Pot o’ Gold 2015 Draft 3x Alara Reborn

Zawsze lubiłem Dzień Świętego Patryka. Jeszcze zanim znajomi zaczęli gadać o piciu Guinnessa i imprezach w zielonych wdziankach 17 marca mi się dobrze kojarzył. No ale ja od dawna miałem sentyment do Irlandii, do ich muzyki, tańca, kultury, itd. Popularność święta jest tak duża, że nie muszę nikomu tłumaczyć o co chodzi. Mało tego, popularność jest tak duża, że święto stało się kolejnym komercyjnym hitem, wykorzystywanym marketingowo przez wiele firm. I tak jak w przypadku walentynek, także i z okazji Dnia Św. Patryka Wizardzi udostępnili specjalny event dla graczy (tak, ten tekst, jak i ten walentynkowy, ma roczne opóźnienie. Tym razem był to draft 3x Alara Reborn. Nie tylko go zagrałem, ale i nagrałem się na żywo.

alara reborn draftTak, w końcu musiał nadejść ten dzień i nadszedł szybciej niż się spodziewałem (publikacja to inna rzecz). Naprawdę długo myślałem, że zanim zacznę nagrywać na żywo, to przynajmniej te 10-15 turniejów udostępnię na zasadzie omówienia replayów. Okazało się jednak, że dużo łatwiej jest grać i gadać niż gadać o tym jak grałem. Może to dlatego, że przy nagrywaniu miałem określone cele – zrobić jak najkrótsze filmiki, jak najlepsze, a przynajmniej przyzwoite, jakościowo (i mam tu na myśli głównie kwestie związane z głosem), przez co zamiast zrobić filmik z marszu powtarzałem jedno nagranie po kilka razy i odkładałem resztę w czasie na zasadzie: „jutro, na pewno jutro”. Do tego dochodził stres i brak obycia przed mikrofonem, zdenerwowanie (bo oprócz nagrywania się miałem milion innych rzeczy na głowie), a jaki tego efekt, to wiecie. Komentowanie to ciężki kawałek chleba i nie każdy ma do tego naturalny talent. Albo jeszcze inaczej – im bardziej komuś zależy, tym gorzej wychodzi.

Z drugiej strony, nagrywanie na żywo też wcale takie proste nie jest. Powiedzmy sobie szczerze – to nie jest najlepszy materiał. Za mało tu mojego gadania, a to co jest – mam wrażenie – nieco nudne. Do tego format 3x Alara Reborn na pewno nie należy do najciekawszych, ale nie będę się tu samobiczował. Zresztą, po odsłuchaniu i ponownym obejrzeniu filmików udało mi się wyłapać przynajmniej część rzeczy, które warto poprawić i w następnych nagraniach będzie już lepiej. Znaczy, mam nadzieję, że będzie lepiej. Tym bardziej przyda się wszelka krytyka i komentarze.

A na marginesie, ciekawe, że na walentynki psioczy mnóstwo osób. Jakoś na Dzień Świętego Patryka, równie obce i komercyjne (przynajmniej u nas) święto, narzekań nie słychać. Może nie rozpowszechniło się ono jeszcze tak bardzo, a może rzecz ma związek z tym, co piszą na wikipedii:

Jeszcze inną tradycją związaną z obchodami Dnia św. Patryka jest tradycja picia whiskey – obowiązkową szklankę whiskey zwie się „dzbanem Patryka”. Za tą tradycją stoi legenda, wedle której święty Patryk nastraszył pewną karczmarkę, która nie dolewała pełnej miarki trunku, że przez to pojawią się w jej karczmie potwory. Wystraszona kobieta od tego czasu zawsze napełniała szklanice do pełna.

Coś jest na rzeczy. Ponadto, nacieszyć się Świętym Patrykiem w pełni może w zasadzie każdy. Walentynkami tylko ci, co mają drugą połówkę. I w tym wypadku jednak nie chodzi o butelkę.

Draft 3x Alara Reborn

Grałem i draftowałem totalnie w ciemno. Już sam fakt, że to jest 3x Alara Reborn, a nie cały blok Alary, mnie zaskoczył. O ile jeszcze w przypadku poprzedniego materiału z Lorwyna co nieco kojarzyłem, tak tu zupełnie nie ogarniałem i łapię się za głowę nie tylko ze względu na picki, ale też błędy w czasie gry i to co mówię. Od razu zdradzę, że siadło – udało się zrobić 3-0, ale jednak była w tym spora doza szczęścia. Inna rzecz, że draft z 3 paczek w tym małym dodatku to naprawdę dziwny, choć momentami zabawny, format (dla chętnych, tu możecie sobie obejrzeć, jakie tam są karty). Acha, nagranie jest dość ciche (nie polecam słuchania przy otwartym oknie) i tak, wiem, bełkoczę pod nosem momentami, ale z różnych powodów nie mogłem tu lepiej tego przygotować.

Poniżej spis decku.

pokaż / ukryj

Naya

Runda 1

Runda 2

Runda 3

No i to by było na tyle. Biorąc pod uwagę, że to pierwszy raz i że na nagranie czas miałem dopiero późną nocą, to jestem zadowolony z efektu, chociaż powiedzmy sobie szczerze – internetów tym nie podbiję. Tak czy siak, dzięki za oglądanie i doczytanie do końca i do następnego razu!

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze