Relacja Mathieu Deloly z GP Bilbao

Mathieu Deloly pochodzi z Francji, ale mieszka od niedawna w Polsce i uczy się naszego języka. Otrzymałem niedawno od niego relację Grand Prix Bilbao, gdzie zrobił Top 8. Całość jest napisana po polsku, tak jak autor potrafił. Głosowaliście na facebooku abym nie zmieniał za bardzo treści, nie edytował, więc pozwoliłem sobie tylko na małą korektę zostawiając szyk zdań, dobór słów, tak jak otrzymałem od Mathieu. Muszę mu przyznać spory skill w naszym, jakże trudnym języku : )

Zresztą sami oceńcie, zapraszam do relacji. Poza tym, to świetny materiał z GP!

Witam!

Dużo pada śnieg i jestem zablokowany na lotnisku bez Internetu… dobry czas żeby pisać relację z GP Bilbao, o której Ober mi poprosił i z przyjemnością to robię. Relację Wizardów z tego turnieju znajdziecie tutaj.  Ale najpierw też przepraszam za błędy – mój polski jeszcze nie jest doskonały Smile

Wszystko zaczynało w Grand Prix Lyon gdzie pierwszy raz grałem w ważnym turnieju w Modernie. Bardzo mi się podobał ten format mimo tego, że skończyłem na 67 miejsce (miałem najgorsze Tiebreakery, bo przegrałem pierwszą rundę i to było rożnica między Top 32 i 67 miejsce). Ale po tym turneju, już wiedziałem, że będę grać w Bilbao. Dlatego, że się zapisałem na GPT w Warszawie gdzie wygrałem 3 Bye (mój przeciwnik w finału ich mi dał, bardzo dziękuję za to!).

W Lyonie i w GPT grałem Infectem, ale kiedy Jund zaczynał grać Lingering Soulsami to był już koniec tali. Trochę testowałem na MTGO z Phyrexian Crusaderami i z Distortion Strike’ami, jednak nic dobrego z tego nie wyszło. Więc zaczynałem patrzyć na Scapeshift, na Naya Pod i na Melira Pod. Najpierw trochę testowałem Melira Pod i nie podobało mi się, bo w formacie jest za dużo hate’a (Deathrite Shamany, Relic of Progenitus, itd..). Zostało wtedy Scapeshift i Naya Pod… ale mało czasu do testowania. Na PTQ w Warszawie złożyłem szybko Naya Pod w wersji Arix Laxa (znaczy bez Chordów i bez Wall of Rootsów) i skończyłem dzień z wynikiem 4-3. Po tym turnieju widziałem, że talia jest mocna, lista już nie jest najlepsza (za dużo Pyroclasmów, Jund Charmów i Electrolyze… więc lepiej grać wersją z Wall of Rootsami zamiast Avacyn Pilgrimów!) i zrobiłem dużo błędów. Ale ta talia tak mi się podobała, że mimo tego wynika zdecydowałem grać na Bilbao Naya Podem.

Na GPT, na miejscu turnieju w piątek, przegrałem tylko z Aura Hexproofem w finale i potwierdziłem, że ta wersja z Chordami jest lepsza. Kilka ostatnich zmiań w piątek wieczorem i to co listowałem na GP:

Rund 1: Bye

Rund 2: Bye

Rund 3: Bye

Rund 4: Jund (zrobił Top 16)

Gra 1:  Nic specjalnego. On wygrał toss i po 3 discardy, nic dobrego nie miałem. Potem grał Bloodbraid => Tarmogoyf i miał Terminate dla mojego anioła. Koniec.

Tak sidowałem z Jundem: -2 Chord of Calling, -2 Birthing Pod, -1 Linvala, -1 Ethersworn Canonist, -1 Harmonic Sliver; +3 Path to Exile, +1 Obstinate Baloth, +1 Qasali Pridemage (lepsze niż Harmonic Sliver, bo robi coś przeciw Torpor Orb, Stony Silence i Cage), +2 Relic of Progenitus (chcemy grać długie gry i Relic robi to blokując Shamany, Lavamancery i Tarmogoyfy), czasami jeden Relic + Ancient Grudge jeżeli widzę, że nie grają tylko Artefact hate (znaczy nie grają Stony Silence).

Gra 2:  Anioły + Finksy robią swoje, tak jak planowane.

Gra 3: Robię mulligan do 5, bo otwierałem dwa razy rękę bez lądu. Ale te 5 karty są chyba najlepsze które mogłem dobierać: 2 lądy, 1 Noble Hierarch, 1 Obstinate Baloth i 1 Anioł. On zaczyna T1 Shaman, ja T1 Noble Hierach. On się odtapowuje, a ja aktiwuje Mindslaver w upkeepie, bo to jest legalnie w Modernie – przeciwnik gra jeden fetch, gra Liliana z pomocem Shamama i aktiwuje efekt +1 Smile. Jego błąd, dostaję 4 życia, zabiję Lilianę gratis, jeden Anioł pożnej i to koniec gry.

4 – 0

Rund 5: Naya Pod (zrobił Day2)

Gra 1: On wygra Toss i gra POD T2. Niestety trzymałem dobrą rękę przeciw Junda, ale słabą przeciw Poda, bo nie mam opcji żeby zatrzymać go jak ma combo. Wygrał w 4 turn.

Tak sidowałem z Naya Podem: -1 Ethersworn Canonist, -3 Kitchen Finks, -1 Wall of Omens, -1 Glen Elendra Archmage, + 3 Path to Exile, +1 Aven Mindcensor, +1 Qasali Pridemage, +1 Ancient Grudge. W mirrorze, 90% czasu ktoś wygra przez combo, więc wszystko co w tym nie pomoże lub nie zaprzesta combo przeciwnika jest słabe.

Gra 2: Nie mam Poda, ale mam Qasali, Path i Linvala. On musi zagrać swój Pod żęby fetchować Phantasmal Image i kopiować Linvalę żeby zaczynać coś robić. Poswięcę Qasali EOT i dwa draw stepy pożnej dobieram swój pod. Good Game

Gra 3: Ciekawa ręka i situacja. Zatrzymam 7 kart, bo mam Hierarch, Path i Pod. Na 3 turn mogę zagrać Pod i zabić go następny turn lub trzymać Pod i trochę poczekać żebym mógł go zabić od razu poźnej. Mam Path, więc druga opcja jest lepsza. On zagra swój pod, zaczyna Combo, ja gram Path na Kiki-Jiki. Przez mój turn zagram swój Pod żeby szukać Harmonic Sliver celując na jego Poda. Teraz, on może tylko topdeckować Kiki-Jiki  lub coś przeciw mój Pod żeby wagrać. Nie udało się. Następny turn mam combo. GG

5 – 0

Rund 6: Jund (zrobił Top64)

Jeden Hiszpan, który gra bardzoooooooo wolno.

Gra 1: On mulliganuje do 5 i nic nie robi.

Gra 2: Mam lock Finks + Township, ale on ma 3 tarmo 6/7 i kiedy dobiera Jund Charm to koniec (w odpowiedzi triggera persista).

Gra 3: Gra trwa długo. To jest mój turn i to jest ostatni turn po terminacji. On ma 0 kart, 6 życia, dużo lądów stapowanych, stapowanego Dark Confidanta 4/3 po Jund Charm(!) i Lilianę z 1 counterem. Ja mam dużo lądów (bez Townshipa) i tylko Murderous Redcap z counterem -1/-1. Topdeckuję Pod, który szuka Zealous Conscripts targetując Dark Confidant… i GG, dzięki za +2/+2 od Jund Charma Wink

6 – 0

Rund 7: Scapeshift (Louis Deltour – Top8)

Gra 1:  On wygra toss. Remand -> Remand ->Cryptic -> Cryptic -> Scapeshift -> GG. Tak, Scapeshift to słaby matchup.

Tak sidowałem z Scapeshiftem: -1 Linvala, -1 Ethersworn Canonist, -1 Izzet Staticaster, -1 Harmonic Sliver, -1 Wall of Omens, +1 Negate, +2 Sowing Salt, +1 Aven Mindcensor, +1 Spellskite.

Gra 2:  Mulliganuję do 5, ale mam Sowing Salt który sprobuję grać turn 3, bo on ma tylko U dostępny, ale zagrał Spell Pierce (to ważna informacje dla ¼ finału!).  Potem dobieram Aven Mindcensor i zaczynam mieć znowu nadzieję. Gram go w odpowiedzi na Scapeshift, ale on ma Izzet Charm. GG

6 -1

Rund 8: Jund (zrobił Top64)

Gra 1:  Mam flood i nawet Township nie pomoże, bo moje Birdy i Wally nie zatrzymają długo.

Gra 2: Widzę, że mój przeciwnik nie dużo tasował swojego talii, więc tasuję ją robiąc pile’a liczę 61 kart. Dostał Game loss. Magic to łatwa gra Smile

Gra 3: Mam Relic T1 który robi co ma robić, znaczy jego 2 Tarmogoyfy są małe, więc moje 2 Finksy i 2 Anioły nie mają problemów żeby konczyć grę. Jund ma tylko Terminate żeby zabić Anioła… to mało opcji.

7 – 1

Rund 9: Aura Hexproof

Gra 1: On wygra Toss. Mam wolną rękę, ale dobrą (Wall of Roots, Wall of Omens i Anioł) i nie wiem czym on gra. Niestety zabił mnie T3 lub T4, tylko pamiętam że nic nie mogłem robić.

Tak sidowałem z Aura Hexproofem: -1 Linvala, Keeper of Silence, -1 Izzet Staticaster, -1 Glen Elendra Archmage (chyba Murderous Redcap byłoby lepszym wyborem), +1 Spellskite, +1 Qasali Pridemage, +1 Harmonic Sliver

Gra 2:  Mulliganuję do 5 żeby coś mieć i coś mam: Spellskite T2 – sam wygrał grę.

Gra 3: To jest taki typ gry który uwielbam Smile. On mulliganuje do 5 a ja do 6 i mam znowu Spellskite T2. Niestety on miał najlepszą rękę możliwą: T1 gra 1/1 hexproof, T2 Rancor i T3 Daybreak Coronet… nie mogę używać ability Spellskite’a. Potem on dobiera Nature’s Claim i zagra ją na Spellskite. 2 tury później on atakuje myśląc że to koniec gry Smile… ale mam dokładnie stwory i lądy żeby zagrać Chord of Calling za x=3 szukając Harmonic Sliver który celuje na Rancor, wtedy Daybreak fizzluje. Zostają u niego tylko 2 hexproofy i widok jego twarzy, to cud Smile.  Nie blokowałem, bo mam Kiki-Jiki w ręce którego będę grać 2 tury później; prawie infinite instant Disenchant = GG.

8 – 1

GP rzut okiem na sale

 

Day2 – Kur….czaka, wszystko w niedzielę jest zakmięte w Hiszpanii i zaczynam grać bez śniadania i bez kawy! Kur….czaka!

Rund 10: Naya Pod

Gra 1: On trzyma rękę bez Poda. Ja mam swojego.

Gra 2: On ma Combo bez Poda (miałem Qasali), ale mam Path to Exile w ręce który zagram na Anioła, bo mam tylko 7 życia i nie mam flyinga. On ma też Deceiver Exarch na stole daltego zrobił missplay targetując Anioła zamiast Exarcha z Kiki-Jikiem. W mojej turze zargram swojego Kiki-Jiki więc u niego nie dużo zostaje a ja trzymam Poda w ręce ktory daje mi najpierw Murderous Redcap i potem Zealous Conscripts + Kiki-Jiki, Mirror Breaker. Dobrze, że nie topdeckował drugiego Kiki-Jiki w jego turze Smile.

9 – 1

Rund 11: Jund (zrobił Top 16)

Gra 1: Nie pamiętam co się stało, ale przegrałem.

Gra2: Znowu gra długo trwa jednak taki jest plan z Jundem, bo w Mid/Late game mamy lepsze outy. I pamiętam, że dobieram jeden Pod, który mi dał grę od razu.

Gra3:  To była gra! Mulliganuję do 6 i po kilka turnów w ogólę nic nie mam ani w ręcy, ani na stole, bo moj przeciwnik grał Bloodbraid Elf => Lilianna of the Veil i potem Butiminous Blast => Elf => Terminate.  Muszę dobierać Finks lub Anioła!  Za to dobieram Deceiver Exarch, którego gram EOT i potem Kiki-Jiki Wink. On nie może zagrać removala, bo ma wszystko stapowane po ataku z Raging Ravine. Szkoda.

10 – 1

Rund 12: Splinter Twin

Gra 1: Gra trwa bardzo długo i zabił moje dwa Kiki-Jiki. Ma mało życie i on musi topdeckować Splinter Twin żeby wygrać. Dobiera, tą kartę ale od dawna trzymałem Chord of Calling który zagram szukając Spellskite w odpowiedzi na Splinter Twin. GG

Gra 2:  Zagram Pod T2, które nie będę mógł używać, bo 4 razy on gra Exarch lub Pestermite w moim upkeepie żeby tapować Pod… aż do kiedy dobieram Phantasmal Image. Zagrałem go kopiując jego Exarcha, odtapuję Pod i szukam Linvala. On nie dobiera Flame Slash. GG

11 – 1

Rund 13: Scapeshift (zrobił Top8)

Gra 1: Remand -> Remand -> Cryptic -> Snapcaster Mage -> Cryptic -> Scapeshift. GG

Gra 2: T2 mam Pod na stole, ale nie mam opcji go aktywować żeby szukać Glen-Elendra, bo ją dobierałem w T3 Frown. T4 mam 4 many i mam opcję ją zagrać: nie chcę czekać na piątą manę, bo wtedy on będzie mogł zagrać Cryptic Command. Nie pamiętam jak, ale Glen-Elendra nie zatrzymał (chyba Pyroclasm + Lightning Bolt/Izzet Charm).  I potem zabił mnie z Vendillion Clique + Bolt + Snapcaster => Bolt EOT + atak i jeszcze jeden Bolt. Czemu grać Scapeshiftami Smile?

11 – 2

Rund 14: Affinity

Gra 1: Wygrał toss. Trzymam wolną, ale dobrą rękę aż do kiedy widzę, że gra Affinity. Mam Chord i Phantasmal Image w ręce, wiem że muszę trzymać wystarczający czasu żeby zagrać Chord i szukać Harmonic Sliver. Poświęcę Anioła blokując Vault Skirge, który ma Cranial Plating. Dobieram swój 4 lądy kiedy mam już Wall of Roots na stole. On atakuje znowu z drugim Vault Skirge + Cranial Plating myśląc, że to koniec gry… ale nie Wink. Chord szuka Harmonic Sliver i w mojej turze zagram Phantasmal Image kopiując Harmonic Sliver (wtedy mam dwa triggery). Od tego momentu nic nie może robić, ale dodatkowo zagrałem Kiki-Jiki.

Gra 2: Keepuję rękę: 4 Lądy, 2 Wall of Roots i 1 Ancient Grudge. Ancient Grudge celuję w Steel Overseer i Cranial Plating. I teraz mój przeciwnik gra Blood Moon. Oczywiście, jak już napisałem „Magic to łatwa gra” i topdeckuję swój jedyny forest Wink. Ale kiedy on grał Blood Moon w ogólę nie czułem, że byłem w słabej situacji, mimo tego, że miałem tylko niebazykowe ląde na stole. Według mnie to był duży błąd z jego strony, bo na stole on ma Signal Pest i 2 Nexusy i nic w ręce. To znaczy, że żeby mieć jakiąś presję szybko, on musi dobierać Cranial Plating lub Overseer. To znaczy, że zostaje 6 Out w jego talii. Grając Blood Moon on daje mi dużo czasu żeby dobierać swoje bazykowe landy, Pody, Murderous Redcap, Zealous Conscripts, Kiki-Jiki lub dodatkowe Ancient Grudge (normalnie listy Poda grają 2 Ancient Grudge i z jego punktu wiedzenia tak powinno być).

12 – 2

Rund 15: ID

Top 8

¼ Finału: Scapeshift (Louis Deltour z którym już grałem w Rundzie 7)

Gra 1: On zaczyna i wiem, że mało szansy mam Maindeckiem, jedyna opcja żeby wygrać to mieć Pod na stole T2 i właśnie otwieram taką rękę, ale ma Izzet Charm. Gra kontinuje i situacja jest taka: mam Kitchen Finks na stole, Anioła w ręce i 17 życia. Louis gra Scapeshift, ja gram Anioła w odpowiedzi blinkując Kitchen Finks. Wtedy muszę topdeckować Pod lub Kiki-Jiki żeby wygrać, ale nie poszło i on mi zabija drugim Scapeshiftem.

Gra 2: Otwieram rękę bez Poda, ale jest mi trudno mulliganować kiedy mam Noble, Finks, Anioł, Kiki-Jiki i 3 lądy. Zagram Finks T2 i Anioła T3 kiedy on jest fulltap na mój EOT. On zagra Pyroclam i po trzecim triggerze Finksa mam 25 życia (to bardzo ważne). Gra kontinuje i situacja jest taka:

Mam:

– Attakujące Anioł i Finks z counterem -1/-1; 4 lądy z których tylko jedna niebieska mana jest dostępna.

– Trzymam Negate, Phantasmal Image, Kiki-Jiki i Spellskite.

– Mam 25 życia.

On ma:

Cryptic Command ‘Bounce Aniół i Draw’ na stos;

– Ma 7 lądów, wszystki tapowane.

– Trzyma 2 karty i ma 6 życia.

Co robicie w odpowiedzi na Cryptic Commanda?

Nie mówię, że mój play był najlepszy, ale tak myślałem: nie grałem żadnego spella od 2 turnów, bo chciałem trzymać Negate znając, że on gra Spell Pierce (Runda 7), bo mam presję na stole i nie chciałem widzieć Commanda. Też od 2 turnów nie miał lądu, to znaczy że on trzyma 2 spelly. Prawdopodobnie jeden z tych spellów jest Remand lub Spell Pierce i nie miał możliwości ich grać, bo żadnej mu nie dałem. Też jest opcja, że trzyma jakiś Farseek, Search for Tomorrow, Scapeshift lub Telling Time. Reszta nie jest możliwa, bo już grałby te karte.

1) Jeżeli nie ma Scapeshifta jest wtedy dużo szansy, że wygram grając Negate na Cryptic Command, bo wtedy on musi topdeckować Cryptic.

2) Jeżeli ma Scapeshift i zagram Negate na Cryptic Command i potem Spellskite, to on ma tylko jedyną opcję żeby mnie zabić: druga karta, którą on trzyma, ma być Farseek lub Search for Tomorrow i musi dobierać ląd (mam 24 życia i z Spellskitem na stole on potrzebuje 9 lądów żeby mnie zabić).

W tym momencie zostaje w jego talii 2 Search i 1 Farseek = 3 Karty i też 4 Remandy, 2 Telling Time i 1 Spell Pierce = 7 Kart. Dodatkowo czuję, że ma kontra więc zagram Negate na Cryptic i potem Spellskite. On jest na 1. Niestety on dobiera ląd i trzymał Scapeshift i Farseek. Przegrałem. Gdybym nie zagrał Negate’a wygrałbym. Chyba zrobiłem tu błąd.

 


O talii: jest mocna, ale 3 razy przegrałem i 3 razy ze Scapeshiftem. To jest bardzo słaby matchup dla Naya Poda. Sowing Salt sam nie wygra gry. Avalanche Riders nie jest mocny, bo jeżeli mogę szukać jeden 4cc z podem prawie zawsze wolałbym Glen Elendrę. Więc nie widzę dobrej opcji żeby to zmienić oprócz dodania czarnego i Slaughter Games. Jeżeli ktoś ma pomysł…

Jakbym jutro miał grać Naya Podem w GP zrobiłbym takie zmiany:

Wtedy chyba matchup Scapeshift będzie ‘trochę’ lepszy i po GP myślę, że Cunning Sparkmage jest lepszy niż Izzet Staticaster, bo Lingering Souls w końcu nie jest dużym problemem. To prawda, że Izzet Staticaster ma Flash i to jest bardzo duży plus, ale Cunning Sparkmage może celować na Lilianę i to często byłoby potrzebne nawet jeżeli wygrałem gry bez tego.

Grałem tylko 2 Chordy, ale w każdej grze gdzie jedną grałem, wygrywałem grę. Karta jest bardzo mocna, jednak też kosztuje dużo! Więc jeszcze myślę, że dwie sztuki to jest dobra ilość.

 

Konkluzja tego wszystkiego: Ten Grand Prix był łatwiejszy niż inne, bo mało Polaków było Wink

 


Mathieu-Deloly infoMathieu Deloly – Ma 28 lat, z urodzenia paryżanin, obecnie warszawiak z zamieszkania. Gra w Magica od Mirage, ale miał dużą przerwę przez 5 lat z powodu studiów. Wrócił do gry, kiedy przyjechał pracować w Polsce, w 2008 roku. Wtedy też rozpoczął naukę polskiego. Szybko poznał Davy’ego Loeba i wtedy zaczął swoja przygodę z turniejami rangi GP i PTQ. W kwietniu 2010 wyprowadził się do Kosowa, gdzie pracował 2 lata, co znowu spowodowało przerwę w grze, łącznie z brakiem dostępu do MTGO. Znajomość języka polskiego pozwoliła mu na zmianę pracy i powrót do Polski. To też oznacza powrót do Magica na… minimum 2 lata Smile

Nick na MTGO: Shibby

 

 

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze