Sealed deck w Szczecinie, Its Geek Zone – zestaw z opisem

Witam czytelników portalu Psychatog.pl. Poniżej opisałem zestaw kart, który otrzymałem, deck, którym grałem oraz to co zapamiętałem z turnieju.

Turniej odbył się w formacie 3 boostery Khans of Tarkir I 3 boostery Fate Reforged. Na miejscu zjawiło się 18 graczy. Rozegraliśmy 5 rund swissa, w wyniku którego wyłoniło się Top 8, a tam już rozegrano draft w trybie single elimination.

 

Turniej rozegraliśmy w sobotę 24 stycznia w bardzo fajnym, dobrze oświetlonym miejscu, organizowanym przez Its Geek Zone. W trakcie przerwy była możliwość zamówienia pizzy lub innego jedzenia, z czego wielu graczy skorzystało.

Otworzyłem moje 6 boosterów, spisałem zawartość, przejrzałem karty i wiedziałem ,że ten zestaw jest bardzo mocny i w dobrych rękach jego właściciel daleko zajdzie. Bardzo się ucieszyłem, kiedy karty trafiły z powrotem do mnie.

 

sealed w its geek zone

Po szybkim przejrzeniu kart wiedziałem, że będę składać Abzan ze względu na removal (Debilitating Injury, 2x Reach of Shadows , 1x Murderous Cut, 1x Douse in Gloom,1x Savage Punch, 2x Hunt the Weak, 1x Sandblast) i bomby w tych kolorach (Dromoka, the Eternal, Palace Siege, Hooded Hydra). Miałem też mniej kosztowne stwory, które zajmowały się wczesną agresją.

pokaż / ukryj

Lista kart w chodzących w skład mojej talii:

 

Z kart sideboardowych korzystałem tylko z Return to the Earth. Z decku byłem bardzo zadowolony, niczego mi w nim nie brakowało, bardzo fajnie się grało.

W pierwszej rundzie trafiłem na tempo Jeskai. W pierwszej grze przeciwnik miał bardzo dobre, agresywne otwarcie z Flamewake Phoenix i Goblin Heelcutter. Feniksa raz zabiłem, ale po wystawieniu przez oponenta Frost Walker, ognisty ptak powrócił do gry. Na batlefield po stronie przeciwnika trafił Aven Surveyor, który cofnął mojego blokera na rękę. W tej grze oponent tak mocno naciskał, że nie miałem czasu zagrać Palace Siege. Pierwszą grę przegrałem. W drugiej grze zaszła ciekawa sytuacja: na stole po mojej stronie tapnięty był Battle Brawler i odtapowany Chief of the Edge. Przeciwnik zaatakował Goblin Heelcutterem i wyznaczył na cel triggera tapniętego Battle Brawlera, czyli zostawił mi możliwość bloku biało-czarnym Warriorem. Uznałem, że warto pozbyć się goblina (nawet za cenę utracenia Chief of the Edge), który jest kluczowym stworem czerwonych aggro decków. Zablokowałem i oba stwory spadły na cmentarz. Dalej tą grę i następną szybko wygrałem.

Stan po pierwszej rundzie: 3 pkt, wynik meczu: wygrana 2-1,
stan ogólny: wygrane/remisy/porażki 1-0-0

W drugiej rundzie trafiłem na Abzana. W pierwszej grze przeciwnik wystawił Citadel Siege i wybrał tryb smoków. W ten sposób wygrał pierwszą grę. Drugą grę szybko wygrałem mimo, że robiłem mulligana do pięciu kart. W trzeciej grze wystawiłem Abzan Falconer, zagrałem z morpha Hooded Hydra. W następnych turach odmorfowałem Hydrę i zagrałem Palace Siege w trybie smoków (podczas tego turnieju korzystałem tylko z tego trybu). Hydra zginęła od removalu, zostawiając 5 tokenów, które blokowały naziemne ataki przeciwnika. Palace Siege i stwór z lataniem zabrały oponentowi ostatnie punkty życia.

Stan po drugiej rundzie 6 pkt, wynik meczu: wygrana 2-1,
stan ogólny: wygrane/remisy/porażki 2-0-0

W trzeciej rundzie trafiłem na Jeskai ze splashem zielonego dla Ambush Krotiq i Snowhorn Rider. Pierwszą grę wygrał przeciwnik, mocno korzystając z mechaniki Prowess, która karty takie jak Jeskai Elder, Jeskai Student czyni groźnymi przeciwnikami morphów. Druga gra była bardzo długa. Oponent atakował mnie Jeskai Infiltratorem, pamiętam że w momencie skończenia drugiej gry miałem mniej niż 5 pkt życia a wygrałem dzięki atakowi z powietrza Wardscale Dragona. Po skończeniu drugie gry do terminacji zostały trzy minuty. Zaczęliśmy ostatnią grę ale nie zdążyliśmy jej dokończyć. Pojedynek zakończył się wynikiem 1-1.

Stan po trzeciej rundzie 7 pkt ,wynik meczu remis 1-1,
stan ogólny: wygrane/remisy/porażki 2-1-0

Czwartą rundę zagrałem przeciwko klanowi Sultai. W pierwszej grze zrobiłem mulligana do 5 kart i szybko przegrałem. W drugiej grze zagrałem Sandsteppe Outcast z counterem +1/+1, w kolejnej turze do gry wszedł Abzan Falconer. Azban Falconer w następnej turze skorzystał ze swojej mechaniki i te dwie postacie sprowadziły przeciwnika do 0 pkt życia. W trzeciej grze wygrałem także dzięki atakom z powietrza.

Stan po czwartej rundzie 10 pkt ,wynik meczu remis 2-1,
stan ogólny: wygrane/remisy/porażki 3-1-0

Dzięki temu, że zwyciężyłem w tym pojedynku, zapewniłem sobie miejsce w Top 8.

W piątej rundzie wziąłem remis z przeciwnikiem, który szedł w tym turnieju 4-0.

Zagraliśmy dwie gry towarzysko. Oponent miał bardzo silnego Abzana. Pierwszą grę szybko wygrał .W drugiej grze wstawił do gry dwóch Sandsteppe Mastodon. Pierwsze 5 counterów nałożył na Sage-Eye Harrier, następne 5 na Sandsteppe Mastodon. Jednego słonia 10/10 zabiłem removalem. Tą grę przegrałem mimo iż przez pewien czas miałem na stole Dromoka, the Eternal, jednak nie mogłem za bardzo atakować smokiem ponieważ przeciwnik miał latającego blokera 6/10 a ja miałem na stole jakieś mniejsze stwory więc trigger smoka nie mógł go powiększyć.

Stan po piątej rundzie 11 pkt, wynik meczu remis 0-0, stan ogólny: wygrane/remisy/porażki 3-2-0

Po 5 rundach swissa byłem 2 na 18 graczy.

Następnie rozegrałem drafta (1 booster Fate Reforged i 2 boostery Khans of Tarkir). Mój pierwszy pick z boostera Fate Reforged nie był optymalny, po prostu wziąłem kartę, która jest trochę warta czyli Polluted Delta. Gdyby to był jakiś turniej z bardzo dużymi nagrodami to oczywistym pickiem byłby Citadel Siege.

 

Pozostałe, to basic landy, nie pamiętam w jakich proporcjach.

Pierwszy i ostatni pojedynek grałem z Sultai. Po dwóch grach było 1-1. Wydraftowanym deckiem całkiem przyjemnie się grało. W trzeciej grze zabrałem przeciwnikowi Swarm of Bloodflies, za pomocą Shifting Loyalties. Zaatakowałem nimi tylko raz i oponent je zniszczył. Po długiej grze stworzył sobie lepszą sytuację na stole. Ostatnim moim zagraniem, było wyczarowanie Reality Shift w atakującego stwora. Przeciwnik rzucił Rakshasa’s Disdain, miałem dopłacić 10 mana… Atakujące stwory zabrały mi ostatnie punkty życia i w ten sposób zakończyłem sobotnią przygodę w sealedzie.

maty - its geek zone

Podsumowując:

Dziękuję organizatorowi – Its Geek Zone i wszystkim graczom za stworzenie fajnego turnieju z dobrą atmosferą i wysokim poziomem gry. Limited Fate Reforged i Khans of Tarkir jest bardzo złożone i ciekawe. Jest dużo removalu i sztuczek, wiele interakcji z przeciwnikami. Gra się bardzo przyjemnie. Mechanika Prowess okazała się mocniejsza niż myślałem, a stwory z deathtouch fajnie działają z zielonymi kartami z fightem Smile

Pozdrawiam
– Daniel Dąbrowski


Daniel Dąbrowski - redDaniel Dąbrowski – Jest absolwentem informatyki dawnej Politechniki Szczecińskiej i idąc za ciosem – pracuje w Szczecinie, w firmie informatycznej. Gra w M:tG od czasów Mercadian Masques.

Jego ulubione formaty to Limited i Legacy.

 

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze