Tag: galathar

Sliver story 2 – miejsce sliverów w fabule

Slivery pochodzą z… no właśnie. Skąd? Tego nie wiemy na sto procent, ale może to i dobrze. Nic tak nie przyciąga uwagi jak odrobina tajemnicy. Pewne jest to, że slivery możemy spotkać na co najmniej dwóch planach: Dominarii i Rath. Ten drugi jest zresztą szczególnie interesujący. To tam znajdowała się Twierdza, będąca siedzibą …

Kontynuuj czytanie

Sliver story 1 – wstęp

Na początku wyjaśnijmy sobie jedną rzecz. Jeśli jesteś miłośnikiem wdzięków Sharon Stone i wszedłeś na tę stronę, chcąc dowiedzieć się czegoś o jej występie w filmie „Sliver‚”, zawiedziesz się. Ten tekst jest o czymś zupełnie innym i jeśli nie grasz w karciankę Magic: The Gathering, nie znajdziesz tu dla siebie nic interesującego. Zajrzyj …

Kontynuuj czytanie

Wrażenia z warszawskiego Prerelease M14

Niezależnie od tego, czy się komuś M14 podoba, czy nie, możemy już bawić się zawartością tego dodatku. Co prawda Launch Party ruszają 19 lipca, ale w zeszły weekend część z nas wzięła udział w Prerelease M14.

Dostaliśmy nowe karty, rozegraliśmy trochę turniejów i pewnie mieliśmy przy tym trochę zabawy. Ja zaś …

Kontynuuj czytanie

Subiektywny rzut oka na Magic2014

Kolejne opowiadanko z kart musi poczekać, ale pracuję nad nim. W tej chwili mą uwagę przyciąga Core Set M14 i to jemu bym się chciał tu przyjrzeć. Bynajmniej nie będzie to analiza – na tę będzie trzeba poczekać na Sołtysa czy OmniSzrona.

Chcę tu tylko spisać to, co mnie bawi w …

Kontynuuj czytanie

[Blog] Historia kartami pisana

Flavor to niby tylko dodatek do Magica. W sumie nie ma znaczenia, czy przeciwnik składa się, bo oberwał z błyskawicy, czy dlatego, że spopielił go nasz smok. Mimo to fajnie, że jest. Można sobie dzięki niemu dorobić jakąś historię do grania. Od pewnego czasu zastanawiałem się zresztą, co by było, gdyby wziąć kilka …

Kontynuuj czytanie

Pięć kolorów Tatiany Maslany – Orphan Black

Jak zakładałem bloga na Psychatogu, Ober powiedział, że nie muszę na nim pisać o Magicu. Nie do końca się z tym zgadzam. Znaczy, owszem, mogę pisać o czymkolwiek, ale to przecież strona o karciance. Wpisy powinny się chociaż ocierać o tematy z nią związane.

Ale nie dziś. Dziś ulegam i jednak …

Kontynuuj czytanie

[Blog] Liga Gatecrash: Walcząc z własnym deckiem (turnieje 2-5)

Wiecie co to jest efekt motyla, prawda? Że niby machnięcie skrzydeł owada w jednym miejscu, może jakiś czas potem wywołać tornado po drugiej stronie globu. W przypadku relacji z ligi ten efekt chyba miał miejsce. Tak się składa, że tekst o ostatnim turnieju napisałem przed tym, który widzicie poniżej. Gdy oba już były …

Kontynuuj czytanie

[Blog] Liga Gatecrash: ostatni turniej – powrót do Orzhovy

Kończy się przygoda z ligą Gatecrash. Przyszedł czas na ostatni turniej.

Tym razem mogłem się lepiej przygotować i na spokojnie już w poniedziałek kupiłem boostera. W środku znalazły się takie karty:

 

 

Kontynuuj czytanie

Konwent Grojkon i Pre Dragon’s Maze!

Nie jeżdżę na konwenty by grać w karty. To jak jechać na koncert do innego kraju i na miejscu zachlać się tak, że się nic nie pamięta. Można, owszem, „jakieś” wspomnienia też będą, ale to samo mogę robić u siebie – wychodzi taniej i nie traci się czasu na dojazdy.

Do …

Kontynuuj czytanie

[Blog] Emil – nowy bloger

Obcy, na którego trafia bohater jednej z powieści Clifforda Simaka, twierdził, że czas jest najprostszą rzeczą. Im dłużej żyję, tym bardziej mam jednak wrażenie, że tak wcale nie jest.

Czas to nie tylko szalenie skomplikowana sprawa, ale wręcz wredna istota, która nie wybacza. Jeśli człowiek nie potrafi sobie z nią radzić, …

Kontynuuj czytanie