Magic Lore – Atogi – studium przypadku

Wstyd przyznać, ale serwis z togiem w nazwie, do tej pory nie zebrał się do opisania rodziny tytułowych stworzeń. Biję się w pierś, to moja wina – jako szef powinienem już dawno się tym zająć!

Oddaję Wam tekst o całej rodzinie tych żarłocznych, ale jakże uroczych potworów, które nie tylko są dość wyjątkowe, jak na znane mi światy fantasy, ale też zagościły w grywalnych taliach. Psychatog, to oczywiście mój faworyt, ale grało się też Auratogiem czy klasycznym Atogiem, Necratog pojawił się w decku, który wygrał trzecie Mistrzostwa Świata w Magica w 1997 roku. Po więcej szczegółów o historii magicowej togów zapraszam do lektury niniejszego artykułu.

Atog – geneza

Pierwszym atogiem był po prostu Atog z edycji Antiquities (antyki), który stał się pierwowzorem całej rodziny magicowych żarłoków. Atog jest typem istot magicowych, gatunkiem małych stworzeń znanych z ogromnego apetytu i wyjątkowej diety. Najczęściej posiadają humanoidalny kształt (trochę podobny do goblinów) o wyglądzie pomiędzy gadem a płazem, do tego wyłupiaste oczy i wielkie zębate gęby. 

Z magicowej Gamepedii dowiadujemy się, że nazwa 'atog’ jest anagramem 'goat’, czyli kozy. Jak dobrze wiadomo, kózki wcinają prawie wszystko, co im w wpadnie paszcze. Gracze zauważyli także, ATOG ma w sobie pierwsze literki ze zdania „Artifact TO the Graveyard.”

Jako dziecko kina lat 80 i 90-tych, kojarzyłem zawsze atogi z wszystkożernymi, wiecznie głodnymi kulkami z kosmosu, czyli Crittersami.

Wróćmy jednak do tematu. „Atog”, historycznie pierwszy z atogów, to stworek 1/2 za 1R, który tymczasowo rośnie po zjedzeniu artefaktów. Ma to umocowanie w fabule, ponieważ ich pierwsze wystąpienia związane są z pełną artefaktów Dominarią, gdzie były nie tylko dość powszechne, to jeszcze rozproszone na kilku kontynentach. Po raz pierwszy widziano je na Terisiare w czasie Wojny Braci, gdzie siały spustoszenie w zbrojowniach potężnych rzemieślników artefaktów (z ang. artificers) tamtej epoki. Jednak największa różnorodność i występowanie atogów były na Otarii, gdzie rozwijały się jako padlinożercy po Phyrexiańskiej Inwazji. Zresztą większość atogów to rodzaj swoistych padlinożerców, którzy potrafią zdobyć siłę i pożywienie dzięki konkretnym substancjom.

Kolejni członkowie rodziny

Po pojawieniu się Atoga w edycji Antyki (ang. Antiquities), kolejne togi zadebiutowały – w kolejności: w Mirażu (Foratog, Mirage), w Wizjach (Chronatog, Visions), w Weatherlight (Necratog) i w Burzy (Auratog, Tempest). Dzięki temu mieliśmy togi uzupełniające całe koło kolorów (ang. color wheel):

  • Foratog zjadający lasy; zielony,
  • Chronatog zjadający czas (tury); niebieski,
  • Necratog zjadający grób; czarny,
  • Auratog zjadający uroki (enchantmenty); biały,
  • Atog zjadający artefakty; czerwony.

Stworki najwyraźniej szybko się mnożyły i już w Odysei (ang, Odyssey) dostaliśmy ich potomstwo, które powstało z połączenia dwóch togów przyjaznych kolorów:

  • Phantatog zjadał uroki i psychiczną energię (reprezentowaną jako zrzucanie kart z ręki); był biało-niebieski,
  • Psychatog zjadał psychiczną energię i zawartość grobu; był niebiesko-czarny
  • Sarcatog zjadał grób i artefakty; był czerwono-czarny,
  • Lithatog zjadał artefakty i ziemię (landy); był zielono-czerwony,
  • Thaumatog zjadał uroki i ziemię; był biało-zielony.

Na Otarii rezydował także legendarny król togów, kanibalistyczny Atogatog. Wyjątkowy lord, który karmił się swoimi ziomkami, do tego o nietypowych statystykach 5/5. AtogAtog miał początkowo pojawić się w dodatku Unglued II, ale wraz z pomysłem stworzenia cyklu multikolorowych togów wskoczył wraz z nimi w Odysei.

W Mirrodinie jeszcze ukazał się rozrośnięty Atog, czyli Megatog (3/4, do tego po zjedzeniu artefaktów rósł +3/+3 i dostawał trample).

Atog - rodzina atogów

Atog i jego cała rodzina. Kliknij, aby powiększyć

W Spirali Czasu (ang. Time Spiral) dostaliśmy Totem Chronatoga (z ang. Chronatog Totem), który  po  aktywacji stawał się na turę Chronatogiem. Technicznie nie jest to część rodziny, tylko pamiątka z dawnych lat przedstawiona jako artefakt.

Dalej ciężko znaleźć doniesienia o togach w historii Magica i pozostaje zabawa w detektywa oraz szukanie po ich opisach, do tego ukrytych w różnych wydaniach. Na przykład z opisu Atoga z Mirrodina dowiadujemy się, że na Dominarii traktowany był jak padlinożerca-śmieciarz, ale już na Mirrodinie był drapieżnikiem, najpewniej siejącym postrach. To dość oczywiste, ponieważ Mirrodin był światem artefaktów, ale istotną informacją jest to, że w ogóle tam egzystował. Podpis Atogatoga sugeruje, że są bardzo rodzinne i wspólnie konsumują (lub są konsumowane) na rodzinnych obiadach : ) Auratog zjada własne magiczne ochrony, więc nie dba o bezpieczeństwo. Chronatog ewidentnie żyje chwilą, zjadając teraźniejszość. Foratog ewidentnie nie dba o środowisko i zjada nawet najstarsze drzewa (elfy muszą go nienawidzić!), za to Necratog zawsze dokopie się do jedzenia, więc jest wytrwałym poszukiwaczem. Megatog, czyli efekt ewolucji togów, już nawet nie gryzł – połykał w całości, a zęby stanowiły raczej ozdobę. To, że na jednym świecie (Mirrodinu) egzystował jednocześnie Megatog i Atog znaczy, że ewoluują dość swobodnie lub ktoś eksperymentował na kilku okazach (ale to tylko mój domysł niewprawnego detektywa).

Niestety dwukolorowe togi nie dostały żadnych podpisów, więc o nich można tylko snuć teorie wynikające z cech jednokolorowych rodziców.

Zastosowanie w grze i triumfy

W mechanice Magica togi zaliczamy do tzw. sac outletów, czyli opcji poświęcania innych kart, co ma przełożenie na specyficzne talie. Albo wywalamy wiele permanentów, staramy się, by wracały z grobu i znowu poświęcamy, albo pakujemy jakoś grób i go zjadamy, albo mamy aury wielokrotnego użytku (jak np. Rancor). Czasem też zależy nam, aby było jak najmniej zasobów, np. przy rzuceniu karty Balance. Wyjątkowo Chronatog zjadał następne tury i nie można było zdolności używać więcej niż raz na turę, ale nawet i on znalazł swoje chwilowe zastosowanie.

Co prawda wychodzę już poza historię wynikającą z kart i świata gry, ale warto trochę opowiedzieć o występowaniu togów na scenie turniejowej. Do tego skorzystałem z serwisu TCG Player i ich bazy talii, z której nie wszystkie informacje umiem zweryfikować, daty mogą nie być idealnie podane, ale to chyba najlepsze źródło do sprawdzenia dawnych decków.

Chronatog

Zacznijmy może od najmniej typowego, czyli Chronatoga. Ten odnajdywał się w taliach, w których nie chcieliśmy mieć kolejnych tur i czekaliśmy aż przeciwnik zamęczy się dobieraniem kart. Chronatog idealnie sprawdzał się z kartą Stasis i dzięki zjadaniu kolejnych tur, nie trzeba było zbyt często opłacać kosztu Stagnacji. Przykładem jest TurbotogChronatog StasisChronatog Stax i Stasis Control. Obecnie wymienione podchodzą pod legacy i vintage, ale część z nich, w swoim czasie, mogło należeć nawet do standardu lub tzw. formatu extended, który potem przerodził się w modern. Są to talie, które zaliczamy do typu tzw. 'Więzienie’ (z ang. Prison) lub 'Stax’ (chyba od stagnacji), gdzie przeciwnik ma bardzo ograniczone możliwości, nie może zagrywać nowych czarów, atakować, jest odcinany od źródeł many i generalnie rzuca stołem po kilku turach. Bez Stasisa, ale też na zasadzie odcinania przeciwnika od źródeł, był zbudowany w ówczesnym standardzie, w 2007 roku, UR Destroyland Control, który dał swojemu pilotowi 6 miejsce w Regionalsach Indianapolis (turniej kwalifikujący do Mistrzostw Stanów Zjednoczonych). Sam miałem przyjemność pilotować Mono Blue Stasis na Mistrzostwach Polski w 1999 roku, z którym wszedłem do Top 8 i dam głowę, że miałem Chronatogi w talii (ale tak ogólnie, to była dość słaba konstrukcja ;p).

Psychatog

Dalej spróbuję wymieniać już togi w kolejności od najmocniejszych i najpopularniejszych. Tutaj palmę pierwszeństwa ma na pewno Psychatog. Stworek pieszczotliwie zwany Doktorem Ząbkiem (ang. Dr. Teeth) wcale taki potulny nie był. Nie faworyzuję go ze względu na nazwę naszego serwisu internetowego, ale ze względu na ogromną siłę, konsystencję i 'odpowiednie kolory’ tego toga.  Wprowadzając go na stół, praktycznie na każdym etapie gry, mamy na ręce i/lub w grobie karty, dzięki czemu można go zwiększać. Jest odporny na Terror i Lightning Bolta. Do tego niebieski kolor daje mu ochronę i kontrolę stołu, a czarny wspiera niszczeniem stworów przeciwnika (ang. removalem). Te cechy naturalnie wrzuciły Psychatoga do czarno-niebieskich talii kontrolnych i ewentualnie ich wariantów z innymi kolorami (najczęściej z czerwonym, ze względu na Nightscape Familiar, który wspierał wczesne konstrukcje decków z tym togiem).

Psychatog, Modfly Alters

Figurka Psychatoga, Modfly Alters, źródło: https://imgur.com/NVBZ4DX

Pierwszy Psychatogowy UB Kontrol, który prowadził Ryna Fuller, wygrał turnieju z serii Masters rozegrany w San Diego w 2002 roku. Niektóre wersje miały też Upheaval, który pozwalał czyścić stół z przeszkód i czasem nawet wstawiać w tej samej turze Psychatoga. Po takiej akcji tog leciał już nieblokowany i zadawał kończący cios. Przykładem jest:

Spora analiza dotycząca decków na Psychatogu jest dostępna tutaj i chyba wystarczająco wyczerpuje temat. Warto jeszcze wspomnieć, że sześciu z ośmiu graczy w Top 8 Mistrzostw Świata 2002 miało talie oparte na Psychatogu, wśród nich był zwycięzca, Carlos Romão.

Psychatog miał zmodyfikowaną wersję zdolności Necratoga do zjadania grobu i logicznie powinien mieć tez zdolność Chronatoga, ale ta wydała się projektantom kart niepasująca (poświęcanie tur). Zespół projektowy wpierw zasugerował usuwanie 7 kart z własnej talii , co z jednej strony szybko kończyło zwykłe talie mające 60 kart (- 7 na startową rękę), a z drugiej strony wzmacniało grube talie np. oparte na Battle of Wits, który wygrywał jak posiadało się więcej niż 200 kart w bibliotece. W końcu jednak zastosowano zdolność zrzucania własnej ręki by wzmacniać Psychatoga, co było bardziej czarną niż niebieską zdolnością. Więcej o tworzeniu karty tutaj, przy opisie Psychatoga.

Długo by wymieniać. Wpisów do bazy TCG Player z hasłem 'psychatog’ jest ponad 700, a już dla kolejnych w popularności: Auratoga 103, Megatoga 65 i Atogatoga 35. Czerwonego Atoga tu nie liczę, bo szukanie po nazwie wyświetla też pozostałe togi.

Atog

Atog zaczął święcić ogromne triumfy przy jego drugim pojawieniu, czyli wraz z Mirrodinem. Zasilał pierwsze talie Affinity, czyli oparte na współgrających ze sobą artefaktach właśnie z tą zdolnością. Idea była prosta – bardzo dużo artefaktów, które tanio i szybko wprowadzamy na stół, a do tego trudny do zabicia finisher, któremu wpierw dawano latanie by szedł bez bloku, a potem wystrzeliwano go np. za pomocą Fling lub Grab the Reins. Poświęcanie artefaktów było też opłacalne przy Disciple of the Vault na stole. Taka talia zrobiła nawet pierwsze miejsce na mistrzostwach kanadyjskiej prowincji Saskatchewan. Affiinity tłumaczy się jako powinowactwo, ale w polskim środowisku na zawsze takie talie będą nazywane Affinity. Affinity była szalenie mocną talią, głównie przez błąd Wizardów wprowadzenia artefaktycznych landów bez większej wady czy kosztu (z ang. drawbacku). Affinity było tak dobre, że nawet powstawały Anty-Affinity Affinity z Furnace Dragonami w main decku, a inne talie trzymały w mainie np. Shattery (zazwyczaj kartę sideboardową). Poza dobrymi wynikami w turniejach regionalnych, pierwszym wielkim sukcesem było chyba zwycięstwo Ravager Affinity z Atogami na Grand Prix Bruksela. Potem Vial Affinity z togami zwyciężył na Grand Prix Orlando i Affinity znowu z dwoma togami wygrało Mistrzostwa Świata 2004. Z czasem Atogi zaczęły znikać z takich talii, ale na ich początku miały swój świetny czas. Atog zaczął pojawił się też w pauperze i miał swój triumf np. w MTGO Pauper Challenge w 2018, teraz radzi sobie także w ligach Paupera. Do dziś stanowi tam jeden z istotnych archetypów, pełniąc funkcję decku aggro-combo.

Auratog

Biały tog ma swoich fanów i przez chwilę sprawdzał się w tzw. Enchantressach, czyli taliach z Argothian Enchantress i Verduran Enchantress. Do tego dochodziła masa tanich aur ze wspomnianym wcześniej Rancorem. Przykładem takiego decku jest Enchantressa, która wygrała turniej PTQ Providence kwalifikujący do Pro Tour Venice.

Megatog

Zmutowany Atog odnajdywał się chyba tylko jako karta sideboardowa, np. w Affinity, które zajęło 2 miejsce na Mistrzostwach Stanu Iowa, albo w tzw. Wielkich Czerwonych (z ang. Big Red), czyli taliach czerwonych opartych na duże stwory i duże efekty, jak ten z ćwierćfinału kwalifikatora do Pro Tour Columbus.

Atogatog

Pomimo jakiegoś potencjału w EDH czy tribalowych deckach, Atogatog nie wygrywał większych turniejów, ale ze względu na wielu fascynatów ma sporo spisów w bazie TCG Playera. Pojawił się, wraz z innymi togami, w sideboardzie Belchera z Legacy. Mam jednak wrażenie, że gracz chciał w ten sposób pokazać, że nie potrzebuje sideboardu, aby wygrywać gry swoją talią. Jest także jedynym legendarnym togiem, więc jest „jedyną słuszną” opcją w tribalu EDH na togach (kiepski wybór, biorąc pod uwagę niedużą liczbę togów, ale i on swoich fanów miewa).

Necratog

Necratog nie miał jakiegoś wielkiego pola do popisu, ale jedna sztuka tej karty pojawiła się w spisie talii, którą Jakub Slemr wygrał Mistrzostwa Świata w 1997 roku. To jedna z pierwszych talii, o której usłyszałem, grając w Magica. Wtedy korzystaliśmy z talii, gdzie wrzucało się wszystko, co mamy i szukało w tym sensu, a spis Slemra był olśnieniem i kwintesencją tzw. przewagi kart (z ang. card advantage) oraz współgrających elementów, czego do tej pory nie umieliśmy znaleźć w kartach. Warto jednak dodać, zwłaszcza dla młodszych czytelników, że były to czasy, kiedy niewielu ludzi miało dostęp do Internetu i spisy decków nie były zbyt powszechne. Zamykając temat – Necratog był jeden, ale odgrywał ważną rolę finiszera.

Kuzyni

Pozostałe togi raczej nie miały okazji się pojawić w zwycięskich taliach większych turniejów, najpewniej ze względu na słabszy zestaw umiejętności.

Podsumowanie

Szansa, na pojawienie się w niedalekiej przyszłości atogów w nowych edycjach jest raczej niewielka. Na tzw. „skali biblów” (własne tłumaczenie 'beeble scale’) mają niestety wysokie siódme miejsce, czyli cytując: „jest mało prawdopodobne, aby powróciły, ale jest możliwość, jeśli pojawi się odpowiednie środowisko”.  Taką samą szansę na powrót mają m.in. Rebele, Kithkiny, Gnomy, Wiewiórki (choć jak pokazuje nam Kaldheim i zapowiada Mark Rosewater – wiewiórki wracają do czarnoramkowego Magica, zarazem w 2020 powrót Atogów był też oznaczony przez niego jako „Little If„) i Slithy. Szkoda, bo to bardzo zabawne i ciekawe ludziki, które trochę namieszały w metagame formatów constructed, zwłaszcza Atog i Psychatog.

Aha, na koniec jeszcze rzecz warta odnotowania, blog MaRo nazywa się Blogatog. Może jednak MaRo kiedyś przypomni sobie o nich i wprowadzi na chwilę nowego toga, np. jedzącego karty z exlie, zjadającego sideboard, wcinającego mutacje, counterki czy inne cuda ze stołu : )

 

Źródła

Pisząc ten tekst posiłkowałem się wpisami z wiki, stron Wizardów oraz innych ważnych miejsc internetowego Magica:

 

Pozdrawiam,
– Przemysław „Ober” Oberbek


Obecnie w ramach poprzednich etapów projektu ukazały się poniższe prace (aktualizacja z 11.02.2021): 

Artykuły

 

Filmy

 

Zapraszamy także do wspierania naszego projektu poprzez Patronite. Przy tej okazji serdecznie dziękujemy naszym Patronom i Sponsorowi, którzy wspierali lub aktywnie wspierają Projekt Magic Lore Pl!

  • Michał Sumka
  • Paweł Szczęsny
  • Rymika Myślicka
  • Piotr Gliźniewicz
  • Jakub Rojek z Wilda Software
  • Sebastian Pustelnik
  • Patron Anonimowy
  • Patron Anonimowy
  • Sklep StrefaMtg.pl
  • Sklepy Graal.pl

 

Mishra, Magic Lore Pl

art by: Błażej Kurowski, www.instagram.com/Vlepkaaday; kliknij, aby powiększyć


Informacje o autorze znajdziecie w zakładce: redakcja

 

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze