Kolejny materiał o decku z formatu, który niebawem będziemy rozgrywać na Grand Prix Praga. Tym razem Aleksander „Burczybas” Małecki wprowadza nas w świat talii Splinter Twin: szalonego palenia, kopiowania w nieskończoność stworów i spontanicznego kontrowania. Opisuje talię Tier 1, która poprzez ogromną elastyczność bardzo łatwo dopasowuje się do metagame, dostosowuje do praktycznie każdego decku i dzięki dwukartowemu combo może wyciągnąć grę nawet z najsłabszej sytuacji na stole. Ta uniwersalność doprowadziła talię wiele razy na podium, przez co jest świetnym wyborem na duży turniej, a jeśli sami nią nie gracie, musicie poznać ją od strony kierowcy, by wiedzieć, jak przeciw niej grać.
Znacznik: burczybas
gru 17
Crny w Czechach
Ponieważ weekendowe zajęcia co dwa tygodnie wyłączają mnie z wielu premiere eventów, wyjazd na PTQ w Czechach do Brna, w wolną niedzielę, był no-brainerem. Z Krakowa wyruszyliśmy koło 5:30 w składzie Łysy za kierownicą (Mono White), Alien shotgun (Mono U), Random lewa flanka (GW Leśna Przygoda) i ja. Jadąc po Promila (Mono U) do Raciborza usłyszeliśmy od Randoma jedną z zabawniejszych historii Magicowych od dłuższego czasu. Na ostatnim turnieju Random zostawił w decku Korsarza swoje fullart foil Foresty z Zendikara i w sobotę chciał je odzyskać. Dzwoni więc do niego rano i mówi: „Hej, zostawiłem u ciebie Foresty, mogę po nie podskoczyć?”. Kiedy się rozłączał, poczuł na ramieniu czyjąś rękę. Odwraca się i widzi policjanta, który go pyta „A po jakie Foresty idziesz?”, na co Random bez namysłu odpowiada „Fullartowe foil z Zendikara”. Trochę to wytrąciło z równowagi pana władzę, który bardzo chciał złapać jakiegoś niecnego narkomana, jednak pokazanie kart wyjaśniło sprawę. Czytaj dalej


