Znacznik: Burn

Paprykarz Open – Relacja z finałów 23-25.01.2026

Odkąd tylko wróciłem do bardziej kompetetywnego grania w medżola, cykliczne imprezy spod szyldu Paprykarza traktowałem, jako takie małe karciane święto. Kilka większych turniejów (czy to qualifiery, czy mistrzostwa Polski), garść side eventów, a także rozgrywki w innych karciankach. A do tego możliwość zakwalifikowania się na końcoworoczne wielkie finały. Co należało zrobić, aby na nich zagrać? Skończyć w topie jednego z większych wydarzeń, bądź regularnie kręcić porządne wyniki na nich. Slota na poprzednie finały otrzymałem właśnie dzięki regularnemu graniu na paprykach, natomiast na te, z których relację właśnie czytacie, zagwarantowałem sobie kończąc w top 4 jednego z pierwszych destination quali w 2025.

Finały Paprykarza, czyli najważniejsza (w moim mniemaniu) Polska impreza magicowa. Event z mocnymi nagrodami wyłącznie dla zakwalifikowanych graczy. Najmocniejsi magowie z naszego kraju zebrani w jednym miejscu i w jednym celu, zostać mistrzem. Jak wypadło zwieńczenie sezonu 2025? O tym dalej.

Czytaj dalej

AMA Modern #1 – UW Control

Rozsiądźcie się wygodnie w fotelu, zaparzcie herbatkę i bierzcie za czytanie! Odpuszczamy wyjątkowo dowcip wysokich lotów rodem z „Familiady” Strasburgera i rozpoczynamy na dobre serię AMA modern. Głównym tematem będzie dzisiaj UW Control oraz jej potencjał w formacie, ale fani Burna i poszukiwacze nowego decka także nie powinni być zawiedzeni. No więc…

Zaczynajmy!

 

Czytaj dalej

Pauperowy burn – wprowadzenie do talii

Jakiś czas temu naszło mnie na to, aby spróbować sobie grania w paupera. Złożyłem wtedy jeszcze topowe na MTGO mono B, wpadając przy okazji w pułapkę – pauper nie jest jakiś bardzo skomplikowany, ale wymaga sporej znajomości decków, meta i synergii między kartami. Dobry gracz świetnie sobie będzie radzić. Gracz słaby lub początkujący przegra niejedną grę przez brak wiedzy i nieogranie. Mono B było takim deckiem, który zajmuje spore miejsce w meta, bo grają nim świetni gracze z wynikami oraz nowi/słabi gracze bez wyników. Wspominam jednak o tej talii nie dlatego, że chcę o niej opowiadać, ale dlatego, że grając nią, jednym z moich największych nemezis był burn.

Wypada tu dodać, że pauperowców online nie ma jakoś specjalnie wielu. W czasie gdy mono B święciło triumfy, było ich jeszcze mniej. Nicki się powtarzały. Bywało więc tak, że grałem kilka razy pod rząd, trafiając nie tylko na ten sam archetyp, ale wręcz na tego samego gracza. To było szczególnie irytujące, kiedy wpadałem na tego !@#$%a, grającego burnem. Dziś sam jestem tym !@#$%iem.

Czytaj dalej

Jak gra Satyr

Nie jestem pro graczem ani nie posiadam imponujących wyników, jednak dysponuję jakąś wiedzą. Tekst ten jest dokładnie kierowany do znajomej, która właśnie zaczyna przygodę z medżikiem. Z chęci pomocy wpadłem na pomysł by napisać „instrukcję obsługi” jej nowej talii i podczas etapu twórczego trochę mnie poniosło. Ona oczywiście czytadło dostanie, ale pomyślałem, że może nie tylko ona skorzysta.

Cała koncepcja zaczęła się dawno temu, gdy wydrukowany został Satyr Firedancer. Od razu wiedziałem, że ma duże możliwości. Długo myślałem o talii czerwono-niebieskiej (Izzet) bazując trochę na kartach z Return to Ravnica. Tam było dużo fajnych rzeczy. Ostatecznie pomysł rozbił się o rzeczywistość. Talia paląca nie miała szans przecisnąć się przez dobrą kontrolę, bo brakowało szybkości, ani przez wielkie stwory, w które należało rzucić kilka zaklęć by zdjąć je z pola. A i to czasem nie wystarczało. Pomysł zawiesiłem do momentu, gdy zobaczyłem mecz prosów gdzieś w Stanach. Pojawił się znany mi satyr lecz z domieszką… białego! Tak, to było to, czego brakowało tej talii. A teraz do rzeczy.

Czytaj dalej

Psychatog.pl