Wywiady przed WMCQ Warszawa: Duo, Jabs i Jezier

Ostatni zestaw miniwywiadów przed pierwszymi kwalifikacjami na Puchar Świata w Magica. Na koniec zostawiłem Wam zestaw z Jabsem, Duo i zamówionym przez czytelnika Jezierem Smile

Życzę przyjemnej lektury i zapraszam do relacji z WMCQ! 

 

 

Grzegorz Jezierski

1. Kilka słów o sobie. Jakie miałeś do tej pory osiągnięcia w MtG?

Witam. Nazywam się Grzegorz Jezierski (na mtgnews, gdzie nieczęsto bywam, Undead Abomination). Mieszkam w Warszawie, jestem absolwentem anglistyki UW, a prywatnie muzykiem. W odniesieniu do osiągnięć w dziedzinie Magica mogę stwierdzić, że są skromne. Ale, poważnie mówiąc, coś tam jednak ugrałem – top8 ostatnich Mistrzostw Polski (pozdrawiam wszystkich, którzy wtedy we mnie wierzyli), zwycięstwa/topy różnych triali GP/PT w różnych formatach, sporo wygranych lokalnych turniejów, w tym parę pre (jeśli to w ogóle jakieś osiągnięcie), status warszawskiego specjalisty od mono-reda 

 

2. Kiedy i jak rozpoczęła się Twoja przygoda z MtG? Czym się zajmujesz poza graniem w karty?

W MtG za czasów bloku Urzy grał mój sąsiad i przyjaciel. „Kolekcjonowałem” wtedy różne magicowe commonowe okazy (zaznaczam, że to koniec podstawówki). Znacznie bardziej interesowałem się Warhammerem Battle. W gimnazjum jednak kupiłem pierwsze własne karty i uczyłem się grać, od kogo tylko mogłem (w tym pożyczonymi deckami). I tak ciągnęło się to przekręcanie stworów i chciałbym zaatakować i damage na stack, aż w końcu pomyślałem, że podejdę do tej karcianki innowacyjnie i złożę parę decków, używających ciekawych kart, co to w żadnych topowych konstrukcjach nie grają, ot z chęci bycia oryginalnym. Przyswajałem sobie także z dużymi sukcesami coraz to większe porcje wiedzy o puli istniejących kart i troszkę grywałem w Strefie na pl. Konstytucji. Dotąd pozostałem w głębi duszy kolekcjonerem i trochę nawet casualowcem. Magic dla czystej rozrywki nie pozostaje w sprzeczności z grą turniejową…

Poza kartami zajmuję się muzyką (gitarka, czasem wokal), dziewczyną, historią Warszawy, podróżowaniem komunikacją miejską dla rozrywki i pracą tłumacza. Ponadto lubię kebaby. 

 

3. W jakim formacie czujesz się najmocniejszy? Ogarnął Cię szał moderna?

Mogę powiedzieć, że gram/grałem (poor ExtendedThinking) każdy format poza obecnym Block Constructed i Cube. W sezonie rok temu najmocniej czułem się w ówczesnym Standardzie; grałem bardzo pewnie i miałem wrażenie, że inne decki nie mogą mojemu redowi dorównać. Obecnie jednak znacznie lepiej czuje się w Legacy. 

W Moderna grałem po banach Pondera i Preordaina. Wskrzesiłem najlepszy moim zdaniem w tamtym okresie Angel’s Grace/Conflagrate, dostosowałem do siebie i odniosłem nim parę sukcesów na lokalnych turniejach (co nie było trudne szczerze mówiąc, zwłaszcza przy deckach nie mających odpowiedzi na Angel’s Grace pod Isochron Scepterem). <przepraszam Elendixa tu po raz wtóry za grę i tym samym turniej, który niesłusznie wygrałemThinking>. 

 

4. Czy brakuje Ci limited na WMCQ?

Odpowiedzią na to pytanie niech będzie moje zdjęcie obok… WMCQ to nie są MPki i nigdy nie będą pewnie. Odkąd wróciłem do Magica w Lorwynie, dużo uwagi poświęcałem limited i wiedziałem, że to zaprocentuje, ale cóż teraz mogę ja, trybik w maszynie… Oby w sobotę okazało się jednak, że są jakieś zalety tego braku poza skróceniem czasu trwania eventu. 

 

5. Jak się przygotowujesz do qualifierów? Masz jakiś team, spędzasz noce na MTGO, a może spontanicznie łapiesz wygrywający decktech i jedziesz bez przygotowania?

Nie korzystam z modo. Trochę swego czasu na Cockatrice siedziałem, ale wkurzał mnie poziom ludzi (spoko, nie Polaków), więc teraz gram tam już tylko z dziewczyną. Staram się zawsze dobrać dobry deck pod swój styl i testować go w odpowiednich lokalach (ile się da). NIGDY nie gram deckiem, który za bardzo dominuje w formacie. Mówię nie „Srał-blade’owi,” Jundowi, Wróżkom, itp. Na taki deck każdy jest gotowy bo wyznacza on poziom turniejów, jak kiedyś merfolki w Legacy. Ideały rzadko się zdarzają, ale jeśli takowy by był, to dla mnie jest to deck, który radzi sobie z dominującą konstrukcją formatu, ma może jeden (inny) zły matchup, który na dużym turnieju można przeboleć/zignorować i przyzwoicie gra z resztą meta. A najlepiej w ogóle jak to rogue deck, o!

 

6. Co myślisz o obecnym meta w T2, masz jakieś ulubione talie?

Jest bardzo ciekawe jak na standard, ponieważ mamy wiele archetypów, a żaden specjalnie nie dominuje. OK, Delver jest może takim punktem odniesienia, kiedy zastanawiasz się, z czym talia ma być w stanie wygrywać, ale nie istnieje archenemy formatu. Moją ulubioną talią póki co pozostaje mono red, ale z „nowych” wynalazków fajne są też tokeny WB i Junkwalkers. Delver nie. 

7. Czy uważasz, że polskie MtG idzie we właściwym kierunku? Czy nasi zawodnicy maja potencjał i szansę na wielkie sukcesy?

Zauważyłem w Warszawie bardzo ciekawą tendencję do stawiania na nowych graczy – pojawia się mnóstwo inicjatyw dla początkujących, co jest zawsze wielkim pozytywem. Na skalę Polską, to trudno na razie mierzyć się z Łodzią pod względem organizacji, doskonały poziom prezentuje niezmiennie scena gdyńska, Poznań (o ile mi wiadomo) daje nadzieje rozkwitowi Legacy (ale mobilizacja trwa, doganiamy, tu wielkie brawa dla Fatala). Panta rhei i miejmy nadzieję, że w dobrym kierunku. Możliwości zdobycia slotów/bye na duże turnieje jest przecież obecnie w Polsce co niemiara, bywało gorzej. 

Co do naszych czołowych graczy, uważam, że są oni znacznie lepsi niż pseudoprosi z SCG. No niech mi kto powie, że GerryT jest lepszy od Paska! Ale też wielu powoli odchodzi, ustępując miejsca nowej KRWI, rodem z mrocznego Innistradu. Potencjał nasi najlepsi mają od zawsze, ale jakoś brakuje szczęścia, nie wiemThinking

 

8. Kogo typujesz na zwycięzców WMCQ w tym roku?

Nie siebie, niestety, ale byłaby to miła niespodzianka. Choć tak z przekory (z całym szacunkiem do lepszych graczy, którym nie dorastam do pięt, ale inni i tak ich wymienią/wymienili) powiem, że chciałbym, aby wygrali: Robert Borkowski, Darek Przybyło i Łukasz Cichecki. 

9. Jak oceniasz swoje szanse na Top8?

Doskonale. (znów patrz: zdjęcie powyżej)

 

10. Co Ci dało najwięcej sezonowych punktów Planeswalker? Jakiś duży turniej, czy grindowałes FNMy?

I właśnie tu dochodzimy do mojego największego problemu odnośnie do Magica – mało gram turniejów sankcjonowanych. Ot, jakaś mobilizacja, ostatnio trochę paupera, pitu pitu. Zrobiłem jakieś topy na trialach w Warszawie, kilka eventów mniejszych wygrałem. Próg 200 to śmiesznie niskie wymagania. Ja sam się bardzo późno obudziłem z tym nabijaniem Planeswalker Pointów, a bez większych przeszkód i tak się udało. Muszę stwierdzić jednak, że dla nabicia naprawdę fajnych ilości punktów polecam szczerze duże turnieje znacznie bardziej niż zarywanie każdego piątkowego wieczoru (tylko można np. zarywać co drugi, albo 2 z 3, kurczę, niech stracę – 3 z pięciu). 

– Dzięki.

 

Maciej „Duo” Janik

1. Kilka słów o sobie. Jakie miałeś do tej pory osiągnięcia w MtG?

To zacznę od czegoś czego dużo osób nie wie, mianowicie nazywam się Maciek Janik ^^ każdy kto grywa większe turniej w Polsce mnie zna, bo pożyczałem albo próbowałem pożyczać od niego karty Wink Z osiągnięć mam 2x top 64 na GP, grałem jeden Pro Tour (nie grajcie forestami) a tak to jakieś GPT, PTQ topy… a i wygrałem 1 FNM w Łodzi. 

 

2. Kiedy i jak rozpoczęła się Twoja przygoda z MtG? Czym się zajmujesz poza graniem w karty?

Kiedyś w podstawówce na jakiejś kolonii kolega miał karty Wink a tak to w gimnazjum wraz z kolegami z klasy brydżowej szukaliśmy odskoczni na turniejach i wyszło, że karty z wróżkami i smokami mogą być. Numer DCI mam od pre Morningtide, a faktycznie od NQ w Wawie, kiedy WB tokeny były w standardzie.

 

3. W jakim formacie czujesz się najmocniejszy? Ogarnął Cię szał moderna?

Ostatnio gram praktycznie tylko limited na mtgo, ale w miarę regularnie czytam artykuły i zawsze siadało mi granie nieogranymi taliami, więc powinno być dobrze.

 

4. Czy brakuje Ci limited na WMCQ?

Jak można wywnioskować z punktu 3 brakuję i to bardzo, cnst mnie ostatnio odrzuca więc tym bardziej odczuwam brak draftów Wink

 

5. Jak się przygotowujesz do tych „Mistrzostw”? Masz jakiś team, spędzasz noce na MTGO, a może spontanicznie łapiesz wygrywający decktech i jedziesz bez przygotowania?

Śledzę artykuł i decklisty, pytam znajomych czym grać na razie mam na oku kilka talii ^^ . Najchętniej zagrałbym jakąś kontrolą, choć jestem bliski zasilenia poola przy pomocy forestów. Ogólnie każdego wieczoru znajduję inny deck którym chcę grać ^^

 

6. Czy uważasz, że polskie MtG idzie we właściwym kierunku? Czy nasi zawodnicy maja potencjał i szansę wejścia do światowej elity prosów?

Tak oczywiście mamy 1 grindera na świecie, na ostatnich 3 GP zawsze był Polak w top 64, a niemiec nawet oszukał przeznaczenie i zrobił top 8, tak że wszystko idzie ku lepszemu.

 

7. Kogo typujesz na zwycięzców WMCQ w tym roku?

 Siebie, to byłby dobry plan na wakacje Wink A tak na poważnie, to WMCQ to kolejne 3 PTQ w standardzie i może je wygrać każdy, ba jak sie ma dzień konia ,to nie trzeba ani znać ani rozumieć interakcji między swoimi kartami.
Liczę na Padawana i mam nadzieje, że Kopeć obessa i przestanie marudzić o klątwie zakładów.

 

8. Jak oceniasz swoje szanse na Top8?

Jak wyżej jak uda mi się pożyczyć jakąś sprawną maszynę, to mam zamiar się tam pojawić Wink. Właśnie korzystając z okazji – ma ktoś pożyczyć jakiś tier 1 deck Wink? Oferty na priv, bo na dzień dzisiejszy nie mam czym grać^^

 

9. Co Ci dało najwięcej sezonowych punktów Planeswalker? Jakiś duży turniej, czy grindowałes FNMy?

GP Madrid + PTQ+GPT, to pozwoliło uzbierać 2 bye


 Sławomir Jabs

1.Kilka słów o sobie. Jakie miałeś do tej pory osiągnięcia w mtg? 

Sławek Jabs, członek starożytnego teamu Danonki, mieszka i pracuje w Krakowie organizując szkolenia i konferencje IT. W magiki gra ok 9 lat. W tym czasie udało się urwać kilka ptq, w tym MP 2009 i dotrwać do day2 na PT Kyoto. 

 

2. Kiedy i jak rozpoczęła się Twoja przygoda z mtg. Czym się zajmujesz poza graniem w karty? 

W Magiki wkręcony przez Elda w liceum. Okazało się, że granie w smoki i potwory to ciekawe hobby i tak już zostało. 

 

3. W jakim formacie czujesz się najmocniejszy. Ogarnął Cię szał moderna? 

Szczególnie lubię limited. Tutaj zawsze jest dużo możliwości. Oprócz tego głównie standard, Legacy wygląda na ciekawy format, z dużą różnorodnością natomiast modern kolokwialnie mówiąc olałem.  

 

4. Czy brakuje Ci limited na WMCQ? 

Nie. Inny format imprezy, też akceptowalny. 


5.  Jak się przygotowujesz do Mistrzostw? Masz jakiś team, spędzasz noce na MTGO, a może spontanicznie ł

apiesz wygrywający decktech i jedziesz bez przygotowania? 

Gram na modo, analizuję dostępne dane (archiwa, turnieje typu gp, scopen etc.). Analiza z Eldem. Grałem dużo przed wyjściem DKA, więc jestem na bieżąco. 

 

6. Co myślisz o obecnym meta w T2, masz jakieś ulubione talie? 

Nie podoba mi się, najlepsza talia formatu (delver) to talia dla luckboxów. Pozostałe też nie prezentują specjalnego poziomu. Przynajmniej nie trzeba grać hobbitami i wróżkami… Plusem jest różnorodność, kilka wersji aggro, pseudo kontrole (ub, ubw), pody, duszki i delvery. Szkoda, że w tym sezonie nie ma kombodecków ( no poza havengul summoning, które nie wygląda zbyt stabilnie). 

 

7. Potencjał i szansę wejścia do światowej elity prosów? 

Rozrasta się, to dobrze, coraz więcej ok graczy. Może za jakiś czas rozwinie się to w bardziej ustrukturyzowany team. 

 

8. Kogo typujesz na zwycięzców WMCQ w tym roku? 

Eld, Kopeć, Figar (+ za różowe koszulki), Pędraki, może Gerwaz. 

 

9. Jak oceniasz swoje szanse na Top8? 

Na top 8 to 50% – uda się albo nie.

 

10. Co Ci dało najwięcej sezonowych punktów Planeswalker? Jakiś duży turniej, czy grindowałes FNMy? 

Zahaczyłem o Grand Prix Madryt. Sześć urwanych gier = invite. Na gp urwałem 5 dobiłem standardem na 256 osób i voila.

 

 

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze