, byłem niesamowicie uradowany. W końcu miałem możliwość zagrać porządny, duży event w moim ulubionym formacie. Po WMCQ w Krakowie (format Standard) nadszedł czas na modernową edycję organizowaną przez sklep Planeswalker.pl. W tej krótkiej relacji opowiem trochę o przebiegu turnieju, ale także przedstawię analizę metagame.

Atmosfera na dziewiątym piętrze Atrium Tower (miejsce organizacji eventu, poza średnią klimatyzacją, bajeczne) była iście magiczna. Na piętnaście minut przed rozpoczęciem turnieju gracze dopisywali ostatnie pozycje na deckliście, kupowali to, czego im było potrzeba do decku lub przysłowiowo „czilowali grzybka”. Ja oczywiście byłem w proszku, musiałem pożyczyć i kupić ostatnie potrzebne mi karty. Na szczęście wszystko poszło zgodnie z planem i miałem nawet chwilę czasu, aby sprawdzić, czy nie zrobiłem błędów w spisie.

Na turnieju stawiło się 154 graczy. Przedstawiam prawie kompletne metagame (trzy decklisty zaginęły w niewyjaśnionych okolicznościach):

  • BGx 16 (14 Jund 2 Abzan)
  • Abzan CoCo 14
  • Burn 13 (10 naya, 1 RW, 1 RG, 1 RB)
  • Jeskai 12 (9 Nahiri, 1 Jeskai Black Nahiri, 1 Geist, 1 Control)
  • UG Infect 10
  • Tron 9 (8 RG, 1 U)
  • U Merfolki 8
  • Affinity 7
  • Suicide Zoo 5
  • Eldrazi 5 (4 Bant, 1 RG)
  • Bring to Scapeshift 5 (4 klasyczne, 1 z Prismatic Omen)
  • Grixis Delver 5
  • Hatebears 5 (3 Eldrazi, 2 GW)
  • Kiki Chord 3
  • RG Tytan 3 (2 Through the Breach, 1 Scapeshift)
  • Ad Nauseam 3
  • Dredge 3
  • RW Land Destruction 2
  • Living End 2
  • Tooth and Nail 2
  • Bushwhacker Zoo 2
  • Grixis Control 2
  • Slivers 2
  • Tokens 2 (1 GW, 1 BW)
  • UW Control 2
  • UW Emeria 1
  • Big Naya 1
  • Naya Allies 1
  • Elfy 1
  • RUG Tempo 1
  • UG Architect 1
  • Turbofog 1
  • Lantern Control 1
  • Restore Balance 1

metagame wmcq 10 07 2016

Ten wykres pokazuje trendy “papierowego” moderna ostatnich miesięcy (online wygląda to trochę inaczej, tam wyraźnie dominują szybkie aggro-combo decki). Duża liczba uczciwych decków, mała liczba aggro-combo, może z wyłączeniem popularnego w Polsce Infecta.

Na uwagę zasługuje kilka trendów:

  1. Większa w stosunku do światowego metagame liczba burna. Wynika to prawdopodobnie z niższej ceny, którą trzeba wyłożyć na tę talię. Pieniądze nie grają, ale najwyraźniej wpływają na grę turniejową Smile
  2. Mniejsza liczba Affinity. Nikt nie wie czemu, ale ten archetyp nigdy nie był popularny w naszym kraju. Może nikt nie kocha robotów?
  3. Mała liczba combo decków. Wygląda na to, że Polacy boją się nadmiernej liczby Jundów albo po prostu nie wierzą, że da się wygrywać inaczej niż za pomocą stworów.

Patrząc na metagame przed rozpoczęciem pierwszej rundy każdy chociaż trochę zaznajomiony z formatem zauważyłby, kto już na starcie ma pod górkę, a kto powinien tanecznym krokiem wejść do top 8:

Wygrani:
1. Tron: Z najbardziej popularnych konstrukcji tylko Burn i Infect są słabymi matchupami. Z resztą gracze Urza Trio powinni sobie świetnie radzić.
2. Abzan CoCo: poza tronem nie ma dla niego naprawdę słabych matchupów. Szybkie combo lub możliwość walki na value – elastyczność to recepta na dobre wyniki.

Przegrani:
1. Affinity: polskie metagame wręcz ocieka removalem. A jeśli nie removalem to problematyczny jest szybszy clock (Infect) lub potężne tutorowalne hate-karty (Abzan CoCo).
2. Infect: gdzie się podziały free winy tego archetypu? Każdy z popularnych decków ma dużo taniego removalu albo tutorowalne Meliry w mainie lub side.

Moja krótka relacja

Dosyć długo testowałem do tego turnieju, ale nie mogłem się zdecydować, co wybrać. Ad Nauseam miało swoje free winy, ale zdarzało mu się zacinać, na dodatek sromotnie przegrywało z Infectem i Jundem, których spodziewałem się w dużych ilościach. Living End był OK, ale ostatnie wzmocnienia innych archetypów w metagame mocno pogorszyły jak dotąd dobre matchupy. UWR z Nahiri nagle miał możliwość szybkiego domknięcia gry i bardziej efektywnego zabijania stworów po kaskadzie, Jund dostał Kalitasa, który potrafi sporo namieszać itd. Inne combo decki jak Storm i Jeskai Ascendancy były po prostu za słabe, w obecnym metagame są za wolne i za łatwo je hejtować (i nie wiem, czy kiedykolwiek znów wypłyną do tier 2). Moją uwagę przykuł Dredge – jego wyniki na MTGO były obiecujące, a czar wspomnień wręcz kazał mi wrócić do czasów, kiedy męczyłem ten archetyp w Legacy. Talia okazała się silna na tyle, aby móc ją rozpatrywać jako możliwy wybór. Po dłuższym testingu postanowiłem podjąć ryzyko i liczyć na dobre parowanie.

Moje mecze:

RG Tron 0-2.
Abzan CoCo 2-0
Jeskai Nahiri 2-1 (w trzeciej grze przeżyłem atak Emrakula, po anihilatorze i bloku Narcomoebą zostałem bez permanentów, potem Greater Gargadon z odsłoniętą z dredga kolejną Narcomoebą i powracającymi dzięki niej trzema Prized Amalgamami dojechali w piątej turze terminacji Grin )
Janeczek.dec 1-2 (Day’s Undoing boli)

Tutaj mogłem już zdropować, bo nie miałem fizycznie możliwości wejść do top 8, ale chciałem powalczyć. Dla siebie.
Suicide Zoo 2-1
Grixis Delver 2-0
Abzan 2-1
RG Breach 2-1

Dredge bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Na pewno będę dalej odkrywać ten archetyp. Czuję, że jest jeszcze wiele do przetestowania. To chyba pierwszy deck, w którym występuje w miarę normalny combat phase i nie czuję obrzydzenia do samego siebie. Jeszcze trochę i zacznę grać czymś normalnym. Razz

Prized_Amalgam modern dredge metagame

Tyle ode mnie na szybko, zajmijmy się teraz analizą wyników. Aby trochę poszerzyć swoje i wasze horyzonty sporządziłem spis graczy (wraz z archetypami) którzy albo dostali się do Top 8, albo zabrakło im jednej wygranej do wejścia.

  1. Głogowski Piotr 22 Suicide Zoo
  2. Stachewicz Patryk 21 RG Tron
  3. Czerepak Wojciech 21 RG Eldrazi
  4. Wodecki Krzysztof 19 RG Breach
  5. Konopa Paweł 19 Eldrazi Tron
  6. Wilan Radosław 19 Suicie Zoo
  7. Gerwatowski Adam 19 Jund
  8. Jampuła Maciej 19 RG Tron
  9. Myszkowiak Maciej 18 Dredge
  10. Staciwa Marcin 18 Jund
  11. Gorzelańczyk Piotr 18 Jeskai Nahiri
  12. Zaleski Malwin 18 Jund
  13. Kępiński Michał 18 Jund
  14. Lis Michał 18 Suicide Zoo
  15. Sodomirski Tomasz 18 Dredge
  16. Szmyd Jędrek 18 4c Nahiri
  17. Wójcik Armin 18 BW Eldrazi Taxes
  18. Jabs Sławomir 18 Kiki Chord
  19. Buczowski Rafał 18 Infect
  20. Rój Marcin 18 Big Naya
  21. Kozak Jakub 16 Grixis Control
  22. Lewandowski Bartłomiej 16 Abzan CoCo
  23. Lauterbach Paweł 16 Abzan CoCo

W Top 8 znalazły się 3 Trony, 1 RG Eldrazi, 1 RG Breach, 1 Jund, 2 Suicide Zoo. Cały turniej wygrał, nie przegrywając żadnego meczu, Piotr „Kanister” Głogowski (Suicide Zoo).

Aby lepiej było widać, jakie archetypy wygrały, a jakie poniosły klęskę – tabeleczka podsumowująca powyższe decki z dobrymi wynikami:

tabelka wmcq nr2 modern

Każdy modernowy wyjadacz na pewno zadał sobie w głowie pytania: „Gdzie jest Burn? Gdzie Affinity? Gdzie Merfolki?” w metagame? Te wyniki pokazują porażkę „klasycznych” aggro. Zostały wyparte przez z jednej strony szaleńcze, bardziej drapieżne aggro-combo, z drugiej przez talie na stworach z możliwością combo killi.

Najlepszym archetypem tego turnieju był niewątpliwie Suicide Zoo. Grało nim tylko pięciu graczy i aż trzech osiągnęło wynik lepszy niż 5-3, dwóch weszło do Top 8, a jeden z nich wygrał cały turniej. Dołączcie się albo wkładajcie hate do sidebaordu – Suicide Zoo staje się “deck to beat”.

Dobrze spisał się Tron – na dziewięciu graczy trzech weszło do Top 8. Ghost Quartery do main, Stony Silence, Fulminatory i Crumble to Dust – wracajcie do sideboardów!

Dredge też pokazał pazur. Na trzy grające nim osoby dwie (w tym ja Grin) zrobiły wynik 6-2. Co ważne ten archetyp nie jest jeszcze “rozwiązany”, nie wiadomo do końca, która wersja jest najlepsza, które karty to konstrukcyjne pułapki, a które to absolutny must in. Dredge będzie się rozwijać i osobiście przewiduję, że będzie dobry, dopóki ludzie się nie obudzą i nie zaczną wkładać kart do sideboardu ze specjalną dedykacją dla wielbicieli gry grobem.

Spróbujmy jeszcze bardziej uogólnić zebrane informacje i wysnuć kilka wniosków:

mala tabelka wmcq nr2 modern

  1. Disrupt decki, czyli midrange i kontrole z możliwością szybkiego zamykania gry były, są i będą porządnym wyborem na większe turnieje. Tutaj nic się nie zmieni – chcecie mieć dobry deck na lata? Zainwestujcie w Tarmogoyfy lub Snapcastery i cieszcie się – wasza talia nigdy nie będzie beznadziejna.
  2. Aggro-combo osiąga obecnie lepsze wyniki niż aggro. Widocznie możliwość szybszego wygrywania jest ważniejsza niż stabilność.
  3. Big mana (Tron, Eldrazi i PrimevalTitan.dec) osiąga obecnie dobre wyniki. W top 8 aż 5 talii można przypisać do tego stylu gry. Wyniki wyraźnie pokazują, że jest to dobry kierunek w modernie, przynajmniej do czasu, kiedy Suicide Zoo nie zyska na popularności.

Pewnie wielu z was uważa, że uprawiam czarnowidztwo. Że jest tylko kilka grywalnych decków w formacie, że nie ma miejsca na innowacje. Nic bardziej mylnego! Oto kilka przykładów ciekawego deckbuildingu i innowacji:

1. Możliwości drzemiące w URx control

Oto decklisty dwóch specjalistów ds value w modernie:

pokaż / ukryj

Jakub Kozak „Hawaj” 5-2-1 4C Grixis

pokaż / ukryj

Jędrek Szmyd 6-2 „UW…   …RB”

Widać obaj twórcy mieli jasny plan – wygrywać z Affinity, Infectem i grindy match upy. To co ich listy różni od klasycznych przedstawicieli archetypu to 3 Lingering Soulsy main – broń na wszystko, co spodziewali się spotykać na WMCQ. No może poza Tronem, ale po liczbie hate kart w ich sidebaordach na ten archetyp można stwierdzić, że obaj gracze zdecydowali się nie próbować podejmować walki. Zabrałoby to zbyt wiele slotów z sideboardu i i tak nie dawałoby gwarancji wygranej.

2. Kolejne wcielenie Death & Taxes

Kolejną ciekawą decklistą są Eldrazi Taxes autorstwa Armina Wójcika:

pokaż / ukryj

Armin Wójcik 6-2 Eldrazi Taxes

Twórca postanowił być „mono” i zrezygnował z Tidehollow Scullerów i Wasteland Stranglerów, aby nie mieć problemów z manabase. Talia ma kilka konstrukcyjnych smaczków, warto posiedzieć chwilkę i poszukać ciekawych synergii między kartami Smile Osobiście na mnie największe wrażenie wywarł sideboard. Brak Stony Silence na korzyść Katakiego, aż 3 Hallowed Moonlight, 2 Ghostly Prison. Widać, że Armin doskonale czuje ten archetyp i długo pracował nad decklistą.

3. Nowe życie mechaniki opartej na grobie.

Maciej Myszkowiak postanowił spróbować swoich sił nową konstrukcją. Dredge doprowadził go do solidnego 6-2 i 9 miejsca po tie breakerach. Warto przyjrzeć się jego deckliście:

pokaż / ukryj

Maciej Myszkowiak 6-2 Dredge

Dredge jako archetyp się dopiero stabilizuje, są testowane różne pomysły, wiele dopiero czeka na odkrycie. Mysza postawił na kompromis między eksplozywnością, a dobrym lategamem. Trzy Burning Inquiry pozwala na naprawdę „porno” rozdania, gdzie od drugiej tury mamy 10+ powera w stole, trzy Life from the Loam dają nam pewne landdropy (a więc i powroty Bloodghastów i w końcu możliwość hardcastowania dużego Trolla) jak i budują rękę pod zabójczego dla przeciwników Conflagrate. Znowu zachwyca sideboard. Greater Gargadon jest nie tylko odpowiedzią na Anger of the Gods i Ugin, the Spirit Dragon ale i stworem 9/7 haste, który prędzej, czy później zacznie atakować przeciwnika.

4. Ambitny deckbuilding

Jako bonus wstawię talię Jakuba Janeczka – znanego polskiego deckbuildera, który nie boi się przełamywać konwenansów i utartych schematów. Nie udało mu się wbić do topa, ale wynik jaki osiągnął jak na rouge deck i to i tak sukces. Oto UR Prowess!

pokaż / ukryj

Jakub Janeczek 5-3 „Cutting Day’s of Past”

Janeczek z sezonu na sezon pokazuje, że ograniczenia konstruktorskie są tylko w naszych głowach. W modernie można grać czym się chce, wystarczy mieć mocny, proaktywny plan lub być przygotowanym na ataki z różnych stron.

-x-

Mimo że nie zrobiłem top 8, to świetnie się bawiłem na WMCQ w Warszawie. Modern to świetny format, bardzo otwarty na innowacje i nagradzający za dobrą grę swoim deckiem. Przed nami sezon PPTQ w Modernie, a także ostatnie WMCQ siedemnastego września we Wrocławiu. Ja na pewno się tam pojawię, a wy?


Tomasz „Sodek” Sodomirski – od urodzenia jest mieszkańcem Warszawy, bez większych sukcesów w MtG. Dawno temu pokochał combo decki i jeśli są legalne w formacie to nimi gra.

Jest w Magicu od Onslaughta, z mroków casuala wyszedł w 2010 roku. Entuzjasta formatu „Modern”, wielbiciel wszystkiego, co podchodzi do gry w niestandardowy sposób.

Studiuje wychowanie fizyczne na AWFie, w wolnym czasie lubi pograć w siatkówkę plażową i planszówki ze znajomymi.

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze